Reklama

Nie trzeba być fashionistką, by zauważyć rosnącą fascynację prostotą. Na TikToku i Instagramie królują miękkie sylwetki, stonowane kolory i luźne formy . To właśnie „low-energy dressing” – moda, która nie krzyczy, a uspokaja. Ten styl odzwierciedla zmęczenie pokoleniem nadmiaru: trendami zmieniającymi się co tydzień, oczekiwaniami perfekcyjnego wizerunku, presją nieustannego samodoskonalenia.

To nie tylko wybór estetyczny – to emocjonalny azyl. Jak zauważa psycholożka mody dr Dion Terrelonge, low-energy dressing to więcej niż styl. To przetrwanie w epoce cyfrowego przebodźcowania.

ZOBACZ TAKŻE: Za to kochamy Valentino. Te kreacje zapisały się w historii mody i nadal zachwycają...

Minimalizm jako terapia

Za minimalistycznym stylem kryje się zaskakująco bogata psychologia. „Życie teraz jest wyczerpujące emocjonalnie” – mówi dr Terrelonge. Niekończące się cykle informacji, presja społeczna, kryzysy klimatyczne, polityczne i gospodarcze powodują, że kobiety – szczególnie młode – coraz częściej szukają stabilności w tym, co mają na sobie.

To rodzaj mechanizmu radzenia sobie z kryzysem egzystencjalnym. Prosty strój nie wymaga decyzji, nie prowokuje oceny. Pozwala odetchnąć, dając iluzję kontroli w świecie, który wymyka się spod kontroli.

Pewność siebie zaczyna się od komfortu

Choć może się wydawać, że prostota ubioru to rezygnacja z wyrazistości, eksperci są zgodni: wręcz przeciwnie. „Kiedy ktoś ubiera się prosto, daje to sygnał, że wie, kim jest” – mówi dr Terrelonge. Nieprzesadzony styl komunikuje zdecydowanie, spójność i wewnętrzny spokój. W świecie, gdzie „mniej” staje się nowym „więcej”, nieprzerysowany wygląd to symbol statusu – wskazuje, że masz czas, a czas to dziś luksus.

Paradoks "low‑energy dressing"

Wbrew nazwie, low-energy dressing nie zawsze oznacza brak zaangażowania. Media społecznościowe stworzyły wręcz nowy ideał: estetykę pozornego luzu. Koczki „w biegu”, które zajmują 20 minut, „makeup no makeup” z dziewięciu kosmetyków, minimalistyczne stylizacje planowane jak kampania reklamowa.

CZYTAJ TEŻ: Zapomnij o sukienkach. Influencerki znalazły nowy imprezowy uniform i wcale nie chodzi o garnitur. Efekt wow gwarantowany

To zarazem paradoks – ma wyglądać lekko, ale nie jest przypadkowa. Z drugiej strony jednak dla pokolenia Z mniej decyzji w szafie to więcej przestrzeni na kreatywność i lepsze samopoczucie.

Prostota to nowa kreatywność

Psychologia za tym trendem może okazać się trwalsza niż sama estetyka. Być może właśnie w prostocie tkwi przyszłość stylu – nie w pogoni za doskonałością, ale w ubraniach, które dają nam wytchnienie. Bo w świecie pełnym chaosu, to, co najprostsze, staje się najcenniejsze.

Copenhagen Fashion Week A/W 2025
Copenhagen Fashion Week A/W 2025 Raimonda Kulikauskiene/Getty Images
Reklama
Reklama
Reklama