british Vogue, lipiec 2020, koronawirus
Fot. Materiały prasowe
O TYM SIĘ MÓWI

Przełomowe okładki brytyjskiego Vogue'a w dobie koronawirusa!

W sesjach wzięli udział zwykli obywatele

Sabina Zięba 2 czerwca 2020 16:15
british Vogue, lipiec 2020, koronawirus
Fot. Materiały prasowe

To naprawdę nadzwyczajna decyzja! Biblia mody zdecydowała się nie zamieszczać na okładce lipcowego wydania znanych modelek czy gwiazd, a postawiła na zwykłych obywateli, kluczowych pracowników, bo to właśnie oni są obecnie najbardziej narażeni na chińską chorobę. Za każdym z nich stoi niezwykle ciekawa historia... Kim są bohaterowie najnowszych okładek brytyjskiego Vogue'a?

Okładki brytyjskiego Vogue'a w dobie koronawirusa

Tym razem kultowy magazyn zrywając z tradycją do współpracy zaprosił położną we wschodnim Londynie, Rachel Millar, maszynistkę londyńskiego pociągu, Narguisę Horsford oraz asystentkę z supermarketu w King's Cross w centrum stolicy Wielkiej Brytanii, Anisę Omar. To właśnie ta trójka została wybrana jako reprezentanci kluczowych angielskich pracowników, którzy ryzykują życiem w dobie koronawirusa.

Edward Enninful, brytyjski redaktor Vogue'a, powiedział: „Gdybyś ktoś na początku tego roku powiedział mi, że gwiazdami okładki w lipcu będą te trzy osoby, nie uwierzyłbym. Ale nie potrafię wymyślić odpowiedniejszej trójki kobiet reprezentujących miliony ludzi w Wielkiej Brytanii, które u szczytu pandemii, w obliczu dużych i małych niebezpieczeństw, włożyły mundury czy ubrania robocze i poszły pomóc innym”. Co o nich wiadomo?

Bohaterka pierwszej z okładek to 24-letnia Rachel Millar. Gdy była dzieckiem, na farmie dziadków widziała poród jagniąt - po tym wydarzeniu zainteresowała się położnictwem. Pochodząca z irlandzkiego Cookstown dziewczyna, w 2017 roku ukończyła University of East Anglia i rozpoczęła pracę w zawodzie. Co do tej pory było dla niej najtrudniejszym momentem w dobie koronawirusa? Otóż... kradzież roweru, którym dojeżdżała do szpitala. Jak mówi, w tym ciężkim czasie mogła liczyć na pomoc innych: „W przeciągu kilku godzin po kradzieży, przyjaciel, który również pracuje w szpitalu Homerton, zebrał online ponad 500 funtów, by pomóc mi wrócić na drogę. Inny kolega z kolei opisał tę historię na Twitterze i w ciągu godziny lokalna firma przekazała mi nowy rower elektryczny”.

24-letnia Rachel Millar, położna ze wschodniego Londynu

british Vogue, lipiec 2020, koronawirus	british Vogue, lipiec 2020, koronawirus, Rachel Millar
Fot. Materiały prasowe

Kolejna z okładek należy do Narguis Horsford. Od 10 lat pracuje ona dla TFL (Transport for London) i jeździ pociągami naziemnymi. Wiadomo, że mieszka sama w Bounds Green w północnym Londynie. Ze względu na zawód musi niezwykle wcześnie wstawać - niektóre jej zmiany zaczynają się już o 1:30. Mimo narażenia na zarażenie koronawirusem i przez to przymusowy azyl od najbliższych, nie narzeka na pracę. Mówi: „Nie boję się pójść do pracy, ale wciąż muszę dystansować się od rodziny, ponieważ jestem tutaj i pracuję na pierwszej linii. Martwią się, szczególnie moja babcia... To z pewnością pokazało nam, że życie jest krótkie. I nie możemy brać niczego za pewnik. Nie wyobrażam sobie, żebym robiła cokolwiek innego”.

Narguis Horsford, kierowca pociągu naziemnego w Londynie

british Vogue, lipiec 2020, koronawirus	british Vogue, lipiec 2020, koronawirus, Narguisa Horsford
Fot. Materiały prasowe

Trzecią bohaterką uosabiającą brytyjskie społeczeństwo jest Anisa Omar. Ta 21-latka od roku pracuje w Waitrose w King's Cross, równocześnie studiując drugi rok zarządzania biznesem na jednym z tamtejszych uniwersytetów. Mieszka w Islington z rodzicami i trojgiem rodzeństwa. Przez wiele osób na Twitterze już została okrzyknięta mistrzynią makijażu - ze względu na COVID-19 nie mogła mieć wizażystki i zachwycająco pomalowała się sama. Lokalny klient Waitrose wtrącił nawet, że widuje ją co tydzień i „zakładał, że jest modelką”. A jak zmieniło się jej życie w dobie koronawirusa? Widać to przede wszystkim po miejscu pracy. Opowiada: „Przed pandemią ludzie patrzyli na nas, jak na asystentów. Sądzili, że jesteśmy tam, by pokazać im, gdzie są jajka lub wysłuchać ich narzekań. Teraz są o wiele bardziej wyrozumiali. Rozumieją, że jesteśmy tu cały czas, a oni nie muszą wychodzić z domów. Ludzie są o wiele milsi, są cieplejsi”.

Anisa Omar, 21 lat, asystentka w supermarkecie w King's Cross

british Vogue, lipiec 2020, koronawirus	british Vogue, lipiec 2020, koronawirus, Anisa Omar
Fot. Materiały prasowe

Podobają Wam się te okładki?  

Wideo

Marynarki, kardigany, sukienki maxi, kozaki na słupku. Te produkty będą modne jesienią i zimą 2020/2021

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

URATUJ ZIEMIĘ: Niezwykłe „lasy kamiennych igieł”
 na Madagaskarze, drzewa jak z bajki na Sokotrze – czy ostatnie bastiony nieskażonej przyrody ocaleją? IZA MIKO: „Pandemia pokazała, że czas na zmiany na poziomie globalnym. Potrzebne jest prawo i wprowadzenie kar”. ELŻBIETA DZIKOWSKA o tym, co nas czeka – „zadeptany” przez turystów świat? TOMASZ ZUBILEWICZ: „Myślimy, że nastąpi dzień, w którym gwałtownie wszystko wróci do stanu poprzedniego. To błąd”. W cyklu Extra: Przeludnienie – kres „luksusu rasy ludzkiej…”.