Tylko u nas!

Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński razem żyją, razem piszą. I nie kryją: "Fascynuje nas kobiecość!"

MA 29 września 2015 10:50
Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński, sesja dla VIVY!
Fot. Bartek Wierczorek/LAF AM

Dwóch pisarzy, Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński, napisało wspólnie kryminał retro „Tajemnica domu Helclów”. To wyjątkowa sytuacja, gdyż obaj autorzy nie tylko piszą razem, ale też... razem żyją! Pytani, czy mówienie o tym wymaga odwagi, odpowiadają, że odwagi wymaga samotne życie. We dwóch raźniej!

 

Obaj twórcy przyznają się, że pochodzą z domów, w których rządziły mocne kobiety.

Piotr: Na mnie też ogromny wpływ wywarła ukochana babcia – która, poznawszy Jacka, przyjęła też rolę jego babci i której pamięci zadedykowaliśmy naszą książkę.

Jacek nawet próbował kiedyś życia z kobietą.

Jacek: Kiedyś uznałem, że wszystkiego należy spróbować, i byłem z kobietą przez dziewięć miesięcy. Nie moja broszka. A mówiąc poważnie: bycie z kimś jest trudne, niebycie z nikim jest trudne. Cały czas się coś boleśnie odczuwa.

Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński, sesja dla VIVY!
Fot. Bartek Wierczorek/LAF AM

 

Od dwunastu lat ma u boku Piotra. Razem osiągnęli wiek emerytalny - 67. Jak Piotr daje sobie radę z życiem u boku popularnego i nagradzanego pisarza, ze statusem "chłopaka pisarza"? To rodzi jakieś emocje?

Piotr: Jednak mierzi mnie to, że jestem czasem traktowany jako "ktoś do towarzystwa". (...) W Polsce w ogóle niewiele się mówi o roli mężów i żon twórców. Zwłaszcza żon. Coś tam robiła, pewnie gotowała temu poecie czy malarzowi, sprzątała, segregowała rękopisy. A przecież często to są niesłychanie żywe związki intelektualne – jak u nas, choć tu przynajmniej nie mają znaczenia stereotypy płci. Piotr jest pierwszym czytelnikiem moich tekstów, a czasem nawet ich współautorem, jeśli zapędzi się w edytowaniu. Wykorzystuję w pisaniu mnóstwo jego anegdot, powiedzonek, spostrzeżeń. To jest ogromny zysk, to jest literacki kapitał tego związku. Mnóstwa rzeczy bym nie napisał bez niego. Lub napisał je w sposób znacznie uboższy i gorszy. Tymczasem na wszystkich rozdaniach nagród, spotkaniach zawodowych itd. regularnie się powtarzają nieprzyjemne sytuacje: ktoś podaje mu rękę, w ogóle na niego nie patrząc, nie potrafi spamiętać imienia. Bardzo to nas irytuje.


Piotr Tarczyński, sesja dla
Fot. Bartek Wieczorek / LAF AM

 

Bohaterką ich kryminału jest kobieta, profesorowa Zofia Szczupaczyńska, która w dziewiętnastowiecznym Krakowie ściga morderców. Nie po raz pierwszy w twórczości Jacka Dehnela pojawia się dojrzała kobieta. Co ich pociąga w kobiecości?

Jacek: Przez stulecia literaturę pisali mężczyźni, którzy, poza nielicznymi wyjątkami, niespecjalnie interesowali się kobiecą duszą. Dlatego pisarstwo Balzaka było takim szokiem. Uwielbiam charakterne bohaterki.

Więcej o życiu dwóch zakochanych pisarzy w najnowszej "Vivie!", już  kioskach.

 

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Magda Mołek o pięknym, ale i trudnym macierzyństwie, a także Katarzyna Grochola z mężem o swoim tajnym ślubie…