TYLKO U NAS

Dla Heleny Norowicz wiek to tylko liczba: „Wysiedzę w szpagacie kilka minut”

Jak dba o swoją kondycję?

Alina Mrowińska 4 maja 2019 16:59

Helena Norowicz udowadnia, że wiek to tylko liczba. Po satysfakcjonującej karierze zawodowej przeszła na emeryturę, na której była 12 lat. Jak sama mówi „nie odpuściła” i ciężko pracowała na swojej działce. Po pewnym czasie na jej drodze pojawiły się nowe propozycje i możliwości... Czy jest dla niej wiek i dlaczego przypadek pełni w jej życiu ważną rolę.

Nadal robi Pani szpagat?

Miałam może 10 lat, kiedy poszłam z rodzicami do cyrku. Byłam zafascynowana akrobacjami. Co też ci ludzie potrafili zrobić z własnym ciałem. Mieliśmy mały ogródek i zaczęłam próbować a to mostek, a to szpagat. Łatwo mi szło. Kiedyś moja nauczycielka francuskiego była na pokazie gimnastycznym, a potem już na lekcji zadała mi jakieś pytanie i podsumowała: „Norowicz, inteligencję to ty masz w nogach” (śmiech). Pamiętam zabawną historię – robiłam szpagat i przemknęła mi myśl: Ciekawe, czy zrobię, jak będę miała 66 lat. Moja babcia miała właśnie tyle i wydawała mi się bardzo stara. Dochodziłam już do siedemdziesiątki, kiedy odeszłam z teatru na emeryturę. I któregoś dnia postanowiłam sprawdzić, jak to jest z tym szpagatem. Trochę mi brakowało. Zawzięłam się i po dwóch miesiącach już robiłam bez problemu. Dziś też mi się udaje. Nawet wysiedzę w szpagacie kilka minut.

To był trudny czas, kiedy odeszła Pani na emeryturę?

Zawsze mówiłam, że nie wyobrażam sobie życia bez pracy. Ale potrafiłam się pogodzić, że tak to już jest i kiedyś przychodzi ten końcowy etap. Zaczęłam dostrzegać przyrodę, hodować kwiaty w ogrodzie. Koszami znosiłam ziemię z lasu, ze stawu przenosiłam wodę wiadrami. Mama jeszcze żyła, przerażona pytała, dlaczego ja tak ciężko pracuję. A mnie to sprawiało ogromną frajdę. Prawie cały rok siedziałam na działce. Czasem było mi troszkę smutno. Propozycja od Bohoboco była totalnym zaskoczeniem. Otrzymałam drugie życie. Cudowne jest, że ludzie mnie zaakceptowali. To mi dodaje sił i budzi wiarę, że to, co robię, ma sens. Chcę powiedzieć kobietom, żeby robiły to, co kochają, co daje im szczęście, poszukały w sobie ukrytych talentów. Świat wtedy jest piękny, kiedy z niego korzystamy. A życie trwa nadal i może być piękne także na starość.

Zobacz nasze video! 

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Blanka Lipińska  o swojej misji, seksualnych preferencjach i związku, Andrzej Chyra o ojcostwie po 50-tce i Roksana Węgiel o zwycięstwie w Eurowizji Junior i cenie sławy.