Maciej Orłoś i Joanna Twardowska–Orłoś po raz pierwszy tak szczerze opowiedzieli o odejściu dziennikarza z TVP po 25 latach pracy, o tym jak żona go wspierała i dlaczego zamieniła się w jego coacha.

WIDEO

player placeholder

Maciej Orłoś o odejściu z Teleexpressu

Gdy Maciej Orłoś pożegnał się z widzami Teleexpressu wszyscy przecierali oczy ze zdumienia: „Teleexpress bez Orłosia? To niemożliwe”. A jednak. Dziennikarz przyznaje, że była to jedna z najtrudniejszych decyzji w życiu.

Maciej: Nie zwolniono mnie, ale czułem, że muszę odejść, tylko najpierw chciałem się rozejrzeć, sprawdzić jakie mam możliwości. To naprawdę była dla mnie i mojej rodziny przełomowa zmiana, ale Joanna udzieliła mi wtedy bardzo dużego wsparcia.

Zobacz także:

Joanna: Podkreślałam, że jesteś telewizyjnym frontmanem, bardzo zananą osobą publiczną. Nie musisz się więc denerwować, bo wszędzie cię zechcą, a my w domu nawet tej zmiany nie zauważymy, bo ograniczam używanie telewizora”.

Joanna uważa, że odejście Macieja wydarzyło się w dobrym momencie, dlatego nie demonizowała sytuacji. Wiedziała, że z jego nazwiskiem nie będzie miał problemów ze znalezieniem nowej pracy. Miała rację. Maciej Orłoś trafił do WP, gdzie prowadzi „Dzieje się 16.50” i współprowadzi poranny program lifestylowy.

Maciej: Jeden z dyrektorów próbował mnie namówić, żebym został, ale ja decyzję już podjąłem. Poza tym byłoby mi głupio przed Joanną, gdybym został, bo przecież przez tyle wieczorów rozmawialiśmy na ten temat”.

img37aEKP-c3da145
Olga Majrowska

Ale przyznaje, że nie było mu łatwo podjąć taką decyzję.

Maciej: Mój ulubiony artysta Bob Dylan powiedział, że jedyną stałą rzeczą w życiu jest zmiana. Ale ja byłem tradycyjny, wyobrażałem sobie, że do końca życia będę w „Teleexpressie”. Liczyła się dla mnie ciągłość i trwałość, która dla widza ma duże znaczenie. Joanna jednak myśli inaczej, bardziej innowacyjnie.

Joanna: A komu wierzyć jak nie żonie?

Maciej: Wierzyłem ci, ale przeżywałem to odchodzenie po tylu latach. Pomyśl - ta sama droga do pracy, te same pomieszczenia, ta sama formuła programu i te same twarze. Zanim podjąłem decyzję, szarpałem się, żyłem jak w matrixie”.

Joanna mam doświadczenie w dziennikarstwie i PR, jest zaangażowana w działalność charytatywną, przez ostatnich pięć lat była prezesem Fundacji Maestro. Zajmuje się coachingiem, jest w trakcie certyfikacji ICF, kończy zawodowe studia coachingu i już praktykuje. I to właśnie na mężu przetestowała swoje umiejętności, pokazując mu jakie ma przed sobą możliwości:

Joanna: Chciałam uświadomić Ci, że przed Tobą nowe propozycje a zatem nowe możliwości, a TVP to piękny rozdział, który kończy się dając początek następnemu”.

Cały wywiad z Maciejem Orłosiem i Joanną Twardowską–Orłoś przeczytacie w najnowszym numerze dwutygodnika VIVA!

imgKyJo3Y-75a665a
Mateusz Stankiewicz/AF PHOTO

Zobacz także: Maciej Orłoś po 25 latach odchodzi z "Teleexpressu". Co mówił w wywiadzie o swojej pracy?