TYLKO U NAS!

Joanna Koroniewska wraca na szklany ekran! Czy jako Małgosia w M jak miłość?

Słowa aktorki nie pozostawiają co do tego wątpliwości...

Krystyna Pytlakowska 11 marca 2019 07:58
Joanna Koroniewska, VIVA! listopad 2013
Fot. Olga Majrowska

To jej czas. Po kilku latach przerwy Joanna Koroniewska wraca na szklany ekran! W jakim serialu będziemy mogli ją oglądać? Jak udaje łączyć się jej obowiązki zawodowe z opieką nad dwójką dzieci? Czy uważa, że rola Małgosi w M jak miłość sprawiła, że jest postrzegana przez pryzmat stereotypów? O tym aktorka opowiedziała w osobistej rozmowie z Krystyną Pytlakowską.

Krystyna Pytlakowska: Podobno wracasz do serialu...

Joanna Koroniewska: Tak, wróciłam do gry. Od grudnia do początku marca byłam w zdjęciach do drugiego sezonu serialu Ślad. Początkowo, kiedy dostałam propozycję pomyślałam, że to jest nie do zrobienia- mam dwie córki, z czego młodsza była w grudniu 10 miesięcznym maluchem. Po kilku dniach zastawiania się podjęłam decyzję: dam radę! Bo przecież nie ma lepszych spcjalistów od logistyki niż mamy, prawda? (ha, ha ha!) Bardzo spodobał mi się scenariusz a do tego wiedziałam, że zdjęcia będą trwały do początku marca, więc to tak naprawdę tylko trzy miesiące intensywnej pracy.

Znasz dobrze aktorów, z którymi grasz. To miłe spotkać się ponownie na planie?

Tak, niektórych znam jeszcze ze szkoły filmowej, innych z teatru. Między innymi cieszyłam się ogromnie na pracę z moją serdeczną koleżanką Anitą Jańcią czy zawsze radosną Adą Fijał. Praca z tymi ludźmi to była fantastyczna przygoda – zarówno aktorzy, grono reżyserskie, jak i cała ekpia okazali się być wspaniałymi ludźmi i wielkimi profesjonalistami. A przecież to bardzo ważne z kim się pracuje, zwłaszcza na planie filmowym, gdzie emocje są niezmiernie istotne.

Dlatego też się zdecydowałaś?

Zdecydowałam się ze względu na scenariusz, na to, że jest to serial kryminalny, ze względu na ludzi i po prostu zwyczajnie w świecie tęskniłam za pracą na planie. I choć wiedziałam, że będzie to niełatwe zadanie- mieszkam w Warszawie, plan był we Wrocławiu, tak więc w każdym tygodniu pokonywałam trasę z domu na plan i z powrotem a przecież w pierwszej kolejności jestem mamą i tego bycia mamą nie mogłam zaniedbać.

Aktorka nie może tylko siedzieć w domu i wychowywać dzieci.

Jak się okazuje, można łączyć jedno z drugim, choć to nie jest proste :) Jednak moja rola okazała się być ogromnym wabikiem – gram panią nadkomisarz CWŚ, mocną kobietę, zdecydowaną, skuteczną w „łapaniu” przestępców. Trochę to niezgodne z moimi warunkami :).

Przecież jesteś mocną kobietą.

No właśnie, ale tego ludzie o mnie nie wiedzą, bo dotychczas nie grałam takiej roli. Ta, z kórą jestem kojarzona to rola Małgosi, nie radzącej sobie życiowo, oszczędnej w emocjach, zimnej osoby.

Chciałaś więc zagrać dla odmiany policjantkę?

Bardzo chciałam. To duże wyzwanie, bo nie wiem czy w zwykłym życiu mogłabym być policjantką. To również zupełnie obce środowisko, ale tym bardziej cieszyła mnie perspektywa grania takiej osoby. To, co nieznane, kusi najbardziej.

Nie miałaś jednak w ogóle ochoty wracać do serialu, jak gdzieś czytałam.

Nie chciałam wracać do serialu, który prawdopodobnie dużo bardzej obciążałby mnie czasowo, bo przy dwójce dzieci czas jest zawsze deficytowym towarem. Poza tym, bardzo chciałam spróbować czegoś zupełnie innego, poczuć inną energię, spotkać inych ludzi, w inny sposób popracować.

Będziesz mogła pojechać z dziećmi na wakacje.

Z wakacjami to może być różnie, bo jeśli w maju zacznie się plan kolejnej transzy Śladu, to będę musiała zweryfikować swoje plany wakacyjne.

Na planie jednak też ktoś musi ci pomagać. I na pewno nie twój mąż, który jest bardzo zajętym dziennikarzem.

Helenką zajmuje się niania,która może przebywać z nami na planie. Zapewniono nam wspaniałe warunki: mam pokój, w którym mogę karmić córeczkę, co dla karmiącej matki jest niezmiernie istotne.

Przy pierwszej córce więcej pracowałaś?

Przy Jance wróciłam do pracy po około pół roku. Grałam wtedy w dwóch serialach i chyba pięciu spektaklach teatralnych. Teraz mam jeden serial i własnie zaczęłam próby w teatrze.

Ciągnie cię do teatru?

To prawda, tym bardziej, ze gram w moim ulubionym teatrze Komedia. Jak już wspomniałam, właśnie zaczęłam próby do nowego spektaklu, do bardzo interesującej komedii- to będzie bardzo mocna rola , z ogromną iloscią tekstu, bo właściwie nie schodzę ze sceny. Dużo pracy przede mną. Ale ja to kocham! Teatr to moja wielka miłość. A teraz mam i teatr i serial, czyli pełnia szczęścia.

Zawsze wiedziałam, że jesteś bardzo pracowita.

Teraz już mniej pracuję. Kiedyś próbowałam wszystko robić sama, dzieląc się naprzemiennie opieką, niemal wszystko chciałam sama ogarnąć. Teraz jednak pozwalam sobie na pomoc... Ale wciąż mam wszystko pod kontrolą.

A kiedy zobaczymy cię w telewizorze?

Już na początku kwietnia będą w telwizji Polsat pierwsze odcinki z moim udziałem. I prawdę mówiąc, nie mogę się doczekać. Ciekawa też jestem, jak zostanę odebrana w tej odmiennej estetyce.

Jestem ogromną fanką amerykańskich thillerów i seriali kryminalnych. Odkąd mamy dostęp do Netflixa, mogę sobie wygospodarować czas na kino w domu. Dziś wyjście do kina to cała wielka wyprawa, niestety.

A masz jakiś serial ulubiony?

Narcos to mój numer jeden i drugi Dom z papieru, trzeci Black mirror w którymś momencie przestałam jednak go oglądać, bo tak się bałam. Teraz jednak, kiedy sama gram w mocnym serialu, nie mogę być już taka wrażliwa. Muszę oglądać mocne filmy, a z tego najbardziej się cieszy mój mąż (śmiech)  

Joanna Koroniewska, VIVA! listopad 2013
Fot. Olga Majrowska

Joanna Koroniewska
Fot. instagram@JoannaKoroniewska

Wideo

Poznaj historię miłości Agnieszki Woźniak-Starak i jej męża Piotra!

Polecamy

Top

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

Blanka Lipińska  o swojej misji, seksualnych preferencjach i związku, Andrzej Chyra o ojcostwie po 50-tce i Roksana Węgiel o zwycięstwie w Eurowizji Junior i cenie sławy.