Hanna Lis, VIVA! 15/2019, VIVA! lipiec 2019
Fot. Marlena Bielińska/Move
TYLKO U NAS!

Hanna Lis: „Wolałabym być anonimowa, chodzić w rozciągniętym dresie i szopie na głowie”

Dziennikarka w poruszającym wywiadzie VIVY!

Gabriela Czernecka 23 lipca 2019 13:57
Hanna Lis, VIVA! 15/2019, VIVA! lipiec 2019
Fot. Marlena Bielińska/Move

Ze starszą córką, Julią, rozmawia o jej chłopaku, Holendrze. O młodszej, Annie, mówi: „Będę miała dzieciaczka jeszcze rok, a potem druga wyleci w świat”. O gotowaniu: „Dla mnie gotowanie jest aktem miłosnym”. O ojcu: „Jedyne, czego żałuję, strasznie żałuję, to tego, że nie porozmawialiśmy szczerze na końcu”. Hanna Lis – kobieta, córka, matka - w szczerym wywiadzie z Romanem Praszyńskim. A co jeszcze w nowym numerze VIVY!? 

Hanna Lis na okładce magazynu VIVA!

Roman Praszyński: Na Twoim Instagramie smakowite zdjęcia potraw, które gotujesz, i Twoje fotki na łonie przyrody. A Twój Twitter mroczny. Prowadzisz na nim polityczne wojny. 

Hanna Lis: Wojny? Przesada – dysputy (śmiech). Martwię się tym, w jakim kierunku zmierza Polska, jak postępuje rozkład naszej demokracji, jak budzą się demony nietolerancji i nacjonalizmu. I jako zaangażowany obywatel, nie jako dziennikarz, podkreślam, komentuję, przedstawiam swój punkt widzenia, dyskutuję. Chociaż polski Twitter, niestety, coraz bardziej upodabnia się do polskiej polityki. Coraz mniej w nim dyskusji i dialogu, coraz więcej  awantur i fauli. Smutne. 

Tęsknisz za telewizją newsową? 

Nie tęsknię, bo sama, jako „konsument”, odeszłam już od telewizji. Wszystkie newsy czerpię teraz z sieci. Zanim telewizja coś wypuści, to już jest to na Twitterze albo w wydaniach on-line gazet. Zamówiłam sobie w kablowej telewizji wypasiony pakiet, cieszyłam się, że będę miała 300 stacji telewizyjnych. A z czego korzystam? Z Netflixa, YouTube’a i National Geographic. Najbardziej nietrafiona inwestycja ever.

Nie brakuje Ci bycia znaną publicystką, prezenterką wielkiej stacji? 

Pytasz o hierarchię w społeczeństwie? Twierdzisz, że to zapewnia jakiś szczególny status? 

Dokładnie tak. Dodajemy sobie wartości.

Ułuda. Człowiek jest wart tyle, co ma w głowie i w sercu. Najbardziej wypasione ferrari ani bycie panią z telewizji nie dodadzą ci wartości. To tylko pozłotko. Ale rzeczywiście w środowisku ludzi mediów króluje wybujałe ego, które karmi się wyłącznie tym, że „jestem sławna/sławny”. Szczerze? Wołałabym być anonimowa, chodzić sobie do sklepu w rozciągniętym dresie i szopie na głowie bez obaw, że nazajutrz jakiś brukowiec zrobi z tego jedynkę. Nie wiem, dlaczego paparazzi nadal za mną łażą, szczerze powiedziawszy. 

Bo się klikasz.

Ale dlaczego 49-latka, która, jak sam mówisz, nie ma stołka w mediach, wciąż się klika? Niezrozumiałe...

Co jeszcze w nowej VIVIE! 15/2019?

Kamil Sipowicz w rozmowie chwytającej za serce. Rok po śmierci żony o bólu, pustce, samotności i tęsknocie. 

Kamil Sipowicz, VIVA! 15/2019, VIVA! lipiec 2019
Fot. Szymon Szcześniak/LAF AM

Justyna Żyła, czyli prawdziwa historia dziewczyny z Wisły. O tym, dlaczego urodziła tak młodo, czy kocha sławę i dlaczego ma poczucie winy. 

Justyna Żyła, VIVA! 15/2019, VIVA! lipiec 2019
Fot. Olga Majrowska

Z cyklu Niezwykłe historie przedstawiamy Polskę lat 60., roztańczoną wyspę pełną genialnych artystów. 

Szalone lata 60., tylko do zajawki numeru
Fot. P. Barszcz/East News

Hanna Lis, okładka VIVA!, okładka 15/2019
Fot. Marlena Bielińska/MOVE

Wideo

Za nami 25 lat tworzenia magazynu VIVA!. Tak wraz z gwiazdami zapamiętaliśmy ten wyjątkowy czas

Akcje

Polecamy

Magazyn VIVA!

Bieżący numer

MARIA DĘBSKA ma 31 lat i na koncie wiele wspaniałych ról. Nam opowiada o tym, dlaczego nie została pianistką, gdzie najlepiej łapie dystans i za co kocha podróże. AGATA WĄTRÓBSKA I JANUSZ CHABIOR w dowcipnej i pełnej czułości rozmowie o swoim związku, ukochanych psach i magii małżeńskiej obrączki. MOHAMED AL-FAYED: egipski miliarder, właściciel paryskiego Ritza, ojciec kochanka księżnej Diany, bohater „The Crown”. Kim jest naprawdę? KASPER BAJON: scenarzysta, pisarz, reżyser. Fachu filmowego uczył się od swojego ojca, reżysera Filipa Bajona. Czy dziś słucha jego uwag?