Reklama

Na polskiej scenie jest od ponad trzech dekad. Show-biznes poznał od podszewki, korzystał z uroków popularności, ale poznał też ciemne strony sławy. I choć nigdy nie zerwał z muzyką, to od kilku lat trzyma się na uboczu polskiej sceny muzycznej. Życie w blasku fleszy nigdy mu nie odpowiadało, ale gdy założył rodzinę, coraz bardziej dystansował się od show-biznesu. Dziś jest szczęśliwym tatą Simony i Ryszarda, wiernym kibicem swojej ukochanej drużyny piłkarskiej i "zwyczajnym gościem", który nie przypomina dawnego idola nastolatek. Także fizycznie, bo Wydra, którego znakiem rozpoznawczym były długie włosy, od paru lat nie ma już żadnej fryzury.

Zobacz też: Tak wygląda życie Szymona Wydry 22 lata po Idolu. Mimo upływu czasu wciąż oddaje się muzyce! | Viva.pl

Młodzieńczy bunt i szybka wyprowadzka z domu

Muzykę, zwłaszcza tę mocniejszą, rockową, pokochał już jako nastolatek. I już wtedy postanowił, że będzie śpiewał. Gdy miał 16 lat, założył zespół Carpe Diem, z którym gra do dziś. Jego ojciec jednak nie pochwalał tego, uważając muzykę za stratę czasu. Chciał dla syna pewnego fachu, dlatego naciskał, by Szymon poszedł do technikum i zdobył zawód mechanika. Potrzeba grania była jednak silniejsza niż chęć nauki, co stało się częstym powodem konfliktów w domu. Dlatego też w wieku 19 lat rozpoczął swoją samodzielną drogę. Zabrał ze sobą jedynie dwie gitary, trochę pieniędzy i wyprowadził się od rodziców. Zamieszkał sam, w wynajętym pokoju bez ogrzewania.

Sława i jej cena

Udział w „Szansie na sukces” oraz „Idolu” był dla muzyka i jego zespołu momentem przełomowym. Rodzice też byli niezwykle dumni, że ich syn zaszedł aż tak daleko. To właśnie wtedy Szymon wszedł w świat show-biznesu. Sława oraz rozpoznawalność to jedno, ale towarzyszące im plotki o romansach to drugie. Tak się złożyło, że muzyk doświadczył smaku obu tych rzeczy. „Przypisywano mi już romanse z Mandaryną, Magdą Femme, Marysią Sadowską, a nawet z Otylią Jędrzejczak, z którą się przyjaźnię” – przyznał przed laty w wywiadzie dla „Gali”. Dodał też, że te plotki destrukcyjnie wpłynęły na jego życie prywatne.

Trudna nauka bycia tatą

Jego życie kompletnie zmieniło się, gdy został ojcem. To doświadczenie go zmieniło, także dlatego, że się go bał. „Nie czułem się jeszcze gotowy. Nie będę ukrywał, bałem się. Zwłaszcza takiej wizji: Szymon w kapciach przed telewizorem w otoczeniu szczebioczącej gromadki. […] Jednak kiedy Simonka się urodziła, przestałem mieć wątpliwości. Całkowicie podbiła moje serce. Potrafi mnie rozbroić jednym uśmiechem” – wyznał artysta we wspomnianym wcześniej wywiadzie. Mimo początkowego braku gotowości obecnie dla artysty dzieci są największym szczęściem. Bycie tatą sprawia mu ogrom radości, czym często chwali się w mediach społecznościowych, pokazując wspólne aktywności z młodszym synem Rysiem.

„Uwielbiam żyć”

Szymon Wydra w ciągu lat zmienił się nie do poznania. Długie czarne włosy z czasem zamienił na krótko ściętego irokeza, by dziś z dumą prezentować całkowicie ogoloną głowę. Zaczął bardziej cenić życie rodzinne niż to rockowe. Jednak wciąż w jego życiu ważne miejsce odgrywa pierwsza miłość – muzyka. W zeszłym roku obchodził 35-lecie swojej działalności artystycznej, a Carpe Diem z kolei skończyło 33 lata. Nie oznacza to jednak zwolnienia tempa – nic z tych rzeczy. Wciąż tworzy nowe muzyczne projekty z pasją do tego, co robi, oraz energią dostarczaną przez jego fanów. Poza tym wciąż chętnie przyjmuje zaproszenia do telewizji, od której tak naprawdę wszystko się zaczęło. „Jestem cały czas zajarany życiem. Uwielbiam żyć i chwytać każdy dzień” – przyznał z uśmiechem muzyk w programie „Pytanie na śniadanie”.

Zobacz również: Projekt Hail Mary film bez green screena. Kulisy kosmicznej produkcji | Viva.pl

Życiowa energia oraz miłość do muzyki nie odstąpiły go nawet na krok. Właściwie to właśnie one od samego początku ukształtowały charakter chłopaka z Radomia, który w wieku 16 lat postanowił pójść pod prąd i znaleźć własną ścieżkę. Dziś Szymon Wydra jest spełnionym artystą, a także dumnym tatą, który w tym roku, 11 marca obchodzi okrągłe 50. urodziny.

Źródła: kobieta.pl, pytanienasniadanie.tvp.pl

Reklama
Reklama
Reklama