Reklama

Papież, Fryderyk Chopin oraz niewierny łajdak, dla którego wierność jest nudna. Przez ponad 30 lat swojej działalności udowodnił, że może wcielić się w każdą rolę i zrobić to tak wiarygodnie, że dla wielu wciąż jest świętym Janem Pawłem II, nawet w stroju niemieckiego żołnierza. Nawet po latach całe pokolenia chętnie wracają do jego najbardziej kultowych postaci.

„Karol. Człowiek, który został papieżem”

Wcielenie się w postać Karola Wojtyły to murowana rola numer jeden w całej karierze Piotra Adamczyka. Mimo że od premiery minęło ponad 20 lat, wciąż jest wspominana, a postać papieża kurczowo przylgnęła do aktora. Trzeba zaznaczyć, że nie bez powodu, ponieważ zagrał niezwykle wiarygodnie — do tego stopnia, że stale jest mylony z Ojcem Świętym. Wiąże się z tym kilka zabawnych historii, które artysta wyjawił przy okazji niektórych wywiadów.

Na przykład przed laty, podczas rozmowy w programie u Kuby Wojewódzkiego, opowiedział, jak będąc w Stanach Zjednoczonych, zaspał na lot do Mediolanu i specjalnie zatrzymano samolot, żeby na niego zaczekał, a pani, która go transportowała po lotnisku, zwracała się do niego „Papa Wojtyła”. Inna sytuacja miała miejsce na planie zdjęciowym „Czasu honoru” na warszawskiej Pradze. Aktor, będąc ubrany w skórzany płaszcz SS-mana oraz czapkę z trupią czaszką, obawiał się natknąć na jakąś starszą osobę, która pamiętałaby wojnę, ponieważ nie chciał nikogo przestraszyć. Pech chciał, że do bramy, w której czekał, weszła starsza pani. Jej reakcja była jednak zupełnie niespodziewana. Zamiast się wystraszyć, uśmiechnęła się i wykrzyknęła: „Jezus Maria, Ojciec Święty!”. To tylko dowodzi, że nawet w stroju niemieckiego gestapowca wygląda bardziej jak papież.

Piotr Adamczyk na planie filmu "Karol. Człowiek, który został papieżem", 2005 r.
Piotr Adamczyk na planie filmu "Karol. Człowiek, który został papieżem", 2005 r. fot. Marcinkiewicz/AKPA

„Chopin. Pragnienie miłości”

Chociaż rola Karola Wojtyły była niepowtarzalna i znacząco odbiła się na jego karierze, to nie był to pierwszy raz, kiedy Adamczyk wcielił się w sławnego Polaka. Trzy lata wcześniej pojawił się na wielkim ekranie jako nie kto inny jak Fryderyk Chopin. Mało kto pamięta o tym biograficznym dramacie opowiadającym historię burzliwego romansu między kompozytorem a francuską pisarką, a dla młodszych pokoleń prawdopodobnie jest to nie lada zaskoczenie, że w główną postać wcielił się kultowy aktor. Mimo że rola ta nie jest tą flagową w karierze aktora, nie ulega wątpliwości, że jest szczególną pozycją z początku lat 2000. W końcu nie każdy aktor może się pochwalić dwoma wielkimi Polakami w swoim dorobku artystycznym.

Piotr Adamczyk na planie filmu "Chopin. Pragnienie miłości"
Piotr Adamczyk na planie filmu "Chopin. Pragnienie miłości" fot. Niemiec/AKPA

„Listy do M.”

Niektórzy w grudniu czekają na prezenty, inni na świąteczne smaki, a jeszcze inni na chwilę oddechu z bliskimi. Niewątpliwie jednak ostatni miesiąc w roku jest chwilą, kiedy cała Polska wraca do kultowej świątecznej serii filmowej z uwielbianą obsadą, w tym do burzliwej relacji Kariny i Szczepana. Agnieszka Dygant oraz Piotr Adamczyk w najbardziej krzykliwym wydaniu, jakie tylko widz może sobie wyobrazić, w obliczu świątecznych przygotowań zdają się być jeszcze większymi wrogami. Ich przepychanki i kłótnie stały się już tradycją, a złośliwe, kąśliwe uwagi przeszły do historii komedii. To jedna z tych produkcji, w której Adamczyk jest uwielbiany za swój humor oraz powagę w sytuacjach komicznych. Mimo że Szczepan nie należy do najwybitniejszych ról aktora, jest on zdecydowanie jedną z bardziej lubianych i popularnych.

Aktorzy na premierze filmu "Listy do M. Pożegnania i powroty", 2024 r.
Aktorzy na premierze filmu "Listy do M. Pożegnania i powroty", 2024 r. fot. Jarosław Wojtalewicz/AKPA

„Och, Karol 2”

Ta druga część komedii z 1985 roku, tym razem z Adamczykiem w roli głównej. To właśnie do niej powstał hit Natalii Kukulskiej „Wierność jest nudna”, który w pełni oddaje naturę tytułowego Karola i dzięki któremu możemy zobaczyć aktora w zupełnie nowym wydaniu. Niewierny narzeczony oraz kochanek, który nie może powstrzymać się przed flirtem z coraz to nowymi kobietami. W podobnym wydaniu można było zobaczyć go kilka lat później w filmie „Mayday”. Tym samym zdecydowanie umocnił swoją pozycję jako łamacz kobiecych serc, dla którego wierność jest zbyt nudna.

plan filmu "Och, Karol 2"
plan filmu "Och, Karol 2" fot. Baranowski/AKPA

„Hawkeye”

Rola Tomasa w serialu stworzonym przez Marvel Studios przyniosła aktorowi największy sukces za oceanem. Ten polski element w amerykańskiej produkcji to dla wielu miły element zaskoczenia, zwłaszcza że głosu oraz wizerunku Adamczyka nie da się pomylić z nikim innym. Przy okazji premiery można było zobaczyć artystę na plakatach wraz z innymi członkami Dresowej Mafii, do której należał. Ta całkiem nowa, bo z 2021 roku, produkcja to zupełnie nowa i zaskakująca odsłona króla polskiej komedii. Stanowi też istotny moment w karierze aktora, zwłaszcza że pojawia się on w każdym odcinku tej zagranicznej produkcji.

Nie sposób zebrać wszystkich ról Piotra Adamczyka, zwłaszcza że podczas swojej ponad 30-letniej kariery zagrał w wielu produkcjach. Tym samym kształtował świat polskiego kina oraz stał się jednym z najbardziej popularnych aktorów. I chociaż zdążył wcielić się w role między innymi Karola Wojtyły, Fryderyka Chopina czy członka Dresowej Mafii, to z pewnością jeszcze wcieli się w ciekawe postaci. Jedno jest pewne — przed Piotrem Adamczykiem jeszcze wiele, zwłaszcza że w tym roku obchodzi zaledwie 54. urodziny.

Źródło: filmweb.pl

Reklama
Reklama
Reklama