Nigdy nie chciała być żoną, a jej najlepszą przyjaciółką jest córka. Ich wyjątkowa relacja ma początek w osobistym dramacie
Nie ma szczęścia do głównych ról, ale z tych drugoplanowych robi perełki. Tak jak w serialu "Niania Frania", w którym wcieliła się w postać Teresy Maj. To właśnie dzięki tej roli cała Polska odkryła Elżbietę Jarosik i doceniła jej talent komediowy. Do rozśmieszania widzów, na ekranie i w teatrze, ma wyjątkowy dar. Wyjątkowy tym bardziej, że dzieliła się nim nawet wtedy, gdy sama z trudem powstrzymywała łzy. Jak wtedy, gdy stanęła na scenie tuż po tym, gdy straciła dziecko

Do dziś słyszy od ludzi na ulicy, że była fenomenalna w serialu "Niania Frania". Widzowie wciąż pamiętają postać Teresy Maj, mamy tytułowej bohaterki. Głośną, wścibską, przemądrzałą i... niezwykle zabawną. Niektóre wątki z tego serialu przypominają to, co dzieje się w w prywatnym życiu Elżbiety Jarosik. Aktorka, która dziś kończy 78 lat, ma wyjątkową relację z córką Anną i obie lubują się w odgrywaniu zabawnych scenek "z życia wziętych", które publikują na swoich profilach w mediach społecznościowych.

Zobacz też: Elżbieta Jarosik i jej córka Anna – wyjątkowa relacja matki i córki | Viva.pl
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Nigdy nie wyszła i nie wyjdzie za mąż
O byciu matką Elżbieta Jarosik marzyła, ale żoną być nie chciała. Chociaż cieszyła się dużym powodzeniem u płci przeciwnej, nigdy nie zdecydowała się na małżeństwo. Nawet gdy zaszła w ciążę, z ojcem Anny nie związała się na stałe, mimo że - jak przyznała w jednym z wywiadów - był on jej pierwszą miłością. Miała 35 lat, kiedy na świecie pojawiła się córka. Łączenie macierzyństwa z pracą aktorki wydawało się być nie do pogodzenia. Istotną rolę odegrała wtedy jej mama, która pomagała w opiece nad wnuczką i zdjęła z aktorki część obowiązków.
„To niesamowite, ale czasem czułam, jakby Ania była moją młodszą siostrą, a nie córką” – zdradziła Jarosik w wywiadzie z Plejadą. Tam też wyjawiła, że nigdy nie zamierzała wziąć ślubu i zdania na pewno nie zmieni.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Bardziej przyjaciółki niż matka i córka
Żyły w domu pełnym kobiet; mężczyźni pojawiali się w nim sporadycznie. Pomimo samotnego macierzyństwa, Elżbieta Jarosik doskonale zastępowała dwójkę rodziców. Jej córka do dziś składa jej życzenia zarówno na Dzień Matki, jak i Dzień Ojca. Ich codzienność można zobaczyć na profilach obu pań. Wspólnie nagrywają zabawne filmy, dobrze się przy tym bawiąc. Przez jakiś czas prowadziły również podcast „Jarosik zgłoś się” we współpracy z fundacją Projekt Kobiety. Rzadko się spierają, a najpoważniejsza różnica zdań między nimi dotyczyła wyboru drogi zawodowej. Gdy Anna oznajmiła, że chce zostać aktorką, Elżbieta Jarosik usiłowała ją zniechęcić do tego pomysłu. Ostatecznie jednak zaakceptowała jej wybór. Dziś czasem pracują razem, a wspólne granie sprawia im ogromną przyjemność.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Po ogromnej stracie ukojenie odnalazła w teatrze
Więź, jaka łączy Elżbietę Jarosik z córką, ma swoje źródło w dramatycznym doświadczeniu sprzed lat. Aktorka opowiedziała o tym w rozmowie z Krzysztofem Ibiszem w jego programie „Demakijaż”. Jak wyznała, kiedyś straciła dziecko tuż przed porodem. „To było w sylwestra, zaniechali badań co godzinę, bo to było przed porodówką, i dziecko zmarło. Ja zasnęłam… dziecko zmarło. To… to… straszne. Naprawdę nie wiem, jak ja to przeżyłam” – z poruszeniem mówiła Jarosik.

Po ogromnej stracie ukojenie odnalazła w teatrze, który stał się dla niej terapią. A gdy na świecie pojawiła się Ania, Elżbieta oddała jej całą swoją miłość i dbała o to, by dziecku niczego nie zabrakło. Była szczęśliwa, że po bolesnej stracie mogła spełnić marzenie o byciu mamą i strzegła małej Ani jak oka w głowie. Dziś nie musi już jej pilnować, może za to cieszyć się budowaną przez lata bliską więzią.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Zobacz również: Anna Jarosik w "M jak miłość" – córka Elżbiety Jarosik zaskoczyła widzów | Viva.pl
Źródła: Plejada.pl, kobieta.wp.pl,