Reklama

Sebastian Fabijański z odcinka na odcinek przyciąga uwagę widzów i jurorów swoją energią na parkiecie. W ostatnim wydaniu show nie tylko zachwycił występem, ale też niespodziewanie odsłonił bardzo osobistą historię, która wywołała poruszenie w studiu.

Wielkie emocje i rekordowe oceny w Tańcu z Gwiazdami – aż trzy razy 40 punktów

Piąty odcinek Tańca z Gwiazdami upłynął pod znakiem „guilty pleasures”, czyli grzesznych przyjemności. Gwiazdy same wybierały utwory, do których wykonały choreaografię, a na parkiecie pojawiły się rzadko spotykane style, takie jak disco, hip hop czy vougeing.

Sędziowie byli wyjątkowo hojni – aż trzy razy przyznali maksymalne 40 punktów.

Z kolei Sebastian Fabijański i Julia Suryś zatańczyli disco do „Halo tu Londyn” i zdobyli 38 punktów, co spotkało się z bardzo pozytywnymi komentarzami jury. „My od razu wszyscy tańczyliśmy. Taki począteczek to cudeńko. W takich strojach jak dziś Julia w czasach mojej świetności tańczyłyśmy na treningach”, mówiła Iwona Pavlović.

Czytaj też: Siostra Sebastiana Fabijańskiego wspierała go w najgorszych momentach. to wtedy narodziła się jej wyjątkowa więź z synem aktora. Takie mają relacje

Sebastian Fabijański, Julia Suryś, Warszawa, 29.03.2026
Sebastian Fabijański, Julia Suryś, Warszawa, 29.03.2026 Wojciech Olkusnik/East News

Sebastian Fabijański zdobył się na poruszające wyznanie

Sebastian Fabijański coraz mocniej zaznacza swoją obecność w „Tańcu z Gwiazdami” i wyrasta na jednego z najmocniejszych uczestników tej edycji. Na parkiecie pokazuje nie tylko pewność siebie, ale też konsekwencję, która przekłada się na wysokie noty. Jednak to nie taniec wywołał największe emocje – tym razem aktor zdecydował się na bardzo osobiste wyznanie.

To był moment, który na długo zostanie w pamięci widzów. Sebastian Fabijański podczas zapowiedzi występu nie tylko mówił o teraźniejszości, ale wrócił także do trudnych doświadczeń z przeszłości. Z dużą wrażliwością opowiedział o swoim dzieciństwie. „Nigdy nie mówiłem o swoim największym kompleksie z dzieciństwa. Byłem po prostu gruby”, wybrzmiało z ust aktora.

Za tym zdaniem kryje się jednak znacznie więcej. Sebastian Fabijański przyznał, że jako dziecko mierzył się nie tylko z oceną innych, ale też z własnymi emocjami, które, jak sam zauważył, próbował zagłuszać jedzeniem. Wspominał o problemach zdrowotnych, o wstydzie, który towarzyszył mu podczas zajęć sportowych czy wizyt na basenie. „Nawet przezywali mnie grubym. To było spowodowane tym, że bardzo dużo jadłem słodyczy. Wydaje mi się, że to było jakieś zajadanie emocji, jakie przeżywałem gdzieś w środku. Miałem duże problemy zdrowotne w związku z tym, bo miałem nadciśnienie. Wstydziłem się chodzić na W-F, na basen. Trochę mam tak, że wchodzę w skrajności w skrajność”, opowiadał aktor.

Czytaj też: Sebastian Fabijański o punkcie zwrotnym w swoim życiu. Dlaczego teraz zdecydował się na „Taniec z gwiazdami”?

Sebastian Fabijański, Julia Suryś, Warszawa, 29.03.2026
Sebastian Fabijański, Julia Suryś, Warszawa, 29.03.2026 Fot. Paweł Wrzecion/AKPA

W tej samej szczerej rozmowie Sebastian Fabijański poruszył jeszcze jeden, bardzo ważny wątek ze swojego życia. Aktor przyznał, że jego doświadczenia przełożyły się także na podejście do wielu kwestii i nawyków. Jego decyzje nie są przypadkowe, a wynikają z głębokiej świadomości własnych mechanizmów.

„Mam kompulsywną naturę. Tak samo w moim życiu było z alkoholem. 18 lat nie tknąłem alkoholu. Tak samo jest ze słodyczami”, wybrzmiało wprost.

Sebastian Fabijański jasno dał do zrozumienia, że jego decyzje nie są przypadkowe, a wynikają z głębokiej świadomości własnych mechanizmów. To kolejny fragment jego historii, który pokazuje nie tylko determinację, ale też ogromną pracę nad sobą.

Sebastian Fabijański
Sebastian Fabijański Fot. Jacek Kurnikowski/AKPA
Reklama
Reklama
Reklama