Reklama

Jeszcze niedawno uchodzili za jedną z najbardziej wyrazistych i zgranych par amerykańskiego show-biznesu. A teraz media obiegła informacja, która dla wielu fanów brzmi jak prawdziwy cios. Jason Biggs, gwiazdor kultowej serii „American Pie”, rozwodzi się z Jenny Mollen po 18 latach małżeństwa. Wieści o rozstaniu wywołały ogromne emocje.

Jason Biggs i Jenny Mollen kończą małżeństwo po 18 latach

Hollywood znów mówi o głośnym rozstaniu. Jason Biggs i Jenny Mollen zdecydowali się zakończyć swoje małżeństwo po 18 latach. Informacja szybko obiegła zagraniczne i polskie media, wywołując lawinę komentarzy wśród fanów pary.

Przez lata uchodzili za duet pełen energii, dystansu i poczucia humoru. Jenny Mollen wielokrotnie publikowała w mediach społecznościowych wspólne zdjęcia i anegdoty z życia rodzinnego, a Jason Biggs sprawiał wrażenie człowieka, który odnalazł stabilizację po burzliwych latach kariery.

Czytaj też: Wzruszające sceny na Camp Nou podczas ostatniego meczu Lewandowskiego. Żona piłkarza zalała się łzami

Tym większym zaskoczeniem okazały się doniesienia o rozwodzie. Dla fanów to koniec jednej z najbardziej charakterystycznych relacji w świecie amerykańskich celebrytów. Najważniejsze miejsce w życiu byłych partnerów wciąż zajmują synowie — 12-letni Sid i 8-letni Lazlo. To właśnie na ich wychowaniu i poczuciu bezpieczeństwa byli partnerzy chcą skupić się najbardziej w nowym etapie życia. „Pozostają w bardzo dobrych relacjach i skupiają się na wychowywaniu swoich dwóch synów”, przekazał w oświadczeniu ich przedstawiciel.

Jason Biggs i Jenny Mollen, 2019
Jason Biggs i Jenny Mollen, 2019 Jason Mendez/Getty Images

Jason Biggs i Jenny byli razem prawie 20 lat

Ich historia zaczęła się niczym scenariusz romantycznej komedii rodem z Hollywood. Jason Biggs i Jenny Mollen poznali się w 2007 r. na planie filmu „Facet mojej najlepszej przyjaciółki”. Między aktorami błyskawicznie pojawiła się chemia, a znajomość przerodziła się w poważne uczucie.

Zakochani nie kazali długo czekać na kolejny krok. Już w styczniu 2008 r. para się zaręczyła, a kilka miesięcy później powiedziała sobie „tak” podczas kameralnej, utrzymywanej w tajemnicy ceremonii. Ich ślub odbył się w kwietniu 2008 r., z dala od medialnego szumu i hollywoodzkiego blichtru.

To jednak nie był koniec romantycznych gestów. W tym samym roku Jason Biggs i Jenny Mollen ponownie stanęli na ślubnym kobiercu, odnawiając przysięgę małżeńską w malowniczej Napa w Kalifornii. Tym razem świętowali już w otoczeniu rodziny i najbliższych przyjaciół.

Czytaj też: Sensacyjne doniesienia o Pameli Anderson i legendarnym aktorze. Plotki o ich romansie rozpalają Hollywood. Takiego scenariusza nikt nie przewidział

Z czasem ich rodzina zaczęła się powiększać. W 2014 r. na świat przyszedł ich pierwszy syn, Sid. Po trzech latach para doczekała się drugiego dziecka — Lazlo. Przez lata Jason Biggs i Jenny Mollen wielokrotnie podkreślali, że rodzina jest dla nich najważniejsza, a wspólne życie chętnie pokazywali także w mediach społecznościowych. „10 lat temu podjąłem najlepszą decyzję w swoim życiu. Jedna dekada za nami, jeszcze jakieś 5 albo 6 przed nami. Kocham cię, Jenny”, pisał aktor z okazji 10. rocznicy ślubu.

Byli dla siebie wsparciem w najtrudniejszych chwilach. Tak Jason Biggs mówił o demonach przeszłości

Zakochani byli dla siebie ogromnym wsparciem - na dobre i na złe. W jednej z rozmów aktor wracał także do mrocznego etapu swojego życia. Jason Biggs po latach zdobył się na wyjątkowo szczere wyznanie dotyczące walki z alko*olizmem, który przez długi czas ukrywał nawet przed własną żoną. Potrafił uczestniczyć w terapii, a chwilę później jechać do sklepu po kolejną butelkę i pić w samotności, starając się za wszelką cenę nie wzbudzać podejrzeń Jenny Mollen.

„Wiedziałem, jak się nawalić na tyle, żeby wyłączyć się z równania życia. Wyłączyłem się z teraźniejszości, nie musiałem łączyć się z nią w sposób, który sprawiał, że coś czułem. Miałem to rozgryzione co do joty, ale nie byłem zbyt pijany, by nie móc z tobą rozmawiać. Cały czas wymieniałem butelki w barze”, wyznał kilka lat temu w podcaście ukochanej "All the Fails".

Gwiazdor „American Pie” przyznał, że uzależnienie sprawiało, iż odcinał się od rzeczywistości i tłumił emocje, z którymi nie umiał sobie poradzić. Dla Jasona bardzo ważne było wsparcie rodziny podczas wychodzenia z nałogu.

Przełomowym momentem w życiu Biggsa okazał się 2018 r. Świętował pierwszy rok życia w trzeźwości. Dla gwiazdora „American Pie” był to symboliczny początek nowego etapu, który miał pozwolić mu odzyskać kontrolę nad własnym życiem, relacjami i rodziną. Publicznie nie ukrywał, że droga do wyjścia z nałogu wymagała od niego ogromnej pracy nad sobą oraz konfrontacji z problemami, które przez lata próbował zagłuszać używkami. Wydawało się, że związek pary jest w stanie przetrwać wszystko.

Wieść o ich rozstaniu zasmuciła fanów

Od tygodni pojawiały się sygnały, że w małżeństwie Jasona i Jenny dzieje się źle. Mimo że para starała się nie komentować doniesień, coraz częściej mówiło się o poważnym kryzysie w ich relacji. Wiele wskazuje na to, że oboje długo próbowali ratować swoje małżeństwo i znaleźć sposób na odbudowanie związku.

Bliscy pary mieli wierzyć, że Jason Biggs i Jenny Mollen zdołają przezwyciężyć trudniejszy moment. Ostatecznie jednak historia jednej z najbardziej charakterystycznych hollywoodzkich par dobiegła końca po 18 latach małżeństwa. Choć podjęli decyzję o rozwodzie, wszystko wskazuje na to, że nie zamierzają prowadzić publicznej wojny ani odcinać się od wspólnej przeszłości. Wręcz przeciwnie — byli partnerzy nadal utrzymują bliskie relacje i starają się wspólnie funkcjonować jako rodzina.

Jason Biggs i Jenny Mollen, 2021
Jason Biggs i Jenny Mollen, 2021 John Lamparski/Getty Images
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...