Reklama

Dorastała w Paryżu, przez wiele lat nie zdawała sobie sprawy z rozmiarów rodzinnego dziedzictwa, a dziś należy do najbardziej rozpoznawalnych przedstawicielek polskiej arystokracji. Helena Mańkowska, obecnie Helena Lubomirska-Lanckorońska, nie tylko zdobyła serce księcia Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego, ale także aktywnie uczestniczy w odbudowie rodzinnego dziedzictwa w Szczawnicy. Jej historia to opowieść o korzeniach, rodzinie, biznesie i miłości, która połączyła dwie znane arystokratyczne rodziny.

Helena Mańkowska – hrabianka wychowana między Francją a Polską

Choć nazwisko Mańkowskich od pokoleń związane jest z polską historią, Helena dzieciństwo i młodość spędziła we Francji. Jej ojciec urodził się na Podhalu, jednak po studiach wyemigrował do Francji, gdzie założył rodzinę. To właśnie w Paryżu przyszła na świat i wychowała się przyszła żona księcia Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego.

Jak sama przyznawała, przez wiele lat nie do końca rozumiała znaczenie rodzinnego nazwiska.

„We Francji słyszałam od taty o naszym pochodzeniu, ale nigdy nie wiedziałam dokładnie, o co chodziło. Dopiero w Polsce, gdy pierwszy raz przyjechałam na wesele i poznałam pół tysiąca kuzynek i kuzynów, zrozumiałam siłę naszej polskiej rodziny” – mówiła w wywiadzie dla WPROST.

To właśnie wtedy odkryła znaczenie rodzinnych więzi i tradycji, które do dziś są dla niej niezwykle ważne.

ZOBACZ TEŻ: Książę Lubomirski i Helena Mańkowska na wyścigach. Jej buty to modowy manifest!

Helena i Jan Lubomirscy-Lanckorońscy, VIVA! grudzień 2021
Helena i Jan Lubomirscy-Lanckorońscy, VIVA! grudzień 2021 Krzysztof Opaliński

Ród Mańkowskich i dziedzictwo Adama Stadnickiego

Historia Heleny Mańkowskiej jest nierozerwalnie związana ze Szczawnicą. Kluczową postacią rodzinnej historii był jej pradziadek Adam Stadnicki, który na początku XX wieku kupił uzdrowisko i rozpoczął jego rozbudowę.

Według relacji Heleny to właśnie dzięki jego działaniom Szczawnica stała się jednym z najważniejszych kurortów II Rzeczypospolitej, odwiedzanym przez elity międzywojennej Polski.

Po II wojnie światowej rodzinny majątek został skonfiskowany. Dopiero po wielu dekadach potomkom Adama Stadnickiego udało się odzyskać znaczną część dawnej własności.

„Po wojnie majątek został skonfiskowany, a rodzina hrabiego rozjechała się po świecie. Po 1989 roku kurort zaczął podupadać, aż do 2005 roku, kiedy dzięki odzyskaniu dużej części uzdrowiska pojawiła się szansa na przywrócenie Szczawnicy dawnego blasku” – czytamy na stronie Fundacji Andrzeja Mańkowskiego Szczawnica.

W odbudowę rodzinnego dziedzictwa zaangażował się ojciec Heleny, Andrzej Mańkowski, a także jego dzieci – Helena, Krzysztof i Nicolas.

Od Cartier do rodzinnego biznesu

Zanim Helena Mańkowska wróciła do Polski i zaangażowała się w rodzinne przedsięwzięcia, zdobywała doświadczenie zawodowe we Francji. Ukończyła szkołę handlową w Paryżu i pracowała dla renomowanych marek.

„Pracowałam w firmie Cartier, w domu handlowym Printemps i w wydawnictwie prasowym Hachette Filipacchi” – opowiadała w rozmowie z WPROST.

Dziś aktywnie uczestniczy w zarządzaniu przedsięwzięciami związanymi ze Szczawnicą i działalnością rodzinną.

Miłość jak z bajki. Tak poznała Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego

W życiu Heleny ważne miejsce zajmuje również historia miłosna, która od kilku lat przyciąga uwagę mediów. W 2020 roku poślubiła księcia Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego.

Jak wspominała, poznali się dzięki rodzinie.

„My się poznaliśmy u kuzyna. Myślę, że Jaś zawsze był takim rycerzem. Na pierwsze spotkanie przyjechał karetą, z kwiatami” – opowiadała w programie „Halo tu Polsat”.

Słowa te szybko obiegły media, ponieważ brzmią niczym fragment romantycznej powieści. Para pobrała się w czasie pandemii, a w tym samym roku na świat przyszła ich córka Elisabeth Helene.

Od tego czasu często wspólnie reprezentują rodzinę podczas wydarzeń publicznych, gal charytatywnych i inicjatyw społecznych.

Helena i Jan Lubomirscy-Lanckorońscy, VIVA! 24/2021
Helena i Jan Lubomirscy-Lanckorońscy, VIVA! 24/2021 KRZYSZTOF OPALIŃSKI

Książę i hrabianka są rodziną. Jan jest wujem piątego stopnia swojej żony

Jednym z najbardziej zaskakujących faktów dotyczących tej pary jest ich bardzo dalekie pokrewieństwo.

Temat pojawił się podczas rozmowy w programie „Halo tu Polsat”, gdzie Jan Lubomirski-Lanckoroński wyjaśnił rodzinne zależności.

„Nam akurat, tak się zdarzyło, że jesteśmy krewnymi, dalekimi bardzo” – tłumaczył w programie „Halo tu Polsat”.

Według informacji ujawnionych przez małżonków książę jest wujem piątego stopnia swojej żony. Sam Jan Lubomirski-Lanckoroński podkreślał również historyczne rodzinne powiązania.

„W pokoleniu mojego dziadka, to razem z babką mieli pokrewieństwo pierwszego stopnia. Na to była potrzebna specjalna zgoda papieża” – wyjaśniał w programie „Halo tu Polsat”.

To właśnie wspólne korzenie sprawiają, że historia Heleny Mańkowskiej i Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego jest jeszcze bardziej wyjątkowa. Łączy bowiem nie tylko miłość, ale także wielowiekowe dzieje polskiej arystokracji, rodzinne tradycje oraz wspólne zaangażowanie w pielęgnowanie dziedzictwa swoich przodków.

Źródło: WPROST, VIVA.PL, HALO TU POLSAT

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...