Reklama

Nina Siemaszko to dowód na to, że w Hollywood nie trzeba wyrzekać się swoich korzeni, by osiągnąć sukces. Aktorka o polskim nazwisku przez lata budowała swoją pozycję w amerykańskim show-biznesie, występując w popularnych serialach i filmach. Dziś, choć działa z dala od medialnego zgiełku, konsekwentnie podąża własną drogą.

Polskie korzenie, które ukształtowały jej drogę

Nina Siemaszko urodziła się w Chicago jako Antonina Jadwiga Siemaszko. Jej historia zaczyna się jednak dużo wcześniej – od losów ojca, Konstantego Siemaszko, który po II wojnie światowej opuścił Polskę i zamieszkał w Londynie.

To właśnie tam założył rodzinę z Collette McAllister. Po narodzinach pierwszego syna zdecydowali się na przeprowadzkę do Chicago, gdzie przyszła na świat Nina i jej rodzeństwo. Mimo życia w Stanach Zjednoczonych, w domu Siemaszków pielęgnowano polską kulturę, język i historię.

Rodzina angażowała się także w działania promujące polskość. To wychowanie sprawiło, że aktorka nigdy nie odcięła się od swoich korzeni. Warto dodać, że aktorstwo nie jest w tej rodzinie przypadkiem – jej brat Casey Siemaszko również został aktorem i, podobnie jak ona, zdecydował się nie rezygnować z polsko brzmiącego nazwiska.

Roger Moore, Nina Siemaszko, "Śniadanie do łóżka"Bed and Breakfast F. krym., USA 1989 r.
Roger Moore, Nina Siemaszko, "Śniadanie do łóżka" Bed and Breakfast F. krym., USA 1989 r. Fot. AKPA

Zmieniła tylko imię. Nazwisko zostawiła bez kompromisów

Na początku kariery zdecydowała się na praktyczny krok – skróciła swoje imię z Antoniny Jadwigi do Niny. Powód był prosty: łatwiejsza wymowa dla amerykańskiej publiczności.

Jednak nazwiska nie zmieniła. Siemaszko pozostało jej znakiem rozpoznawczym. To świadoma decyzja, która – jak pokazuje jej historia – nie przeszkodziła w osiągnięciu sukcesu.

Podobną drogę wybrał jej brat Casey Siemaszko, który urodził się jako Kazimierz. On również zmienił imię, ale zachował nazwisko.

Czytaj też: Gwiazda „Gwiezdnych wojen” przez lata żyła w cieniu sławnej matki. Debbie Reynolds odeszła dzień po śmierci córki. Ich relacja skrywa wiele tajemnic

Kariera Niny Siemaszko w USA – od 1986 roku do dziś

Nina Siemaszko rozpoczęła swoją karierę w 1986 roku rolą w filmie „One More Saturday Night”. Od tego momentu systematycznie pojawiała się w kolejnych produkcjach.

Na swoim koncie ma ponad 70 ról w filmach i serialach. Widzowie mogli oglądać ją w takich tytułach jak „Chirurdzy”, „Potyczki Amy”, „Prezydencki poker”, „Pamiętnik Czerwonego Pantofelka” czy „Szpital dobrej nadziei”.

W 2011 roku wystąpiła w filmie „Artysta”, który został nagrodzony Oscarem.

Jak podaje serwis imdb.com, jej ostatnie aktywności aktorskie przypadają na 2017 i 2018 rok. W 2018 roku pojawiła się w serialu „Kellie Martin in Hailey Dean Mystery: A Will to Kill”, natomiast rok wcześniej zagrała w filmie „Historia nienawiści” (2017).

To właśnie te produkcje zamykają jej dotychczasową filmografię, po której aktorka wyraźnie ograniczyła swoją obecność na ekranie.

Życie poza kamerą. Nowy etap i zaangażowanie poza Hollywood

Dziś Nina Siemaszko prowadzi spokojniejsze życie w Los Angeles, ale wcale nie znika z radaru. Wciąż jest aktywna zawodowo, angażuje się społecznie i coraz częściej dzieli się prywatnymi momentami z fanami. Niedawno opublikowała wpis, w którym poinformowała o zaręczynach, pisząc wprost: „Powiedziałam TAK!”. Podkreśliła, że były to wyjątkowe i bardzo osobiste chwile.

Aktorka działa także poza światem filmu. Angażuje się w inicjatywy środowiskowe i pełni rolę delegatki, reprezentując określoną grupę w strukturach organizacyjnych w USA. W swoich wpisach podkreśla współpracę z Young Performers National Committee oraz działalność na rzecz członków organizacji.

Na co dzień skupia się również na pasjach – interesuje się jogą, prowadzi prywatne zajęcia i promuje aktywny styl życia. W jej mediach społecznościowych nie brakuje też odniesień do wartości, które są jej bliskie. Jedno z jej mott brzmi: „Radość nie jest opcjonalna”.

Mimo upływu lat Nina Siemaszko nie przestaje iść własną drogą – dziś bardziej świadomie, spokojniej, ale nadal z wyraźnym kierunkiem. Życzymy wszystkiego, co najlepsze!

Zobacz też: Zachwyciła Hollywood, porównywano ją do Grety Garbo. Historia Joanny Pacuły wyglądała jak gotowy scenariusz filmu. Tyle że jej życie wcale nie było usłane różami

Źródła: radiozet.pl, film.wp.pl, imdb.com, antyradio.pl

Reklama
Reklama
Reklama