Urszula Radwańska nie zamierza się poddawać. Mówi wprost o problemach zdrowotnych: „Cały czas walczę”
Urszula Radwańska opowiedziała o problemach zdrowotnych, które w ostatnich latach wpłynęły na jej życie i sportową karierę. Mimo trudnych doświadczeń była tenisistka nadal pozostaje blisko tenisa i mówi głośno o swoich marzeniach.

Uruszla Radwańska przez lata udowadniała, że potrafi walczyć do samego końca — niezależnie od wyniku, bólu czy przeciwności losu. Teraz w poruszającej rozmowie w „Dzień dobry TVN” opowiedziała o wieloletnich problemach zdrowotnych, które wpływają na jej codzienność. Mimo trudnych doświadczeń Radwańska nie traci charakterystycznej dla siebie determinacji. Marzy o powrocie na Wielki Szlem.
Urszula Radwańska o problemach zdrowotnych
Urszula Radwańska przez lata była jedną z największych nadziei polskiego tenisa. Zwyciężczyni turnieju WTA w grze podwójnej, triumfatorka juniorskiego Wimbledonu z 2007 roku i zdobywczyni juniorskiego Małego Szlema w deblu, zachwycała talentem oraz niezwykłą walecznością. A także piąta najwyżej klasyfikowana polska zawodniczka w historii rankingu WTA. Urszula Radwańska reprezentowała Polskę w Pucharze Federacji i wystąpiła podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich 2012.
Dziś sportsmenka mierzy się jednak z zupełnie innym przeciwnikiem niż rywalki po drugiej stronie siatki. W poruszającej rozmowie w „Dzień dobry TVN” opowiedziała o zdrowotnych zawirowaniach, które zmieniły codzienność. Za kulisami sportowej kariery kryją się bowiem lata walki z problemami zdrowotnymi, kolejne kontuzje, mononukleoza, problemy z kręgosłupem i cztery operacje.
Obecnie sportsmenka mierzy się z POTS, czyli zespołem posturalnej tachykardii ortostatycznej — przewlekłym schorzeniem wpływającym na funkcjonowanie autonomicznego układu nerwowego.


Urszula Radwańska marzy o powrocie na wielkoszlemowe korty
Mimo tak trudnych doświadczeń Radwańska nie zamierza się poddawać. Wręcz przeciwnie — wciąż podkreśla, że tenis pozostaje jej największą pasją, a marzenie o powrocie na wielkoszlemowe korty nadal się w niej tli.. „Były momenty zwątpienia, była frustracja. Przeszłam cztery operacje, aktualnie mam powkładania po covidzie, gdzieś z tym zdrowiem nie jest u mnie super, ale cały czas walczę. Mam nadzieję, że znajdę swoją formę, która pozwoli mi wrócić na korty. Mam już swoje lata, w zawodowym tenisie gram 20 lat, ale wciąż mam ambicje i motywacje”, opowiadała w rozmowie z Dzień Dobry TVN.
Sport niezmiennie jest ważną częścią życia Urszuli Radwańskiej. Ale dziś podchodzi do niego z dużo większą dojrzałością i spokojem. Jak sama przyznaje, z perspektywy czasu inaczej patrzy na treningi i codzienną pracę zawodowego tenisisty. Podkreśla, że nie zawsze najważniejsze są godziny spędzone na korcie, bo równie istotna — a czasem nawet ważniejsza — okazuje się jakość treningu i świadome podejście do własnego organizmu. „Teraz jestem starsza, mądrzejsza, wiem, że nie muszę trenować 7 godzin dziennie, żeby dotrzeć do celu. Byłam ambitna, trenowałam więcej niż Agnieszka, chciałam ją dogonić. Ona była moją motywacją. Teraz wiem, że czasami warto odpuścić”, mówiła w Dzień Dobry TVN.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Dziś Urszula Radwańska coraz śmielej odnajduje się również w nowej roli — mentorki i promotorki tenisa. Poza własnymi treningami angażuje się we wspólne projekty sportowe z partnerem, tenisistą Piotrem Gadomskim. Razem organizują campy tenisowe, które mają nie tylko rozwijać umiejętności uczestników, ale też pokazywać kulisy profesjonalnego sportu i inspirować do jeszcze większej pasji do tenisa.
„My sami lubimy jako sportowcy rzeczy, które sprawiają, że na chwile zapominamy o całym świecie. Byliśmy na skuterach śnieżnych i to nas zainspirowało, żeby stworzyć coś dla ludzi. Chcemy przybliżyć świat profesjonalnego sportu. Każdy może przyjechać. Mamy kameralne grupy”, mówił Piotr Gadomski.
Życzymy wszystkiego, co najlepsze!
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
