Reklama

Choć na ekranie coraz częściej widzimy go w wymagających, intensywnych rolach, prywatnie Tomasz Włosok stawia na spokój, bliskość i uważność. W rozmowie zdradza, jak zmieniało się jego podejście do życia i relacji, co daje mu poczucie równowagi oraz dlaczego najważniejsze decyzje podejmuje dziś nie tylko z myślą o sobie. To opowieść o odpowiedzialności, partnerstwie i codzienności, która – choć zwyczajna – okazuje się najcenniejsza.

Miłość, ojcostwo i dojrzewanie – życie prywatne Tomasza Włosoka bez tajemnic. Wywiad VIVA!

– Gdy ostatnio rozmawialiśmy, miałam poczucie, że siedzi przede mną chłopak. Dziś patrzę na młodego mężczyznę.

Czuję się dojrzalszy, a jednocześnie pielęgnuję w sobie dziecko. Kiedy spędzam cztery godziny przed konsolą, tłumaczę, że przecież ja tylko podtrzymuję dziecięce pasje (śmiech). Uwielbiam grać. Śledzę rynek na bieżąco. Kolekcjonuję gry retro, stare konsole. Trzymam je na półeczce, lubię na nie patrzeć, nie dają mi zapomnieć o dzieciństwie, którego były bardzo ważnym elementem. Ucieczka w świat wyobraźni. Miałem super komfort, którego nie mają współczesne dzieciaki, że te gry przekładały się na relacje przyjacielskie w realu. Wychodziliśmy na podwórko wspólnie grać na przenośnych konsolkach, potrafiliśmy godzinami o tym rozmawiać. Doświadczyłem fuzji życia podwórkowego i fascynacji elektroniką.

– Szczęściarz. Oboje z Malwiną byliście bardzo młodzi, kiedy się poznaliście. To był skok do basenu z zamkniętymi oczami? Wiedziałeś, na co się rzucasz?

Wątpię, żeby ktokolwiek to wiedział w wieku dwudziestu paru lat… A jednak wskoczyliśmy do tej głębokiej wody. Dość szybko zamieszkaliśmy razem i zaczęliśmy układać wspólne życie. Życie to sinusoida, weryfikuje nas cały czas. Kiedy się poznaliśmy, byliśmy inni, niż jesteśmy dzisiaj. Wiele musieliśmy nauczyć się od siebie. I o sobie. Oboje ciężko pracowaliśmy nad zbudowaniem wzajemnego zaufania. Nikt tak dobrze mnie nie zna i nie rozumie jak Malwina. Jest moim najlepszym przyjacielem, wyrozumiałym, potrafi ustawić mnie do pionu. Oboje wykonujemy ten sam zawód. W związku to może być sekretna broń albo… niewybuch. Był taki moment, kiedy zawodowo żyliśmy na przeciwstawnych biegunach. Ja miałem nadmiar pracy, a Malwina cierpiała na deficyt pracy. Bywało, że mieliśmy problem ze zrozumieniem siebie. To była przeszkoda, którą musieliśmy razem przejść, docierając się. Związek to jeden organizm, ale tworzą go dwie osoby, każ da ma swoje marzenia, emocje. Dbamy o nie. Nie wyobrażam sobie życia z nikim innym. To jest dla mnie miłość.

– Kibicujesz jej?

Zawsze, bardzo. Zrobiła teraz krótki metraż „Waga idealna” z Kasią Warzechą. To film, który będzie krążył festiwalowo, o relacji ze sztuczną inteligencją, walce z kompleksami. Bohaterka kupuje inteligentną wagę. Urządzenie – zamiast jedynie mierzyć kilogramy – zaczyna komentować jej wybory i wpływać na jej codzienne decyzje. Malwa jest świetna. Trzymam mocno kciuki.

– Macie cudowną, sześcioletnią córkę. Kolekcjonujesz pytania Jagody, które zbijają Cię z pantałyku?

Jagoda ma bardzo silny charakter. Jest typem lidera. Gdy coś jej nie pasuje, walczy o swoje. Ostatnio, gdy zabrakło jej argumentów, zaczęła wołać: „Przecież to jest absurd!”. Malwina na to: „Ale kto cię w ogóle nauczył takich słów?! Przecież to jakiś absurd…” (śmiech). Wieczorem, jej przed zaśnięciem zawsze czytamy książki i rozmawiamy o tym, jak nam minął dzień. Kilka dni temu skończyliśmy czytać „Małego Księcia”, pytam, jak było w przedszkolu, rozmawiamy sobie i nagle, z czapy, Jagoda mówi: „No i wiesz, tato, dzisiaj wzięłam ślub z tym moim kolegą. Fajnie było”. „Zaraz, ale jak to wzięłaś ślub?!”. „No, normalnie, tato. Wzięliśmy ślub, całowaliśmy się, a potem chodziliśmy za rękę” (śmiech). Bomba spadła. Byłem kompletnie zdezorientowany. Zacząłem gorączkowo myśleć, co ja teraz mam powiedzieć?! Ignorować czy pójść w ciekawość?

Tomasz Włosok, Viva! 6/2026
Tomasz Włosok, Viva! 6/2026 Fot. Aleksandra Zaborowska

[...]


Cała rozmowa do przeczytania w nowej VIVIE!. Magazyn dostępny w punktach sprzedaży od czwartku, 26 marca.

Natalia Kukulska, okładka VIVA!
Natalia Kukulska, okładka VIVA! Zuza Krajewska
Reklama
Reklama
Reklama