Reklama

Filip Chajzer nie ukrywa, że w życiu przeszedł przez ciemność, która mogła go złamać. Dziś jednak mówi przede wszystkim o miłości — tej, która przyszła niespodziewanie i wywołała burzę większą niż jego szczera książka „Szczęście na kreskę”. W rozmowie dla VIVY! prezenter po raz pierwszy z taką czułością opowiada o ukochanej Biance i uczuciu, które — mimo medialnego szumu — daje mu spokój, jakiego szukał. „Powiedziałbym, że odwaga, z jaką Bianka weszła ze mną w relację, bardzo mi imponuje. To, jak znosi to, co dzieje się teraz dookoła nas, jest wręcz urzekające. Jest cholernie twarda”, mówi w rozmowie z Katarzyną Piątkowską.

Filip Chajzer o miłości, ukochanej Biance i ślubie. WYWIAD VIVY!

– Masz dużo talentów. Jednym z nich jest… wywoływanie kontrowersji.

Nie da się ukryć (śmiech). Tylko że to nigdy nie jest moim zamiarem. Chyba po prostu świat bardzo chce o mnie mówić, choć jestem do bólu zwykłym gościem ze zwykłego bloku.

– Kiedyś byłeś. Ale potem zacząłeś pracować w mediach, stałeś się osobą publiczną i tyle ze zwykłości. Gdy napisałeś książkę „Szczęście na kreskę”, która właśnie miała swoją premierę, zastanawiałeś się, za co tym razem dostaniesz bęcki?

Wiedziałem, że je na pewno zbiorę. Nawet kupiłem bilet do Toskanii, żeby choć na chwilę uciec od tego, co się może dziać. Myślałem, że może będą publikowane jakieś fragmenty bez kontekstu, bo przecież opisuję tam moją historię związaną z narkotykami, wychodzenie z nałogu, wiarę w Boga. Sądziłem, że może ludzie będą komentować, że jest fatalnie napisana, że w ogóle jest napisana, wiesz, takie rzeczy wokół samej książki. A tymczasem wylądowałem na wszystkich możliwych portalach i w tabloidach, dlatego że moja dziewczyna ma 20 lat.

– Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach spora różnica wieku pomiędzy partnerami nie robi na nikim wrażenia.

Z początku myślałem, że to jakiś chwilowy temat… ale przestałem tak myśleć, kiedy zadzwoniła do mnie dziennikarka bardzo poważnego tytułu prasowego, prosząc mnie o komentarz do publicznej debaty o różnicy wieku, której stałem się podobno symbolem. Na miłość boską – ja tylko poznałem w pracy wspaniałą 20-letnią dziewczynę. Taki ze mnie skandalista.

Czytaj też: Filip Chajzer nie ukrywa już uczuć. Historia poznania młodszej partnerki brzmi jak scena z filmu. "Poprosiłem kogoś, żeby..."

Filip Chajzer, Viva! 10/2026
Filip Chajzer, Viva! 10/2026 Zdjęcia Rafał Masłow

– Powiedziałeś mi ostatnio, że teraz „ćpasz” Boga. Czy w związku z tym planujecie ślub kościelny?

Wolałbym chociaż gram prywatności zostawić dla siebie, jeśli państwo pozwolą. Natomiast faktem jest, że ja ślubu kościelnego nigdy nie miałem. Raz miałem ślub cywilny, mając dwadzieścia kilka lat. Rozwód z mamą mojego pierwszego syna odbył się niedługo po wypadku. Dziś, kiedy wiara stała się ważna w moim życiu, zaczynam czuć, że ten sakrament może mieć sens.

– Rozumiem trochę obawy Twojej przyszłej teściowej. Bianka ma 20 lat, a Ty jesteś człowiekiem z dużym bagażem doświadczeń.

Powiedziałbym, że odwaga, z jaką Bianka weszła ze mną w relację, bardzo mi imponuje. To, jak znosi to, co dzieje się teraz dookoła nas, jest wręcz urzekające. Jest cholernie twarda.

– To była miłość od pierwszego wejrzenia?

Nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości.

– Ona wszystko o Tobie wie, bo wszystko, co wydarzyło się w Twoim życiu, opisałeś w książce „Szczęście na kreskę”.

Jak zauważyłaś, jestem osobą publiczną i wiele moich spraw było opisywanych w różnych mediach we wszystkie możliwe strony. Bianka wie o mnie wszystko. Niczego przed nią nie ukrywałem, tak samo jak zresztą przed moimi czytelnikami. Wierzę – to banał – że wszystko jest po coś, dlatego dziękuję Bogu za moją historię, którą mogę się podzielić z innymi. Mam nadzieję, że choć jedną osobę uchronię przed tym, co mnie spotkało.

Cały wywiad w nowej VIVIE! Magazyn dostępny w punktach sprzedaży od czwartku, 21 maja

Filip Chajzer, Viva! 10/2026
Filip Chajzer, Viva! 10/2026 Zdjęcia Rafał Masłow

Co jeszcze w nowej VIVIE! 10/2026?

Alicja w emocjonującym wywiadzie przed finałem 70. Konkursu Piosenki Eurowizji w Wiedniu.

Alicja, Viva! 10/2026
Alicja, Viva! 10/2026 Zdjęcia Zuza Krajewska

O tym się mówi: Tragiczna historia najpiękniejszej z supermodelek lat 90. Co tak naprawdę stało się z Karen Mulder?

John Porter. Walijczyk, ale bez niego polska scena muzyczna nie byłaby kompletna.

John Porter, Viva! 10/2026
John Porter, Viva! 10/2026 Zdjęcia Bartek Wieczorek/Visual Crafters

Dorota Wellman i Paulina Młynarska. Życie zaczyna się po pięćdziesiątce czy po… sześćdziesiątce? Witajcie w „Mieście kobiet”!

W dziale Podróże: Amsterdam… Nie tak piękny jak Paryż, nie tak bogaty w historię jak Rzym.
A jednak urzekający.

Filip Chajzer, Viva! 10/2026 okładka
Filip Chajzer, Viva! 10/2026 okładka Zdjęcia Rafał Masłow
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...