Ten hit Michaela Jacksona z lat 80. znów podbija listy przebojów. Ta muzyczna perełka cudem trafiła w ręce "Króla Popu"
Nie każdy utwór z kultowego albumu „Thriller” Michaela Jacksona osiągnął status globalnego fenomenu na miarę „Billie Jean” czy „Beat It”. A jednak to właśnie „Human Nature” od dekad uchodzi wśród fanów i krytyków za jedną z najbardziej nastrojowych i emocjonalnych kompozycji w dorobku „Króla Popu”. Mało kto wie, że historia tego przeboju zaczęła się… zupełnym przypadkiem.

Album „Thriller”, który ukazał się 30 listopada 1982 roku, błyskawicznie przeszedł do historii muzyki. Wydawnictwo stworzone przez Michaela Jacksona i producenta Quincy’ego Jonesa podbiło światowe listy przebojów, a już kilka miesięcy po premierze osiągnęło pierwsze miejsce w Stanach Zjednoczonych. To właśnie na tym krążku znalazły się takie utwory jak „Billie Jean”, „Beat It”, „Wanna Be Startin’ Somethin’” czy subtelne „Human Nature”.
„Human Nature” miało nigdy nie trafić do Michaela Jacksona
Choć piosenka pozostawała nieco w cieniu największych hitów Jacksona, dziś wielu słuchaczy uważa ją za prawdziwą perełkę całego albumu. Delikatna melodia i charakterystyczne „Why, why? Why, why?” do dziś wywołują dreszcze. Co ciekawe, utwór początkowo w ogóle nie był przeznaczony dla Michaela Jacksona.
Autorem kompozycji okazał się Steve Porcaro, klawiszowiec legendarnego zespołu Toto. Muzyk przyznał po latach, że napisał piosenkę pod wpływem emocji związanych z sytuacją, która spotkała jego córkę Heather w szkole. Jak wspominał, tworzył utwór spontanicznie podczas prac nad innym wielkim przebojem lat 80. „Africa”. „Napisałem piosenkę dla mojej córki Heather. Coś wydarzyło się w szkole i to mnie zainspirowało. Napisałem piosenkę, gdy miksowaliśmy »Africa« i po prostu majstrowałem przy pianinie, i napisałem »Human Nature«. [...] Jak większość moich piosenek, była to niedokończona piosenka", opowiadał w rozmowie cytowanej przez Songfacts.

Quincy Jones usłyszał demo przypadkiem i od razu dostrzegł potencjał
Najbardziej zaskakujące jest jednak to, w jaki sposób utwór trafił do Quincy’ego Jonesa. Producent „Thrillera” regularnie prosił muzyków współpracujących przy albumie o przesyłanie nowych materiałów. Pewnego dnia Steve Porcaro nie miał pod ręką pustej kasety. W pośpiechu wykorzystał więc tę, na której znajdowało się demo „Human Nature”. „Pewnego razu dostał telefon, że posłaniec jest w drodze, więc zadzwonił do mnie i powiedział, abym wrzucił coś, nad czym pracowaliśmy, na kasetę. Nie miałem żadnych czystych kaset, więc wziąłem kasetę z „Human Nature” po jednej stronie i odwróciłem stronę B, przewinąłem ją i włączyłem te dwie piosenki Davida, a następnie dałem je posłańcowi".
To właśnie wtedy wydarzyło się coś, co dziś można nazwać jednym z największych zbiegów okoliczności w historii muzyki. Quincy Jones usłyszał pierwsze dźwięki utworu i natychmiast uznał, że odkrył prawdziwy skarb. Zachwycony kompozycją chciał wiedzieć, kto jest jej autorem. Według relacji muzyków David Paich miał problem, by przyznać, że piosenka nie należy do niego.

Ostatecznie Quincy Jones poprosił Steve’a Porcaro o dokończenie utworu. Reszta przeszła do historii. „Human Nature” trafiło na album „Thriller” i stało się jednym z najbardziej klimatycznych numerów w całej karierze Michaela Jacksona.
Kulisy pracy nad płytą po latach wspominał także David Paich. Muzyk zdradził, że Michael Jackson był perfekcjonistą, ale jednocześnie dawał artystom ogromną swobodę twórczą. „Zawsze był z nami w pokoju, prywatnie, mówiąc: »Chcę tylko, żebyś miał całkowitą swobodę robienia tego, co chcesz. Pomyśl o Michale Aniele malującym Kaplicę Sykstyńską – rób, co musisz tutaj zrobić. Niebo jest granicą«", miał mówić Jackson podczas pracy nad albumem.
Dziś, ponad cztery dekady po premierze „Thrillera”, historia „Human Nature” pokazuje, że największe muzyczne arcydzieła czasem rodzą się zupełnie niespodziewanie. I choć utwór nigdy nie stał się największym komercyjnym przebojem Michaela Jacksona, dla wielu fanów pozostaje jednym z najbardziej wyjątkowych momentów w historii popu.ro dla cytowanego źródła.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Stanisława Celińska i jej piosenki. Śpiewała tak, jakby chciała ukoić cudzy ból. "Staram się nieść słońce w ramionach"
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
