Talent to nie wszystko. TYLKO W VIVIE! Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke zdradzają receptę na wygraną w „Tańcu z Gwiazdami”
Znają „Taniec z Gwiazdami” jak mało kto! Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke opowiadają nam o tym, co naprawdę decyduje o sukcesie na parkiecie i dlaczego za każdą wygraną kryje się znacznie więcej niż tylko talent.

Od lat należą do największych gwiazd „Tańca z Gwiazdami”, a ich kolejne triumfy budzą podziw widzów. Dziś Hanna Żudziewicz i Jacek Jeschke uchylają rąbka tajemnicy, zdradzając receptę na sukces, kulisy największego tanecznego show w Polsce oraz powody swojej zaskakującej decyzji o przerwie od programu.
TYLKO U NAS: Hanna Żudziewicz-Jeschke i Jacek Jeschke o Tańcu z Gwiazdami. Zdradzają receptę na sukces i wygraną
– Właściwie zaraz po finale „Tańca z Gwiazdami” ogłosiliście, że odchodzicie z programu.
Jacek: Nie odchodzimy!
Hania: Po prostu potrzebujemy sobie zrobić przerwę.
– Czy jesteście już zmęczeni programem, czy chcecie mieć ten czas dla siebie?
Jacek: Mamy małe dziecko i Róża jest dla nas najważniejsza. Kiedy oboje bierzemy udział w „Tańcu z Gwiazdami”, wchodzimy w ten program na 150 procent, bo inaczej nie potrafimy. Ktoś, patrząc z boku, może zazdrościć sukcesów, ale nikt nie wie, czym to jest okupione. Całe życie wywraca się do góry nogami.
Hania: Przede wszystkim chodzi o to, żebyśmy jako rodzina mieli dla siebie czas, żebyśmy mogli spędzić czas jak mąż z żoną. Nie możemy być ciągle zmęczeni, a byliśmy. Chcemy dbać o to, żeby nasza relacja się nie wypaliła.
– Czy jeszcze tańczycie zawodowo, czy zrezygnowaliście już z tańca turniejowego?
Hania: Na turniejach już nie tańczymy. Teraz planujemy organizację naszego własnego pierwszego turnieju tańca towarzyskiego w sierpniu. I to jest dla nas bardzo ważny projekt. Chcemy, żeby to była impreza na wysokim poziomie.
Jacek: To będzie turniej tańca Pro-Am, czyli profesjonalista tańczy z amatorem. Zaprosimy wielu naszych przyjaciół z „Tańca z Gwiazdami”. Iwona Pavlović będzie prowadzącą, Stefano Terrazzino będzie sędziował.
Hania: Chcemy, żeby to był taki mały „Taniec z Gwiazdami”, żeby udowodnić, że każdy i w każdym wieku może zatańczyć.
Jacek: Chcielibyśmy też robić coś więcej. Ostatnio podczas wywiadu u Kuby Wojewódzkiego pojawił się pomysł filmu tanecznego. Bardzo nam się to spodobało. Do tej pory nawet nie mieliśmy przestrzeni, żeby o czymś takim pomyśleć, a co dopiero zorganizować.

– Ponieważ jesteście wielokrotnymi zwycięzcami tego programu, muszę Was zapytać, czy gwiazdy, z którymi wygraliście, mają jakieś cechy wspólne? Czy coś je łączy? Żebyśmy stworzyli taki algorytm, kto wygrywa ten program?
Jacek: Każda z gwiazd, która zdecyduje się na udział w tym programie, musi się poświęcić. Taniec wymaga totalnego skupienia, uwagi i koncentracji na treningach i na próbach. Właściwie, kiedy trwa program, nie ma już w ogóle czasu na jakieś dodatkowe zajęcia, plany filmowe, teatralne czy rodzinne.
Hania: Musi też zadziałać „chemia”, musi „kliknąć” między gwiazdą a tancerzem. Tu nie można udawać, że się lubimy, bo my musimy co tydzień stworzyć coś pięknego, i żeby to stworzyć, musi być dobra komunikacja i zaufanie do siebie nawzajem. Tak było w ostatniej edycji – Jacek miał wspaniałą partnerkę Magdę Boczarską, ja tańczyłam ze wspaniałym Gamou. Byliśmy z nimi cały czas w kontakcie, nawet po wyjściu z treningów.
Jacek: Ja zauważyłem, że najlepiej jest, kiedy droga pary w programie przypomina sinusoidę, czyli raz jest lepiej albo najlepiej i zgarniasz dziesiątki, a zaraz potem jest słabiej i jury krytykuje. To motywuje do pracy.
– Chciałam Wam teraz zacytować coś, co zawsze powtarzała dyrektor Nina Terentiew, że „Taniec z Gwiazdami” to jest najpiękniejszy program na świecie: orkiestra, światła, muzyka na żywo, piękne stroje, makijaże, fryzury i piękne tańce. Wszystko jest w tym programie piękne. Powiedzcie, jak to wygląda z Waszej perspektywy? Czy dla Was to też jest czyste piękno i emocje? Czy jednak również stres i rywalizacja?
Jacek: To jeden z niewielu programów, szczególnie w naszych czasach, który jest tak kulturalny. Tam nie ma dram. No, może jakieś malutkie za kulisami. Ale ogólnie wszystko jest piękne, wręcz idealne. Wszyscy się starają, tańczą, pokazują swoje emocje, uczucia i to jest najpiękniejsze.
Hania: Tak. Poza tym taniec uczy elegancji, etykiety. Zachowania w stosunku do partnera, do partnerki. Mężczyźni we frakach, kobiety w pięknych sukniach. Wszystko jest z klasą, z gustem. Taniec to jest po prostu sztuka. Ale też ten program udowadnia, że każdy może tańczyć, co też jest piękne. Były osoby, które były dużo starsze od nas i pokazywały, że mogą super tańczyć, na przykład pani Barbara Bursztynowicz. Okazało się, że nagle pani Basia podbiła serca wszystkich ludzi swoją kulturą, empatią, wdziękiem. [...]
_______________________________
Cały wywiad z Hanną Żudziewicz-Jeschke i Jackiem Jeschke w nowej VIVIE! Magazyn dostępny w punktach sprzedaży w całej Polsce od 18 czerwca.

