Tak wyglądała ich relacja poza planem "Kiepskich". Renata Pałys wspomina Marzenę Kipiel-Sztukę
Przez lata widzowie byli przekonani, że serialowe sąsiadki ze "Świata według Kiepskich" prywatnie także były nierozłączne. Po śmierci Marzeny Kipiel-Sztuki Renata Pałys wróciła jednak wspomnieniami do ich relacji i opowiedziała, jak naprawdę wyglądała ich znajomość poza planem. Aktorka nie ukrywa, że była ona bardziej złożona, niż mogło się wydawać fanom kultowego serialu.

Renata Pałys i Marzena Kipiel-Sztuka przez ponad dwie dekady pracowały razem przy serialu "Świat według Kiepskich". Choć na ekranie tworzyły wyrazisty duet jako Helena Paździoch i Halina Kiepska, ich prywatna relacja – jak przyznała Pałys w jednym z wywiadów – była znacznie bardziej skomplikowana. Aktorka podkreśla, że łączyła je znajomość i sympatia, ale nie zawsze wyglądało to tak, jak wyobrażali sobie widzowie.
Tak wyglądała relacja Renaty Pałys i Marzeny Kipiel-Sztuki poza planem "Kiepskich"
Choć widzowie „Świata według Kiepskich” przez lata obserwowali na ekranie ostre starcia Haliny Kiepskiej i Heleny Paździoch, wiele osób było przekonanych, że prywatnie aktorki łączyła bliska przyjaźń. Renata Pałys w podcaście „Mój świat” przyznała jednak, że rzeczywistość wyglądała nieco inaczej.
Aktorka wyjaśniła przede wszystkim, że ich znajomość zaczęła się jeszcze przed rozpoczęciem pracy przy kultowym serialu.
"Myśmy z Marzeną nie poznały się na planie "Świata według Kiepskich", tylko wtedy, kiedy miałam gościnne występy w teatrze w Legnicy. Tam się poznałyśmy. Potem, kiedy spotkałyśmy się przy pierwszych odcinkach "Świata według Kiepskich" to się już znałyśmy. Tak samo, jak znałam się z Ryśkiem Kotysem. To były dwie osoby, które znałam sprzed realizacji "Kiepskich".
Jak dodała, choć po latach znów spotkały się przy produkcji serialu, nie oznaczało to, że wcześniej utrzymywały stały kontakt: "Z Marzeną ani z Ryśkiem nie utrzymywaliśmy w międzyczasie jakichś kontaktów. Nie było takiej potrzeby, po prostu każdy ma jakieś swoje towarzystwo. Ucieszyłyśmy się, że się widzimy po latach, tym bardziej, że Marzena mało kogo znała wtedy we Wrocławiu".

Renata Pałys była przyjaciółką Marzeny-Kipiel Sztuki?
Renata Pałys odniosła się również do przekonania, które przez lata funkcjonowało w mediach i wśród widzów — że ona i Marzena Kipiel-Sztuka były bliskimi przyjaciółkami.
Jak podkreśliła, taki obraz w dużej mierze powstał z czasem i nigdy nie czuła potrzeby go prostować. "Nie wiem, skąd się wzięło to, że my jesteśmy przyjaciółkami. Nigdy nie zaprzeczałam temu i Marzena też nie, ponieważ to nie było potrzebne. To nie było clue programu. Ja jestem człowiekiem empatycznym i można na mnie liczyć. Aczkolwiek nie na wszystkich ja mogę liczyć, ale też się z tym pogodziłam. Jakoś tak było, że Marzena często mówiła, że się przyjaźnimy i to tak zostało", przyznała.
Aktorka przyznała też, że wokół Kipiel-Sztuki przez lata narosła pewna narracja dotycząca jej życiowych doświadczeń: "Marzena stworzyła wokół siebie aurę osoby pokrzywdzonej przez życie. Ludzie współczuli jej losu. Przypuszczam, że to z tego wynikało. Tym bardziej, że Marzena sama puszczała do prasy takie informacje, które wzmagały to współczucie do jej losu".
Po latach aktorki spotkały się w hospicjum
Pałys wróciła także do momentu, kiedy Marzena Kipiel-Sztuka trafiła do hospicjum. To właśnie wtedy ponownie się spotkały.
Jak przyznała, w tamtej sytuacji nie miała wątpliwości, że powinna przyjechać: "A to jest tak, że ja po śmierci teraz powiem: ‘no nie, ja się nie przyjaźniłam’. Tym bardziej, że jak Marzena już była w hospicjum zwróciła się do mnie, żebym tam przyjechała, no przecież jestem człowiekiem...".
