Taco Hemingway podpadł ważnej instytucji. Będzie musiał zrezygnować ze śpiewania swojego wielkiego przeboju
Piosenka „Zakochałem się pod apteką” Taco Hemingwaya wywołała nieoczekiwane kontrowersje. Powodem jest wers, w którym pojawia się nazwa leku Solpadeine. Sprawą zajmuje się już Główny Inspektorat Farmaceutyczny, który sprawdza, czy doszło do naruszenia przepisów dotyczących reklamy produktów leczniczych.

Piosenka „Zakochałem się pod apteką” Taco Hemingwaya zdobyła ogromną popularność, ale wywołała też poważne kontrowersje. W jednym z wersów raper wymienił nazwę leku Solpadeine. Sprawą zainteresował się Główny Inspektorat Farmaceutyczny, który sprawdza, czy producent produktu wyraził zgodę na wykorzystanie nazwy w utworze.
Piosenka „Zakochałem się pod apteką” i nazwa leku Solpadeine
Utwór „Zakochałem się pod apteką” Taco Hemingwaya szybko zyskał popularność wśród słuchaczy. W jednym z wersów raper wymienił nazwę leku Solpadeine, co wywołało dyskusję dotyczącą możliwej reklamy produktu leczniczego.
To właśnie ten fragment piosenki stał się powodem zainteresowania ze strony instytucji państwowej. W Polsce kwestie związane z promocją leków są ściśle regulowane przez przepisy prawa farmaceutycznego. W związku z tym pojawiło się pytanie, czy użycie nazwy konkretnego produktu leczniczego w utworze muzycznym mogło naruszyć obowiązujące regulacje.
Kontrowersje wokół utworu sprawiły, że sprawą zajęły się odpowiednie organy.
ZOBACZ TEŻ: W dniu swoich urodzin Doda ogłosiła ważną decyzję. Idzie w ślady Sanah, Dawida Podsiadło i Quebonafide

Główny Inspektorat Farmaceutyczny wszczął postępowanie
Informację o działaniach instytucji przekazał szef Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego Łukasz Pietrzak w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Jak poinformowano, wszczęto postępowanie wyjaśniające, którego celem jest ustalenie, czy producent leku udzielił artyście zgody na wykorzystanie nazwy produktu.
Jak podkreślono, działania prowadzone są w ramach czynności nadzorczych wynikających z ustawy Prawo farmaceutyczne.
Rzeczniczka prasowa instytucji Olga Sierpniowska przekazała w rozmowie z Plejadą, że w toku prowadzonych działań stwierdzono, iż utwór muzyczny może naruszać przepisy dotyczące reklamy produktów leczniczych.
Według przekazanych informacji w piosence pojawiają się odniesienia do produktu leczniczego Solpadeine, co stało się podstawą do rozpoczęcia postępowania.
Producent leku Solpadeine: użycie nazwy bez zgody
W ramach prowadzonego postępowania Główny Inspektorat Farmaceutyczny zwrócił się do podmiotu odpowiedzialnego za produkt leczniczy Solpadeine z pytaniem, czy wykorzystanie nazwy leku w piosence nastąpiło za jego wiedzą i zgodą.
Jak poinformowała rzeczniczka instytucji, odpowiedź producenta była jednoznaczna.
Spółka przekazała, że nazwa produktu została użyta bez jej wiedzy, zgody ani upoważnienia. Ta informacja stała się ważnym elementem w prowadzonym postępowaniu wyjaśniającym.
Możliwe konsekwencje według przepisów prawa farmaceutycznego
Sprawa nadal jest analizowana przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny. Jak wyjaśniła Olga Sierpniowska, postępowanie pozostaje w toku, a ostateczna decyzja nie została jeszcze wydana.
Jeżeli organ uzna, że doszło do naruszenia przepisów, Główny Inspektor Farmaceutyczny może podjąć określone działania.
CZYTAJ TEŻ: Taco Hemingway dokonał niemożliwego. Takiego sukcesu nie odniósł dotąd żaden polski artysta

Jedną z możliwości jest wydanie decyzji nakazującej zaprzestanie ukazywania się lub prowadzenia reklamy produktów leczniczych sprzecznej z obowiązującymi przepisami.
Rzeczniczka podkreśliła również, że niezgodne z prawem prowadzenie reklamy produktów leczniczych jest sankcjonowane karnie. Sankcje karne mogą dotyczyć także sytuacji, w której decyzja organu nakazująca zaprzestanie takiej reklamy nie zostanie wykonana.
Postępowanie GIF w sprawie Taco Hemingwaya nadal trwa
Od pierwszych kontrowersji związanych z piosenką Taco Hemingwaya minęły niemal dwa miesiące, jednak postępowanie wciąż trwa. Główny Inspektorat Farmaceutyczny analizuje wszystkie okoliczności związane z wykorzystaniem nazwy leku w utworze „Zakochałem się pod apteką”.
Na tym etapie nie zapadła jeszcze ostateczna decyzja w sprawie.
Jedno jest jednak pewne — sprawa wywołała szeroką dyskusję dotyczącą obecności nazw produktów leczniczych w przestrzeni publicznej oraz możliwego naruszenia przepisów regulujących reklamę leków.
Źródło: Plejada