Śmiech, głos i gesty jak u Kołaczkowskiej? „Przez chwilę myślałam, że to ona…”. Internet zachwycony tą artystką kabaretową
Ewa Błachnio po występie w programie „Jedziemy po bandzie” ponownie wywołała lawinę komentarzy. Internauci zgodnie pisali, że w pierwszej chwili byli przekonani, iż oglądają Joannę Kołaczkowską. Skąd bierze się ten fenomen i kim naprawdę jest artystka, która od lat rozbawia Polskę?

Na scenie jest żywiołowa, precyzyjna i bezbłędnie wyczuwa moment. W sieci – wywołuje natychmiastową reakcję. Ewa Błachnio od lat przyciąga uwagę widzów, ale jej ostatni występ w programie „Jedziemy po bandzie” sprawił, że komentarze posypały się lawinowo. Jedno porównanie powracało wyjątkowo często. Widzowie pisali wprost, że przez chwilę byli przekonani, iż oglądają Joannę Kołaczkowską. To nie pierwszy raz, gdy Ewa Błachnio zostaje z nią zestawiona.
Ewa Błachnio w „Jedziemy po bandzie”. Komentarze nie pozostawiają złudzeń
Ewa Błachnio wystąpiła w programie „Jedziemy po bandzie”, emitowanym w każdą środę o 20:30 w telewizji Polsat. W swoim wpisie przyznała, że miała „ogromną radość” wystąpić w programie z Ewą Wachowicz.
Pod nagraniem natychmiast pojawiły się reakcje widzów. Wśród nich powtarzały się komentarze:
„W pierwszej chwili myślałam, że to Joanna Kołaczkowska.”
„Byłam pewna, że to dawny film Joasi Kołaczkowskiej.”
„Bardzo podobna do Joanny Kołaczkowskiej.”
Niektórzy zwracali uwagę na sposób mówienia, inni na energię sceniczną. Komentarze były jednoznaczne – skojarzenie z Joanną Kołaczkowską pojawiało się spontanicznie i wielokrotnie. Jednocześnie widzowie podkreślali, że Ewa Błachnio jest „świetna i inteligentna z dużym wyczuciem żartu” oraz że „nie da się nie śmiać”.
To właśnie reakcje publiczności pokazują, jak silne emocje wywołuje jej obecność na scenie.
Kim jest Ewa Błachnio? Od 16. roku życia na scenie
Ewa Błachnio urodziła się 31 grudnia 1984 w Gdańsku. Jest córką Barbary, nauczycielki języka rosyjskiego w Pruszczu Gdańskim, oraz Tadeusza, pracownika stoczni remontowej. Zanim jednak telewizyjna publiczność poznała jej charakterystyczną energię sceniczną, wszystko zaczęło się znacznie wcześniej.
Pierwsze występy kabaretowe dawała w wieku 16 lat. To wtedy pojawiła się na scenie po raz pierwszy – i już z niej nie zeszła. W latach 2000–2014 była członkinią Kabaretu Limo, z którym przez 14 lat współtworzyła programy i budowała swoją rozpoznawalność. Równolegle rozwijała inne projekty, w tym duet „Para Numer Dwa” z Łukaszem Kaczmarczykiem z Kabaretu Młodych Panów.
Jej obecność szybko wykroczyła poza scenę kabaretową. Jesienią 2016 wzięła udział w szóstej edycji programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” emitowanego przez telewizję Polsat. Jej partnerem był Jacek Jeschke. Odpadła w siódmym odcinku, zajmując 5. miejsce, ale udział w programie pokazał ją widzom w zupełnie innej odsłonie.
Jesienią 2022 wystąpiła w siedemnastej edycji programu „Twoja twarz brzmi znajomo”, gdzie zajęła 6. miejsce. W 2014 zdała eksternistyczny egzamin na aktora dramatu przed komisją egzaminacyjną ZASP, potwierdzając swoje aktorskie kompetencje. Już wcześniej, w 2001, otrzymała Nagrodę Aktorską na XXII Lidzbarskich Biesiadach Humoru i Satyry w Lidzbarku Warmińskim.
Od debiutu w wieku 16 lat po ogólnopolskie programy telewizyjne – jej droga zawodowa to nie jednorazowy błysk, lecz konsekwentna, wieloletnia obecność na scenie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Fenomen Ewy Błachnio. Publiczność reaguje natychmiast
Ewa Błachnio wzbudza duże zainteresowanie internautów. Frazy dotyczące jej życia zawodowego i prywatnego są często wyszukiwane. Jednocześnie artystka nie mówi wiele o życiu prywatnym – brak informacji o mężu czy dzieciach.
Widzowie koncentrują się więc przede wszystkim na jej scenicznej osobowości. Pod nagraniami pojawiają się komentarze o „fenomenalnej” artystce, o tym, że „doprowadza do łez” i że jej występy wywołują „ból brzucha ze śmiechu”.
Powtarzające się porównania do Joanny Kołaczkowskiej stały się częścią tej internetowej narracji. Co istotne, sama Ewa Błachnio wspominała sytuację, w której została z nią pomylona.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Ewa Błachnio o Joannie Kołaczkowskiej: „Byłaś moją Mistrzynią”
Po informacji przekazanej w nocy z 16 na 17 lipca przez kabaret Hrabi o śmierci Joanny Kołaczkowskiej, która zmarła w wieku 59 lat, Ewa Błachnio opublikowała osobisty wpis.
Wspomniała sytuację „pod Okrąglakiem na Placu Nowym w Krakowie”, kiedy mężczyzna poprosił ją o autograf, będąc przekonanym, że jest Joanną Kołaczkowską. Napisała wówczas „Joanna Kołaczkowska” w cudzysłowie i uśmiech.
W swoim pożegnaniu zwróciła się bezpośrednio do artystki słowami: „Byłaś moją Mistrzynią, cichą Mentorką, Inspiracją. Byłaś powodem dla którego zakochałam się w kabarecie…”. Dodała także: „Jestem kompletnie zdruzgotana…” oraz „Gdzie jest żałoba narodowa, kiedy jej potrzebujemy… Aaaaaaandrzeeeeeejuuuuuuu?!”.
Te słowa pokazują, że porównania, które przez lata pojawiały się w komentarzach widzów, miały również wymiar osobistej inspiracji. Dla publiczności Ewa Błachnio bywa mylona z Joanną Kołaczkowską. Dla niej samej była „Mistrzynią” i „Inspiracją”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
