Reklama

Księżna Charlene znów na olimpijskich trybunach. Była reprezentantka Republiki Południowej Afryki pojawiła się podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie. W Cortina Sliding Centre towarzyszyli jej książę Albert oraz jedenastoletnie bliźnięta, Jacques i Gabriella. To symboliczny powrót do wydarzenia, które od lat odgrywa szczególną rolę w ich życiu.

Księżna Charlene i książę Albert w Cortina Sliding Centre

Księżna Charlene, książę Albert oraz ich dzieci pojawili się wspólnie podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie. W trakcie minionego weekendu cała rodzina kibicowała sportowcom, śledząc zawody w Cortina Sliding Centre.

Podczas niedzielnych zawodów rodzina książęca zadbała o ciepłe ubrania. Wszyscy ubrali zimowe czapki oraz kurtki narciarskie. Książę Albert miał na sobie niebieską czapkę i kurtkę z olimpijskimi pierścieniami. Stał w otoczeniu najbliższych, obserwując rywalizację sportowców.

ZOBACZ TEŻ: Trzymała fason wspierając męża, jednak wszyscy znali prawdę. Księżną Charlene na jubileuszu zdradziły jej oczy

Po zakończeniu zawodów książę Albert wręczył srebrne medale Susanne Kreher i Axlowi Jungkowi, którzy zajęli drugie miejsce. Złote medale zdobyli Matt Weston i Tabby Stoecker reprezentujący Team GB. Emocje były wyraźnie widoczne, a obecność rodziny książęcej nadała wydarzeniu uroczysty charakter.

księżna Charlene
księżna Charlene Pascal Le Segretain/Getty Images

Olimpijska przeszłość: Turyn 2006 i spotkanie w 2000 r.

Dla księżnej Charlene i księcia Alberta obecność na igrzyskach miała szczególne znaczenie. Para po raz pierwszy pojawiła się razem oficjalnie podczas ceremonii otwarcia igrzysk w Turynie w 2006 r.

Ich historia rozpoczęła się jednak wcześniej. Księżna Charlene poznała Alberta podczas zawodów sportowych w 2000 r. Sport od początku był istotnym elementem ich relacji.

Księżna Charlene jako pływaczka reprezentowała Republikę Południowej Afryki na igrzyskach. Z kolei książę Albert rywalizował w bobslejach na pięciu igrzyskach z rzędu. Olimpijska tradycja stała się więc częścią rodzinnej historii.

CZYTAJ TEŻ: "Najsmutniejsza księżna świata" posyła nieśmiałe uśmiechy u boku męża. Wiemy, ile zapłaciła za kreację

Charlene Wittstock
Charlene Wittstock Gallo Images/Getty Images

Jacques i Gabriella na igrzyskach w Mediolanie

Podczas wydarzeń w Mediolanie szczególną uwagę zwracały jedenastoletnie bliźnięta, Jacques i Gabriella. Dzieci z entuzjazmem dopingowały zawodników. Wcześniej uczestniczyły również w turnieju curlingu kobiet.

Rodzina uczestniczyła także w rozgrywkach curlingu, gdzie pozowała do wspólnego zdjęcia. Jacques i Gabriella nie tylko kibicowali sportowcom, lecz także sami spróbowali swoich sił na lodzie.

Księżniczka Gabriella wykazała się skupieniem podczas własnej próby curlingu. Jej zaangażowanie przyciągnęło uwagę obserwatorów obecnych na miejscu.

Warto przypomnieć, że rodzeństwo uczestniczyło z rodzicami również w Igrzyskach w Paryżu w 2024 r. Obecność na kolejnych olimpijskich wydarzeniach pokazuje, że sport pozostaje ważnym elementem rodzinnego życia.

Medalowe emocje i rola księcia Alberta w IOC

Obecność księcia Alberta na igrzyskach ma również wymiar oficjalny. Jego zaangażowanie w Komisję Dziedzictwa i Zrównoważonego Rozwoju IOC podkreśla troskę o przyszłość igrzysk oraz korzyści dla miast-gospodarzy.

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie stały się dla rodziny okazją do wspólnego przeżywania sportowych emocji, ale także symbolicznym powrotem do wydarzenia, które przed laty połączyło ich publicznie jako parę podczas igrzysk w Turynie w 2006 r.

Księżna Charlene, nazywana przez media „Najsmutniejszą księżną świata”, tym razem pojawiła się na trybunach w otoczeniu najbliższych. Wspólne chwile w Cortina Sliding Centre pokazały rodzinę razem — niemal dwadzieścia lat po ich pierwszym oficjalnym wystąpieniu na igrzyskach. Olimpijska historia zatoczyła koło, a Księżna Charlene ponownie znalazła się w centrum sportowych wydarzeń.

Źródło: Intagram, Plejada

Reklama
Reklama
Reklama