Reklama

Aleksander Kwaśniewski w jednym z najnowszych wywiadów odsłonił prywatną stronę swojego życia. Przez 10 lat sprawował najwyższy urząd w państwie, ale dziś przyznał wprost, że to nie wielka polityka była dla niego najważniejsza. Kluczowy moment? Ślub z Jolantą Kwaśniewską. W tym roku para będzie świętować 47. rocznicę małżeństwa.Tak Aleksander Kwaśniewski mówi o ich wyjątkowej relacji.

Aleksander Kwaśniewski szczerze o małżeństwie. Dzień ślubu był najważniejszy w jego życiu

Przez 10 lat sprawował najwyższy urząd w państwie i jako prezydent zapisał się w historii. Aleksander Kwaśniewski mógłby bez końca opowiadać o wielkiej polityce, międzynarodowych salonach i przełomowych decyzjach. Tymczasem w najnowszym wywiadzie dla magazynu GQ kieruje reflektory w zupełnie inną stronę.

Zapytany o najważniejszy moment swojego życia, nie wskazał ani wyborczego triumfu, ani inauguracji prezydentury. Wskazał dzień 23 listopada 1979 r. To wtedy poślubił Jolantę Kwaśniewską. „Kiedy to oceniam z perspektywy lat, chyba ten, kiedy się ożeniłem. Z kolei zawodowo to wygrane wybory prezydenckie i wszystko, co nastąpiło później: inauguracja prezydencka, rozpoczęcie pracy. To jest coś zupełnie niepowtarzalnego”, mówił.

W tym roku para będzie świętować 47. rocznicę małżeństwa — historię pisaną nie przemówieniami, lecz codziennością. I to właśnie ta wspólna droga, jak podkreśla były prezydent, okazała się ważniejsza niż najbardziej spektakularne momenty kariery.

Aleksander Kwaśniewski nie miał wątpliwości, że to rodzina była jego fundamentem. Wprost podkreślił, że w działalności politycznej, która jest „niezwykle stresująca, zmienna, nieprzewidywalna”, potrzebne są stałe punkty odniesienia. Dla niego takim punktem była właśnie rodzina. „Uważam, że rodzina jest potrzebna, także w działalności, którą ja prowadziłem, czyli politycznej. […] Takim punktem jest rodzina. Dzięki rodzinie jest dokąd wracać i dzięki niej można wysłuchać uczciwych opinii, a o takie nie jest łatwo w życiu polityka”, wyznał w rozmowie z Oliwierem Starczewskim.

Aleksander Kwaśniewski nie ukrywa, że dom był dla niego zawsze przestrzenią szczerej rozmowy — miejscem, w którym mógł usłyszeć autentyczną opinię żony oraz nastoletniej córki. Zaznacza, że nawet jeśli nie zawsze podzielał ich zdanie, traktował je jako ważny sygnał, by spojrzeć na własne decyzje z innej perspektywy. „Bardzo sobie ceniłem, że mogłem wrócić do domu i usłyszeć, co sądzą o mojej pracy żona i nastoletnia córka, która też miała już swoje zdanie. I choć często się z nimi nie zgadzałem, to jednak otrzymywałem poważny sygnał, żeby wziąć pod uwagę inny punkt widzenia. Uważam, że polityk, który posiada ten rodzinny grunt, jest lepszym politykiem niż taki bez rodziny. I nie czynię tu do nikogo żadnej aluzji”, dodawał.

Czytaj też: Badach szczerze o Aleksandrze i Jolancie Kwaśniewskich. "To jest szpan, nie ukrywajmy"

Jolanta Kwaśniewska, Aleksander Kwaśniewski, Viva! 26/2001
Jolanta Kwaśniewska, Aleksander Kwaśniewski, Viva! 26/2001 Fot. Jacek Poremba

Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy lada chwila będą świętować 50 wspólnych lat

Aleksander i Jolanta Kwaśniewscy wzięli ślub 23 listopada 1979 r. W tym roku będą świętować 47. rocznicę małżeństwa. To niemal pół wieku wspólnej drogi — czasu, który obejmował zarówno intensywną karierę zawodową, jak i lata prezydentury.

Dziennikarz przypomniał, że zgodnie z przyjętą praktyką to urzędująca głowa państwa wręcza parom medale za wieloletnie pożycie małżeńskie oraz składa im oficjalne gratulacje. W tej perspektywie naturalnie pojawił się wątek prezydenta Karola Nawrockiego. Aleksander Kwaśniewski skomentował to z charakterystycznym dla siebie spokojem i lekkim przymrużeniem oka. „Zgodnie z ustawą powinniśmy otrzymać odznaczenia za długie pożycie małżeńskie. Jednak prezydent Nawrocki prowadzi teraz bardzo swoistą politykę odznaczeniową, jednych odznacza, innych nie chce, więc żadnej pewności nie mam”, opowiadał na łamach GQ.

Aleksander Kwaśniewski o recepcie na udane małżeństwo

Są razem od pół wieku, ale jak to wszystko się zaczęło? Aleksander Kwaśniewski sięgnął pamięcią do pierwszych chwil swojej relacji z Jolantą Kwaśniewską, otwarcie przyznając, że początki wcale nie należały do najprostszych. Zanim ich historia nabrała rozpędu, musiał wykazać się determinacją. A gdy już zostali małżeństwem, codzienność szybko przyspieszyła — wraz z rozwojem kariery zawodowej pojawiły się obowiązki, które nadawały ich życiu intensywne tempo. „Na początku musiałem powalczyć o moją przyszłą żonę – miała chłopaka, więc nie było to takie proste. Poświęciłem temu sporo czasu i wysiłku. Później, kiedy już staliśmy się małżeństwem, przeprowadziliśmy się do Warszawy. Zacząłem pracę zawodową, moja żona również, więc ze znalezieniem wolnego czasu bywało różnie”, opowiadał w GQ.

Sprawdź też: Tego nie wiedział nikt. Była pierwsza dama Polski przed poznaniem prezydenta poważnie myślała o ślubie z innym

Jolanta Kwaśniewska, Aleksander Kwaśniewski, Viva! 26/2001.
Fot. Jacek Poremba

Polityk przedstawia własną definicję udanego małżeństwa, opartą na dystansie, wzajemnym szacunku i poszanowaniu indywidualnej przestrzeni. Podkreśla, że już w latach 80., gdy miał wiele obowiązków zawodowych, jego obecność w domu była ograniczona. Jednocześnie zaznacza, że w okresie prezydentury starał się poświęcać rodzinie więcej czasu — wspomina o wspólnym mieszkaniu w pałacu i wspólnych wyjazdach jako czasie szczególnej bliskości.

„Ukułem sobie tezę, iż udane małżeństwo polega na tym, że mężczyzna nie narzuca się ze swoją obecnością. W latach 80. rzeczywiście ja się zbytnio w domu sobą nie narzucałem. Miałem wiele obowiązków, ale starałem się to odrobić w okresie prezydentury. To był czas, kiedy byliśmy bardzo blisko. Mieszkaliśmy w pałacu, wyjeżdżaliśmy wspólnie. Teraz to wszystko jest zupełnie naturalne. Jesteśmy blisko, ale jednocześnie szanujemy pewne strefy wolności, które musi każdy człowiek mieć, żeby bliskość nie oznaczała "pressingu na całym boisku". Mamy przestrzeń na własne hobby i znajomości. Cieszę się, kiedy żona wychodzi na spotkanie z koleżankami, a ona nie ma pretensji, gdy ja oglądam mecz piłki nożnej”, opowiadał.

W wywiadzie Aleksander Kwaśniewski wspomina o kompromisach, jako jednej z ważniejszych wartości, zarówno w polityce, jak i w małżeństwie. To przejaw dojrzałości i mądrości. Bez ten zdolności do ustępowania i szukania wspólnego stanowiska ludzkość nie byłaby w stanie przetrwać. W jego ocenie kompromis w małżeństwie jest konieczny, bo pozwala pogodzić różne temperamenty, potrzeby i oczekiwania.

Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!

Jolanta Kwaśniewska,Aleksander Kwaśniewski, 15.10.2023 Warszawa Wybory parlamentarne 2023
Jolanta Kwaśniewska,Aleksander Kwaśniewski, 15.10.2023 Warszawa Wybory parlamentarne 2023 Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Jolanta Kwaśniewska,Aleksander Kwaśniewski, 15.10.2023 Warszawa Wybory parlamentarne 2023
Jolanta Kwaśniewska,Aleksander Kwaśniewski, 15.10.2023 Warszawa Wybory parlamentarne 2023 Tomasz Jastrzebowski/REPORTER
Reklama
Reklama
Reklama