Poznali się na studiach, była miłością jego życia. Ich więź była wyjątkowa. „Wyśpiewaliśmy sobie małżeństwo”, mówił profesor Jan Miodek
To historia, która przez lata dawała poczucie stabilności i ciepła – profesor Jan Miodek, językowa wyrocznia Polaków, i Teresa, jego ukochana żona, tworzyli duet niemal nierozłączny. Dziś jednak nad tą opowieścią zawisł cień. Odejście Teresy Miodek zamknęła piękny rozdział o miłości, rodzinie i wspólnym życiu, które przez dekady toczyło się w rytmie nauki, pasji i codziennej bliskości.

Niekwestionowany autorytet. Człowiek z charyzmą i charakterystycznym poczuciem humoru. Symbol Wrocławia i językowa wyrocznia, której słowa od lat kształtują Polaków. Profesor Jan Miodek przez dekady cieszył się ogromną sympatią i szacunkiem, choć w ostatnim czasie nieco usunął się w cień. U jego boku niezmiennie stała Teresa – żona, powierniczka i miłość życia. Dzielili codzienność przez ponad pięć dekad, doczekali się syna i wnuków, a dziś ich wspólna historia naznaczona jest bolesnym rozdziałem. Śmierć Teresy Miodek zamknęła piękną opowieść o partnerstwie, oddaniu i rodzinie, która przez lata była dla nich bezpieczną przystanią. Przypominamy niezwykłą historię miłości Teresy i Jana Miodków.
Profesor Jan Miodek: wyrocznia językowa Polaków
Jan Miodek to bez wątpienia ikona i wyrocznia językowa, a także jeden z symboli Wrocławia. Choć urodził się w Tarnowskich Górach, to właśnie w mieście na Dolnym Śląsku mieszka od ponad pół wieku. Polacy pokochali go między innymi za programy telewizyjne „Ojczyzna polszczyzna” czy „Słownik polsko@polski”. Nie każdy jednak wie, że profesor Miodek to także piosenkarz, aktor, konferansjer i... wielki fan piłki nożnej.
Jan Miodek pochodzi z rodziny nauczycielskiej. Jako mały chłopiec chciał zostać strażakiem, jednak szybko porzucił to marzenie. Zamiast tego postanowił zostać dziennikarzem. Intrygowało go radio, kocha kino. Mówi się o nim, że prywatnie jest chodzącym optymizmem. Nie lubi narzekania, a do siebie ma nie tylko wielki dystans, ale także potrafi z siebie żartować. Nic dziwnego, że od lat cieszy się ogromną sympatią Polaków. Od zawsze czuł, że jego powołaniem jest wolny zawód.
Czytaj też: „Skończyło się burzliwie”. Tak poznali się Borys Szyc i Justyna Szyc-Nagłowska. Nagle zerwali

Profesor Jan Miodek z żoną podczas swoich 70. urodzin, 24.06.2016, Wrocław
Jan Miodek: historia miłości z żoną, Teresą Miodek
Zamiast do pobliskiego Krakowa, w 1963 roku Jan Miodek wybrał się na studia do położonego o wiele dalej malowniczego Wrocławia. Z miejsca zakochał się w stolicy Dolnego Śląska i... okazuje się, że nie tylko w niej. Podczas studiów poznał miłość swojego życia, Teresę Taczanowską. Ich wspólna historia nie zaczęła się na wielkim balu ani podczas oficjalnej uroczystości, lecz w chórze Uniwersytetu Wrocławskiego. To właśnie tam, pośród nut, prób i studenckiej codzienności, narodziło się uczucie, które przetrwało całe życie. Nie mógł jednak wiedzieć, że właśnie tam spotka kobietę, z którą stworzy wieloletnie małżeństwo. Muzyka stała się dla nich przestrzenią bliskości – wspólnym rytmem, który z czasem przerodził się w trwały związek.
„Odkąd pamiętam, zawsze śpiewałem dla przyjemności: w kościele, szkole, w domu. Gdy rozpocząłem studia polonistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim, zaraz przyłączyłem się do tamtejszego chóru. Z koleżanką z roku wyśpiewaliśmy sobie małżeństwo”, opowiadał w rozmowie z katowice.naszemiasto.pl.
Czytaj też: Ostatnie pożegnanie Bożeny Dykiel. Rodzina artystki zwróciła się do żałobników ze szczególną prośbą
21 lipca 1968 roku ich miłość przypieczętowały sakramentalne słowa „tak”. To właśnie wtedy stanęli na ślubnym kobiercu, rozpoczynając wspólną drogę jako mąż i żona. Osiem lat po pierwszym spotkaniu ich historia wkroczyła w nowy rozdział. Na świat przyszedł syn, Marcin. Dziś kontynuuje rodzinne akademickie tradycje jako doktor nauk humanistycznych oraz pracownik Instytutu Filologii Germańskiej Uniwersytetu Wrocławskiego.
Ich życie układało się w rytmie nauki, pasji i rodzinnych chwil. Po zakończeniu studiów Jan Miodek zdecydował się zostać na uczelni i... szybko stał się jednym z najpopularniejszych profesorów w Polsce. Dziś cieszy się ogromną sympatią rodaków, spełnił również swoje marzenie o dziennikarstwie: przez lata prowadził rubrykę „Rzecz o języku” w jednej z lokalnych gazet, w której wyjaśniał językowe zawiłości. Od kilku lat profesor Miodek jest już na zasłużonej emeryturze. Cały swój czas poświęcał ukochanej żonie, synowi, synowej oraz wnukom, które są jego oczkiem w głowie.
Czy potrafi być dla nich surowy? „Może to moja wada, ale nie potrafię – ani w relacjach w pracy, ani jako ojciec czy dziadek”, wyznał w rozmowie z Michałem Raińczukiem dla radiowroclaw.pl. Profesor Jan Miodek, spytany o to, czy nie obawia się złych nastrojów na emeryturze, odpowiedział: „Kiedy jednak patrzę na swoją żonę, która jest dwa razy bardziej zajęta niż wtedy, gdy pracowała zawodowo, to coś mi się zdaje, że ja tego czasu nawet na emeryturze wciąż będę miał za mało…”, mówił.
Zobacz także: To była trudna miłość. Jadwiga Staniszkis u boku Ireneusza Iredyńskiego dowiedziała się, ile potrafi przetrwać

Teresę i Jana Miodków łączyła wyjątkowa więź. Los nagle ich rozdzielił
Jan Miodek i jego żona najchętniej uciekali od codzienności tam, gdzie natura gra pierwsze skrzypce. Góry były ich żywiołem — szczególnie Tatry i Karkonosze, po których wędrowali z prawdziwą pasją. Kochali także rowerowe wyprawy, długie rozmowy w drodze i odkrywanie nowych miejsc. Podróże traktowali jak wspólną przygodę, okazję do poznawania świata i siebie nawzajem na nowo. „Gdy termometry wskazują osiem stopni, mąż narzeka, że jest gorąco. Zwiedziliśmy pół świata. W tym roku z Norwegii wrócił zachwycony, wszystko mu się tam podobało, nawet klimat mu odpowiadał”, mówiła żona profesora Miodka w rozmowie z radiowroclaw.pl.
Teresa Miodek była wieloletnią nauczycielką oraz bibliotekarką. Ceniona za charyzmę, wiedzę i zaangażowanie, przez lata kształtowała kolejne pokolenia uczniów, budując w nich wrażliwość na słowo i literaturę. Była także żoną profesora Jana Miodka, z którym dzieliła życie przez ponad pięć dekad. W szkolnej społeczności zapisała się jako autorytet i osoba oddana edukacji.
Czytaj też: Profesor Jan Miodek pogrążony w żałobie. Pożegnał ukochaną żonę. Trwali u swojego boku przez ponad 50 lat
Los napisał dla Teresy i Jana Miodków wspólną historię pełną miłości, pasji i codziennych rytuałów. Ale po latach spędzonych ramię w ramię, po dekadach rozmów, podróży i cichego wsparcia, przyszło rozstanie, na które nigdy nie ma dobrego momentu. Śmierć Teresy Miodek przerwała opowieść budowaną przez całe dorosłe życie.
Rodzinie składamy wyrazy współczucia.

Profesor Jan Miodek z żoną podczas swoich 70. urodzin, 24.06.2016, Wrocław