Porzuciła blask fleszy i zaczęła od nowa. Tak dziś wygląda życie Magdaleny Mielcarz
Magdalena Mielcarz od blisko dwóch lat mieszka poza Stanami Zjednoczonymi. Aktorka zamieniła Los Angeles na Kopenhagę i otwarcie opowiedziała, co skłoniło ją do tej życiowej zmiany oraz dlaczego dziś z entuzjazmem mówi o nowym miejscu do życia.

Magdalena Mielcarz świętuje 48. urodziny już w Europie. Aktorka i modelka po wielu latach życia w Los Angeles zdecydowała się na przeprowadzkę do Kopenhagi. W rozmowie dla RMF FM wyjaśniła, że za tą decyzją stały tęsknota za Europą, fascynacja Skandynawią, kwestie bezpieczeństwa oraz chęć zapewnienia córkom możliwości dorastania w europejskim otoczeniu.
Dlaczego Magdalena Mielcarz opuściła Los Angeles?
Przez wiele lat Los Angeles było miejscem, które Magdalena Mielcarz nazywała swoim domem. To właśnie tam mieszkała wraz z mężem Adrianem Ashkenazym oraz ich dwiema córkami. W 2024 r. rodzina zdecydowała się jednak na ważną zmianę i przeprowadziła się do stolicy Danii – Kopenhagi.
Aktorka opowiedziała o powodach tej decyzji w rozmowie z Mateuszem Opyrchałem w podcaście STUDIO 96.0 dla RMF FM. Jak przyznała, moment na zmianę pojawił się naturalnie.
– Kopenhaga jest super. (...) W Los Angeles mieszkałam naprawdę długo. Przyszedł taki czas, kiedy gwiazdy tak się ułożyły, że można było jechać do Kopenhagi. Los Angeles nie jest teraz w najlepszym momencie, potrzebuje pomocy, potrzebuje dużo zmian. Ja bardzo tęskniłam za Europą. Byłam bardzo zafascynowana Skandynawią, w której nigdy wcześniej nie mieszkałam – powiedziała Magdalena Mielcarz.
Z jej wypowiedzi wynika, że decyzja o opuszczeniu Stanów Zjednoczonych nie była przypadkowa. Złożyło się na nią kilka czynników, które wspólnie sprawiły, że rodzina rozpoczęła nowy etap życia w Europie.
ZOBACZ TEŻ: Piękność z "Quo Vadis" wyemigrowała do USA. Tam wychowała córki, którym nie odpuszcza jednego

Kopenhaga okazała się nowym miejscem do życia
Po przeprowadzce Magdalena Mielcarz nie ukrywała swojego zadowolenia z wyboru nowego miejsca zamieszkania. W rozmowie podkreślała, że Kopenhaga zrobiła na niej bardzo dobre wrażenie.
Jak przyznała, od dawna fascynowała ją Skandynawia, choć wcześniej nigdy tam nie mieszkała. Przeprowadzka do Danii pozwoliła jej poznać nowy kraj i rozpocząć życie w zupełnie innym otoczeniu niż słoneczna Kalifornia.
Aktorka zaznaczyła również, że nie wie, jak długo pozostanie w stolicy Danii.
– Jestem zafascynowana Kopenhagą. Zobaczymy, jak długo to potrwa – mówiła.
Choć Los Angeles przez lata było ważnym miejscem w jej życiu, obecnie to właśnie Kopenhaga stała się nowym domem całej rodziny.
Dzieci były jednym z najważniejszych powodów przeprowadzki
Magdalena Mielcarz od 2007 r. jest żoną amerykańskiego prawnika Adriana Ashkenazy'ego. Wspólnie wychowują dwie córki – 17-letnią Mayę oraz 13-letnią Indirę.
Jak wynika z informacji przekazanych przez aktorkę, przyszłość dzieci odegrała bardzo ważną rolę przy podejmowaniu decyzji o zmianie miejsca zamieszkania. Chciała, aby córki miały możliwość poznawania europejskiej kultury i dorastania w innym środowisku niż to, w którym mieszkały dotychczas.
Obok tęsknoty za Europą oraz zainteresowania Skandynawią właśnie ten aspekt był jednym z najważniejszych argumentów przemawiających za przeprowadzką do Danii.
CZYTAJ TEŻ: Nie każdy pamięta, że kiedyś byli parą. Marcin Kydryński złamał serce Magdalenie Mielcarz

Blisko Polski i nowy etap życia Magdaleny Mielcarz
Magdalena Mielcarz zwróciła uwagę również na praktyczny wymiar życia w Kopenhadze. Podkreśliła, że nowe miejsce zamieszkania znacząco ułatwia jej podróże do Polski.
– Jestem teraz tylko przez morze, siedzę godzinkę w samolocie i już jestem w Polsce – wyznała.
Bliskość Polski to jedna z zalet, które aktorka dostrzega po przeprowadzce z USA do Danii. Dzięki temu może szybciej i łatwiej odwiedzać kraj, z którym nadal pozostaje związana.
48. urodziny Magdalena Mielcarz świętowała już w nowym miejscu, które – jak sama przyznaje – bardzo ją zachwyciło. Po latach spędzonych w Los Angeles rozpoczęła kolejny rozdział swojego życia w Kopenhadze. Jak wynika z jej wypowiedzi, decyzja o wyprowadzce była efektem kilku czynników: tęsknoty za Europą, fascynacji Skandynawią, troski o bezpieczeństwo oraz chęci zapewnienia córkom możliwości dorastania w europejskim środowisku.
Źródło: Plejada