Reklama

Małgorzata Rożniatowska należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Choć od dekad pojawia się na ekranie i scenie teatralnej, dopiero w ostatnich latach zaczęła częściej opowiadać o swoim życiu prywatnym. W rozmowie dla Kozaczek.pl wróciła do trudnych doświadczeń związanych z biedą oraz do bolesnego okresu po śmierci ukochanego męża Adama Marszalika. Aktorka ujawniła również, co pomogło jej odnaleźć spokój i zachować pogodę ducha.

Małgorzata Rożniatowska przez lata czekała na zawodowy przełom

Małgorzata Rożniatowska przyszła na świat 29 kwietnia 1950 roku w Warszawie. Widzowie pokochali ją przede wszystkim za role Elżbiety Kleczkowskiej w serialu „Złotopolscy” oraz Zofii Kisiel-Żak w „M jak miłość”. Od pięćdziesięciu lat występuje na scenie i przed kamerą, jednak sama przyznaje, że nigdy nie skupiała się na wielkich planach czy marzeniach o spektakularnej karierze.

W rozmowie przyznała, że ogromnym wydarzeniem okazał się dla niej udział w filmach „Dalej, jazda”, gdzie otrzymała główną rolę.

„Po wielu – pięćdziesięciu – latach trafiła mi się główna rola i to w takich wspaniałych filmach. Bo już mamy dwie części. Była wspaniała współpraca, wspaniali koledzy, wspaniały był reżyser i produkcja. To jest sukces, ale spokojny – to wszystko jakoś tak szło fajnie do przodu. Nie planowałam, nie marzyłam o rolach. Cieszyłam, się, że w ogóle jest praca, że coś się zaczyna dziać. Nie miałam marzeń, czekałam raczej, co przyjdzie. A jak przychodziło, to wtedy byłam bardzo szczęśliwa”.

ZOBACZ TEŻ: Tragedia Małgorzaty Rożniatowskiej: Jej mąż umierał, gdy była na scenie

Na zdj.: Małgorzata Rożniatowska, Fot. AKPA
Na zdj.: Małgorzata Rożniatowska, Fot. AKPA

Gwiazda „Złotopolskich” ujawniła, kiedy skończyły się problemy finansowe

Jednym z najbardziej osobistych tematów poruszonych podczas rozmowy była sytuacja finansowa aktorki. Wiktor Słojkowski przypomniał wcześniejsze wyznania Rożniatowskiej dotyczące trudniejszych okresów w jej życiu zawodowym.

Aktorka została zapytana, kiedy zakończył się etap, w którym zmagała się z problemami finansowymi.

Odpowiedziała bez wahania:

„Szczerze powiedziawszy, prawdę prosto w oczy, jak zaczęłam grać w serialu „Złotopolscy”. (…) Wtedy zaczęłam pracować regularnie, co się przekładało, że tak powiem, również na finanse”.

Z wypowiedzi aktorki wynika, że regularna praca przy popularnej produkcji stała się momentem przełomowym także pod względem stabilizacji finansowej.

Historia miłości Małgorzaty Rożniatowskiej i Adama Marszalika

Małgorzata Rożniatowska i Adam Marszalik poznali się jeszcze w czasach szkoły teatralnej. Jak opisano w materiale, przyszły aktor zwrócił uwagę na zdjęcie Rożniatowskiej w szkolnym roczniku i bardzo chciał ją poznać. Kiedy w końcu doszło do spotkania, między młodymi artystami szybko narodziło się uczucie.

Para pobrała się w płockiej katedrze. Przez lata tworzyli zgodny związek zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym. Wspólnie pracowali w teatrze, a Adam Marszalik pojawił się nawet w serialu „Złotopolscy”.

Małżeństwo trwało 35 lat. Doczekali się córki Bogusławy i wspólnie budowali rodzinne życie aż do tragicznych wydarzeń z 2011 roku.

Śmierć męża była ogromnym ciosem dla aktorki

Adam Marszalik zmarł w 2011 roku, dwa miesiące przed swoimi 70. urodzinami. Dla Małgorzaty Rożniatowskiej była to wyjątkowo bolesna strata.

W rozmowie z PAP Life aktorka wspominała okres, gdy jej mąż przebywał w szpitalu, a ona jednocześnie występowała na scenie.

Zapytana, czy rzeczywiście grała w teatrze w czasie, gdy mąż umierał, odpowiedziała krótko:

„Nie ja pierwsza, nie ostatnia”.

Później przywołała także jedno z ostatnich wspomnień związanych z Adamem Marszalikiem.

„Pamiętam, że jeszcze dzień przed śmiercią, spytał się córki, czy mama powtórzyła tekst, bo dużo od tego przedstawienia zależało. Między innymi moja praca w Teatrze Dramatycznym”.

Aktorka podkreśliła również, że wystąpiła wtedy z pełną świadomością sytuacji, która rozgrywała się w jej życiu prywatnym.

Małgorzata Rożniatowska
Małgorzata Rożniatowska

Małgorzata Rożniatowska zdradziła, dlaczego nie czuje się samotna

Mimo ogromnej straty aktorka nie uważa się dziś za osobę samotną. W podcaście dla Kozaczek.pl została zapytana, czy po odejściu męża towarzyszy jej poczucie osamotnienia.

Jej odpowiedź była jednoznaczna:

„Nie, nigdy. Ja bardzo lubię ludzi, bardzo się lubię spotykać z ludźmi i jest mi wtedy bardzo dobrze, ale jak mam chwilę odpoczynku i przerwy, jestem sama ze sobą, to też się nie nudzę”.

Rożniatowska opowiedziała także o swoich codziennych obowiązkach. Przyznała, że po wyjeździe córki, wnuczki i ukochanej suczki Lunusi czeka na nią lista domowych zajęć.

Z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru wyznała:

„Na razie są same obowiązki i na przykład też mam prasowanie, nienawidzę, to znaczy jak już tylko muszę wyciągnąć deskę i żelazko i to prasowanie. Jak już wyciągnę, to już mogę prasować”.

Słowa aktorki pokazują, że mimo trudnych doświadczeń zachowała dystans do życia i nadal czerpie radość zarówno ze spotkań z bliskimi, jak i z codziennych, zwykłych zajęć.

Źródło: Kozaczek

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...