Po latach w końcu się ujawniła. To ona była prawdziwą „Emily” z „Diabeł ubiera się u Prady”
Leslie Fremar przez lata była jedną z najbardziej wpływowych, a jednocześnie najmniej rozpoznawalnych postaci świata mody. Dziś wraca na pierwsze strony mediów jako prawdziwa inspiracja dla bohaterki „Emily” z kultowego filmu „Diabeł ubiera się u Prady”. Jej historia to coś więcej niż hollywoodzka anegdota – to opowieść o ambicji, presji i cenie sukcesu.

Pierwsze skojarzenie? Chłodna, perfekcyjna asystentka Mirandy Priestly. Tymczasem za tą postacią stoi kobieta z krwi i kości, która przez lata budowała swoją pozycję w świecie, gdzie słabość nie była mile widziana. Leslie Fremar nie tylko przetrwała ten wymagający świat – ona go współtworzyła.
Leslie Fremar – początki w świecie mody i droga do „Vogue”
Leslie Fremar urodziła się w Toronto w Kanadzie (dokładna data urodzenia nie jest publicznie znana), ale swoją karierę rozwijała w Stanach Zjednoczonych. Od początku wiedziała, że chce pracować w modzie – świecie, w którym liczy się nie tylko talent, ale i odporność psychiczna.
Przełomem była praca w redakcji „Vogue”, gdzie została asystentką Anny Wintour. To właśnie tam zdobyła doświadczenie, które – choć wymagające – otworzyło jej drzwi do największych domów mody. W tym czasie współpracowała z Lauren Weisberger, późniejszą autorką książki „Diabeł ubiera się u Prady”.
Kariera Leslie Fremar – od zaplecza mody do czerwonych dywanów
Po odejściu z „Vogue” Fremar trafiła do domu mody Prada, gdzie odpowiadała za relacje z celebrytami. To był moment zwrotny – zaczęła pracować z gwiazdami i kreować ich wizerunek na najważniejsze wydarzenia branżowe.
Wśród jej klientek znalazły się największe nazwiska Hollywood: Charlize Theron, Julianne Moore, Jennifer Connelly.
Jej styl szybko stał się rozpoznawalny – elegancki, dopracowany, ale bez przesady. Fremar udowodniła, że moda nie musi krzyczeć, by była zauważona.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Facebook i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Leslie Fremar jako „Emily” – prawda, która wyszła na jaw po latach
Dopiero po latach Leslie Fremar zdecydowała się ujawnić, że to właśnie ona była inspiracją dla postaci Emily. W rozmowie w podcaście „The Run-Through” magazynu „Vogue” opowiedziała o kulisach tej historii – szczerze, momentami z dystansem, ale i nutą refleksji.
Jak wspominała, jedno z najbardziej znanych zdań z filmu rzeczywiście padło z jej ust:
„Na pewno powiedziałam jej, że milion dziewczyn zabiłoby za tę pracę”
(źródło: wywiad dla „Vogue”, podcast „The Run-Through”)
To zdanie doskonale oddaje realia pracy w „Vogue” – prestiżowej, ale okupionej ogromnym wysiłkiem i presją.
Fremar przyznała również, że relacja z Weisberger nie była łatwa:
„Prawdopodobnie nie byłam zbyt miła i byłam bardzo zestresowana, bo czułam, że wykonuję też jej pracę”
(źródło: „Vogue”, „The Run-Through”)
To wyznanie pokazuje drugą stronę medalu – za sukcesem często kryje się frustracja, zmęczenie i poczucie odpowiedzialności za więcej, niż powinno się unieść.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Kulisy „Diabeł ubiera się u Prady” – między fikcją a rzeczywistością
Moment publikacji książki był dla Fremar zaskoczeniem. Jak sama wspominała, o wszystkim dowiedziała się dopiero po fakcie – i to w dość stresujących okolicznościach.
„Dostałam telefon z biura Anny, że chce się ze mną zobaczyć. Byłam przerażona”
(źródło: „Vogue”, „The Run-Through”)
Podczas spotkania padły słowa, które trudno zapomnieć:
„Napisała książkę o nas, a ty wypadasz w niej gorzej niż ja”
(źródło: „Vogue”, „The Run-Through”)
Fremar przyznała, że pierwsza wersja książki była „dość złośliwa”, choć z czasem została złagodzona. Mimo to całe doświadczenie było dla niej trudne – poczuła się obnażona, nawet jeśli historia została przedstawiona jako fikcja.
Spotkanie z Emily Blunt – zderzenie z filmową rzeczywistością
Ciekawym momentem w tej historii było spotkanie Fremar z Emily Blunt, która wcieliła się w jej filmowy odpowiednik. Stylistka spodziewała się emocjonalnej reakcji, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna.
„Nie była szczególnie zainteresowana. Myślałam, że zareaguje jakoś bardziej… a było po prostu: ‘Okej’”
(źródło: „Vogue”, „The Run-Through”)
To krótkie, ale wymowne wspomnienie pokazuje, jak różne mogą być perspektywy – dla jednych to życiowa historia, dla innych tylko rola.
Życie prywatne Leslie Fremar – między pracą a rodziną
Mimo ogromnej kariery Leslie Fremar pozostaje osobą, która ceni prywatność. Jest matką dwóch synów i to właśnie rodzina stanowi dla niej najważniejszy punkt odniesienia.
W wywiadach podkreśla, że macierzyństwo pozwoliło jej spojrzeć na życie z dystansu i nauczyć się równowagi. W świecie, gdzie wszystko dzieje się szybko i intensywnie, to właśnie ten balans stał się jej największym osiągnięciem.
Leslie Fremar dziś – kobieta, która przestała być w cieniu
Dziś Leslie Fremar nie musi już niczego udowadniać. Jest jedną z najbardziej wpływowych stylistek Hollywood, a jej nazwisko coraz częściej pojawia się także poza branżą.
Historia „Emily” z „Diabeł ubiera się u Prady” przestała być tylko filmową ciekawostką – stała się częścią jej własnej opowieści. Opowieści o kobiecie, która przeszła przez wymagający świat mody i wyszła z niego silniejsza, bardziej świadoma i – co najważniejsze – na własnych zasadach.
Zobacz też: Ten film pozwala zajrzeć za kulisy świata wielkiej mody. W roli głównej dawno nie widziana Angelina Jolie

Źródło: hollywoodreporter.com