Reklama

Jeszcze niedawno walczyła o przetrwanie w dżungli, dziś szykuje się do walki o Kryształową Kulę. Natalia „Natsu” Karczmarczyk nie zwalnia tempa i po zwycięstwie w reality show TVN-u wkracza na parkiet „Tańca z gwiazdami”. Jej droga na szczyt nie była jednak usłana różami. W tle sukcesów pojawiła się afera, o której przez lata mówiła cała Polska.

Wygrała hit TVN-u, teraz wystąpi w „Tańcu z gwiazdami”. Kim jest Natsu?

Natsu, czyli Natalia Karczmarczyk, to jedna z najbardziej rozpoznawalnych influencerek młodego pokolenia. Popularność zdobyła jako członkini Teamu X, czyli projektu, który wylansował całą grupę internetowych twórców. Od tamtej pory jej kariera nabrała zawrotnego tempa. Dziś na Instagramie obserwuje ją około 2 milionów fanów, a każda jej aktywność w sieci wywołuje lawinę komentarzy.

W 2024 roku widzowie mogli oglądać ją w programie „Królowa przetrwania”. Choć początkowo wielu wątpiło, czy influencerka poradzi sobie w wymagającym formacie, szybko udowodniła, że potrafi walczyć nie tylko o zasięgi. Ostatecznie to właśnie ona sięgnęła po zwycięstwo, pokazując determinację i silny charakter.

Teraz przed nią zupełnie nowe wyzwanie. Parkiet „Tańca z gwiazdami”. Udział w uwielbianym show to dla Natsu kolejny krok w stronę mainstreamu i próba zerwania z łatką „tylko influencerki”.

CZYTAJ TEŻ: Poznali się, gdy miała 16 lat, doczekali czwórki dzieci. Kim jest żona Romana Giertycha?

Natsu, Natalia Kaczmarczyk
Natsu, Natalia Kaczmarczyk Piętka Mieszko/AKPA

Milionowe gaże i walki w High League

Zanim jednak trafiła do telewizyjnych hitów, Natsu spróbowała swoich sił w świecie freak fightów. Występowała dla federacji High League, gdzie mierzyła się z innymi celebrytkami i influencerkami. Jej walki budziły ogromne emocje, a zainteresowanie przekładało się na wysokie wynagrodzenia.

W jednym z wywiadów została zapytana, czy za trzy stoczone pojedynki zarobiła ponad milion złotych. Nie zaprzeczyła. Choć nie zdradziła dokładnej kwoty, dała do zrozumienia, że były to naprawdę duże pieniądze.

To jednak nie zawsze wyglądało tak kolorowo. W sieci opowiadała o początkach swojej drogi zawodowej. O pracy hostessy za 7 zł za godzinę i o agencji, która okazała się czymś zupełnie innym, niż się spodziewała. Jak przyznała, była młoda i podatna na wpływy. „Często było tak, że dostawałam same słabe akcje za słabe pieniądze. Np. musiałam po 10 godz. stać za 70 zł — to było 7 zł na godzinę. Szukałam jakiejś innej fajnej agencji z hostessami i jedna osoba poleciła mi właśnie tamtą agencję i po prostu okazało się, że to nie jest taka agencja", wyjaśniała. „Osoby, które tam były, wiedziały jak manipulować (…) i skłoniły mnie do tego inne osoby, które tam były. Ja sobie po prostu teraz nie wyobrażam siebie, że ja w tamtym momencie byłam skłonna to zrobić. Po prostu ludzie się tak zmieniają", dodała.

Natsu, Natalia Kaczmarczyk
Natsu, Natalia Kaczmarczyk Jacek Kurnikowski/AKPA

Afera sprzed lat, o której mówiła cała Polska

Pięć lat temu w mediach zrobiło się głośno o Natsu za sprawą wycieku intymnych nagrań z jej udziałem. Materiały miały pochodzić z okresu sprzed jej internetowej kariery. W sieci rozpętała się burza, a influencerka stała się obiektem ostrej krytyki.

Internauci podnosili argument, że jej treści śledzą również nieletni odbiorcy. Presja była ogromna. Natsu zdecydowała się jednak zabrać głos i nie uciekać od tematu. Podkreślała, że sytuacja miała miejsce w 2017 roku i nie chce, by przeszłość definiowała jej teraźniejszość.

W swoich wypowiedziach zwracała uwagę na manipulacje i brak doświadczenia, które sprawiły, że znalazła się w trudnym położeniu. Dziś mówi wprost, że nie wyobraża sobie, by ponownie podjęła takie decyzje. „Ale byłam młoda, głupia i omamiona. Czasu nie cofnę i nic już w tym momencie nie zrobię", mówiła.

CZYTAJ TEŻ: Nie mogła się z nim pożegnać, gdy odchodził. Córka Davida Bowiego opowiedziała o ich relacji

Natsu, Natalia Kaczmarczyk
Natsu, Natalia Kaczmarczyk Jacek Kurnikowski/AKPA

Głośny związek i rozstanie w cieniu afery Pandoragate

Życie prywatne Natsu również było szeroko komentowane. Przez trzy lata była związana z Marcinem Dubielem, czyli jednym z najbardziej znanych youtuberów w Polsce. Ich relacja była intensywnie relacjonowana w mediach społecznościowych, a para uchodziła za jedną z najpopularniejszych w polskim internecie.

Nazwisko Dubiela pojawiało się jednak w kontekście afery Pandoragate, która wstrząsnęła środowiskiem influencerów. Choć Natsu nie była bezpośrednio zamieszana w sprawę, medialna burza odbiła się także na niej. W 2025 roku para ogłosiła rozstanie. Influencerka podkreślała, że nie ma między nimi złej krwi. „Jest tylko smutek i żal. Rozstanie nie jest z mojej inicjatywy, bo to mi zarzucacie, niczego nie oznajmiłam, nikogo nie zostawiłam. Można powiedzieć, że to wspólna decyzja, choć nie z mojej inicjatywy", tłumaczyła. Dziś skupia się przede wszystkim na pracy i kolejnych projektach.

Nowy rozdział w życiu Natsu, czyli udział w „Tańcu z gwiazdami”

Udział w „Tańcu z gwiazdami” może okazać się dla Natsu przełomowy. To program, który wielokrotnie zmieniał wizerunek uczestników i pozwalał im pokazać zupełnie nowe oblicze. Czy influencerka wykorzysta tę szansę? Czas pokaże. Jej historia to opowieść o błyskawicznym awansie, bolesnych potknięciach i próbie udowodnienia, że przeszłość nie musi przekreślać przyszłości. Teraz wszystko rozstrzygnie się na parkiecie.

CZYTAJ TEŻ: Babcia nauczyła ją odwagi, gdy świat w nią nie wierzył. Kim naprawdę jest Yerin Ha, która zachwyciła świat w "Bridgertonach"?

Authors

Reklama
Reklama
Reklama