Reklama

Andrzej Piaseczny już wkrótce pojawi się na scenie Polsat Hit Festiwalu w Sopocie podczas wyjątkowego koncertu poświęconego Krzysztofowi Krawczykowi. Zanim jednak wybrzmią największe przeboje legendy polskiej muzyki, artysta zdobył się na bardzo osobiste wyznanie. W programie „halo tu polsat” wrócił pamięcią do pierwszego spotkania z Krawczykiem i opowiedział o relacji, która do dziś wywołuje ogromne emocje.

Andrzej Piaseczny wystąpi podczas koncertu dla Krzysztofa Krawczyka

Tegoroczny Polsat Hit Festiwal w Sopocie zapowiada się wyjątkowo emocjonalnie. Wydarzenie startuje już 22 maja. Jednym z najbardziej wyczekiwanych momentów wydarzenia będzie koncert poświęcony Krzysztofowi Krawczykowi. Na scenie pojawi się między innymi Andrzej Piaseczny, który traktuje ten występ niezwykle osobiście.

W rozmowie w programie „halo tu polsat” wokalista nie ukrywał, że udział w tym wydarzeniu będzie dla niego czymś więcej niż tylko kolejnym koncertem. To właśnie podczas tego występu publiczność ma usłyszeć utwory, które przez lata budowały niezwykłą pozycję Krzysztofa Krawczyka na polskiej scenie muzycznej. Dla Andrzeja Piasecznego będzie to również symboliczny powrót do relacji, którą wspomina z ogromnym wzruszeniem.

„Dla mnie to będzie sentymentalna podróż po latach”, mówił w rozmowie z prowadzącymi halo tu Polsat.

Czytaj też: Od lat jest w szczęśliwym związku, ale nie ujawnia, kim jest jego partner. Teraz wyszły na jaw pierwsze informacje o tajemniczym ukochanym wokalisty

Andrzej Piasek Piaseczny w halo tu Polsat, maj 2026
Andrzej Piasek Piaseczny w halo tu Polsat, maj 2026 Fot. Gałązka/AKPA

Tak Andrzej Piaseczny poznał Krzysztofa Krawczyka

Największe emocje wywołała jednak historia ich pierwszego spotkania. Andrzej Piaseczny zdradził, że doszło do niego zupełnie niespodziewanie – na stacji benzynowej.

Choć okoliczności były bardzo zwyczajne, sam moment na długo zapisał się w jego pamięci. Wokalista opowiedział, że Krzysztof Krawczyk od początku zrobił na nim ogromne wrażenie swoją otwartością i serdecznością. „Poznaliśmy się na stacji benzynowej. Kiedyś w trasie zatrzymaliśmy się obok siebie. Patrzę - Krzysztof Krawczyk. Trochę gryzienie paznokci... Wypada, czy nie wypada? Mogę czy nie mogę? Ja strasznie lubię podchodzić do ludzi rozpoznawalnych, takich którym warto powiedzieć, że są cenni, że coś dla nas znaczą”, relacjonował wokalista.

W końcu postanowił zamienić słowo z Krzysztofem Krawczykiem. „Podszedłem do Krzyśka, przedstwiając się. Okazało się, że wie kim jestem i naprawdę od początku to była znajomość taka bardzo serdeczna. Krzysiek był bardzo jowialnym człowiekiem, taki „padre”, z otwartymi rękoma”, opowiadał artysta.

To właśnie ten spontaniczny kontakt miał stać się początkiem bliższej znajomości między artystami. Piaseczny wspominał Krawczyka jako człowieka niezwykle ciepłego i życzliwego, który potrafił budować atmosferę bliskości nawet podczas krótkiej rozmowy.

Czytaj też: Gdy pokazał tekst tej piosenki, został wyśmiany. Andrzej Piaseczny postawił jednak na swoim i uratował utwór, który wszyscy nucą do dziś

Krzysztof Krawczyk, Elżbieta Jaworowicz, Andrzej Piasek Piaseczny, Sylwester z Jedynką 2003
Krzysztof Krawczyk, Elżbieta Jaworowicz, Andrzej Piasek Piaseczny, Sylwester z Jedynką 2003 Fot. Mikulski/AKPA

Andrzej Piaseczny współpracował z Krzysztofem Krawczykiem

W trakcie rozmowy Andrzej Piaseczny wielokrotnie podkreślał, jak ważną postacią był dla niego Krzysztof Krawczyk.

Artysta mówił o serdeczności Krawczyka i o tym, jak naturalnie nawiązywał relacje z ludźmi. To właśnie ta autentyczność miała sprawić, że ich znajomość została w pamięci Piasecznego na tak długo.

Nie zabrakło również refleksji nad muzycznym dorobkiem legendy polskiej sceny. Andrzej Piaseczny jest autorem jednego z wielkich hitów wykonywanych przez Krzysztofa Krawczyka. Gdy po latach od pamiętnego spotkania na stacji benzynowej zadzwonił telefon z propozycją napisania utworu dla Krzysztofa Krawczyka, Andrzej Piaseczny był kompletnie zaskoczony. „Ja?! Jak to?!” — wspominał swoją pierwszą reakcję. Chwilę później nie miał już jednak żadnych wątpliwości. „Oczywiście powiedziałem tak”. Właśnie wtedy narodził się przebój „Przytul mnie życie”, do którego Piaseczny napisał tekst. „Wymyśliłem sobie więc wizerunek Krzyśka w mojej głowie. Okazało się, że wyszło bardzo dobrze, on bardzo był zadowolony”, dodawał.

scena z: Krzysztof Krawczyk, Andrzej Piasek PiasecznySK: Polska 2005, czerwiec 2005, Festiwal Piosenki Opole 2005, Opole 2005, 42. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej Opole 2005 fot. Zawada/AKPA
Krzysztof Krawczyk, Andrzej Piasek Piaseczny, Festiwal Piosenki Opole 2005 fot. Zawada/AKPA
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...