Reklama

Od 1998 do 2005 roku zespół Blue Café osiągał ogromne sukcesy we współpracy z Tatianą Okupnik. Wokalistka była gwiazdą formacji przez ponad sześć lat, ale ostatecznie postanowiła odejść. I choć dłuższą chwilę milczała, dziś wiadomo mniej więcej, co poróżniło ją i założyciela formacji Pawła Ruraka-Sokala.

Reklama

[Artykuł aktualizowany 01.09.24 r.]

Rozpad Blue Café. Kulisy

Był wrzesień 2005 roku, gdy dziennik Super Express informował o tym, dlaczego Tatiana Okupnik nie chce już dłużej śpiewać w Blue Café, choć formacja jest na szczycie popularności. Według informatora gazety problemem miała być postawa założyciela grupy. „Decydował, komu może ona udzielić wywiadu. Podobno nie pozwolił też odebrać Tatianie nagrody Miss Obiektywu, którą otrzymała na festiwalu w Opolu”, czytaliśmy.

Domniemania to jedno, ale w końcu głos zabrała sama wokalistka. „Przez tyle lat cierpiałam, znosząc nakazy i zakazy Pawła. Tak się nie da pracować, to tyrania! Doszło do tego, że bałam się rozmawiać z ludźmi, bo zaraz zjawiał się obok on i cenzurował moje słowa”, powiedziała w jednym z wywiadów dla Na żywo.

Z kolei, gdy 5 lat temu o kulisy tego trudnego czasu był pytany sam Paweł Rurak-Sokal, muzyk nie odniósł się do stawianych mu zarzutów. O końcu współpracy z piosenkarką mówił tak: „Tatiana chciała tworzyć swoją muzykę i robić solową karierę. My chcieliśmy dalej grać pod szyldem Blue Café. Nasze drogi w naturalny sposób musiały się więc rozejść”, czytaliśmy w Plejadzie.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Dorota Szelągowska ma nietypowy nałóg. Dawno przestała z nim walczyć

Jedno jest pewne. Różnice między tą dwójką były nie do pogodzenia. „To było 7 lat. Bywało różnie. Zdecydowanie sinusoida. My z Pawłem bardzo przeciągaliśmy linę. W wielu rzeczach się nie zgadzaliśmy. One dotyczyły głównie tego, jak zespół jest postrzegany, w jakim kierunku muzycznym idziemy. Ja uważałam, że nie idziemy w dobrym kierunku. Wychodząc na scenę, nie czułam, że mogę się pod tym podpisać. Nie ma szansy na rozwój, kiedy czujesz, że coś toksycznego dzieje się za kulisami”, opowiadała artystka Magdzie Mołek.

Dziennikarka dopytała, czy Tatiana jako jedyna kobieta w zespole miała dość siedmiu muzyków-mężczyzn. „Nie siedmiu. Jednego. On nie łapał mnie za szyję i nie podduszał. To jest tak, że z jednymi mamy taką chemię, że od pierwszego spotkania chcemy ich zacałować na śmierć. Z innymi jest inny rodzaj chemii i jest konflikt, ale coś z tego pozytywnego, kreatywnego wychodzi. Czuję, że dla nas 7 lat to był limit totalny! Dalej już by nie dało rady pracować”, dodała.

Paweł Rurak-Sokal, 2022

Tatiana Okupnik, 2022

Czy Tatiana Okupnik i Paweł Rurak-Sokal mają dziś kontakt?

Klawiszowiec zespołu i kompozytor wielu utworów przyznał już wiele lat temu, że od 2005 roku nie ma kontaktu z Tatianą Okupnik.

Wokalistka potwierdza jego wersję i tłumaczy, że dziś zdecydowanie nie rozmawiają. Przy okazji przypadkowych spotkań są tylko w stanie powiedzieć do siebie grzecznościowe „dzień dobry”.

Paweł Rurak-Sokal nie śledzi mocno poczynań byłej koleżanki z zespołu. Musiał jednak 6 lat temu odnieść się do faktu, że nie zaproszono jej na jubileusz Blue Café. „Z tego, co wiemy, u Tatiany wszystko dobrze. Prasa podała, że ma już drugie dziecko, więc gratulujemy. [...] Na jubileuszowym koncercie odnieśliśmy się do przeszłości i zaśpiewaliśmy nasze dawne hity, ale przede wszystkim postawiliśmy na przyszłość”, mówił Plejadzie.

Żałujecie, że skład kapeli od 2005 roku jest inny?

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Mało kto pamięta, że byli parą. Gwiazdor "Plotkary" mówi wprost, że związek z Blake Lively go uratował

Tatiana Okupnik, Paweł Rurak-Sokal, 2005

Reklama

12.06.2005 Opole 42 Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej Opole 2005 n/z Tatiana Okupnik w sukni projektanta Macieja Zienia i i Pawel Rurak-Sokal Fot: Piotr Fotek/Reporter
PIOTR FOTEK/REPORTER

Reklama
Reklama
Reklama