Pasibrzuch, Obeliks i Fred Flintstone mówili jego głosem, ale niewielu wiedziało, do kogo należał w rzeczywistości. Ustąpił miejsca młodszym, odszedł w zapomnieniu
Miliony Polaków słyszały jego głos, ale niewielu wiedziało, jak wygląda. Cezary Julski był jednym z najbardziej charakterystycznych aktorów swojego pokolenia. Grał u Stanisława Barei, występował w radiu, a jako Fred Flintstone zapisał się w historii polskiego dubbingu.

23 czerwca przypada rocznica urodzin artysty, którego dorobek wciąż żyje w kultowych produkcjach. Choć od jego śmierci minęło już niemal trzydzieści lat, kolejne pokolenia nadal słyszą jego charakterystyczny głos w kreskówkach i filmach.
Od Wolsztyna do warszawskich scen
Cezary Julski urodził się 23 czerwca 1927 roku w Wolsztynie. Po wojnie rozpoczął naukę w Studiu Dramatycznym w Poznaniu i szybko związał swoje życie z teatrem. Debiutował w 1946 roku w Teatrze Lalki i Aktora w Poznaniu, a następnie występował na scenach Kalisza i Łodzi.
Prawdziwy przełom przyniosła przeprowadzka do Warszawy. Od 1953 roku był związany z Teatrem Ludowym, a później także z Teatrem Polskim i Teatrem Komedia. Przez dziesięciolecia pozostawał jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów charakterystycznych stołecznych scen.
Prywatnie był mężem aktorki i tancerki Anny Julskiej z domu Michalska. W przeciwieństwie do wielu artystów swojej epoki nie zabiegał o rozgłos i rzadko opowiadał o życiu poza sceną.
Bareja uwielbiał obsadzać go w swoich produkcjach
Choć najczęściej grał role drugoplanowe, potrafił zapisać się w pamięci widzów na dłużej niż bohaterowie pierwszego planu. Wystąpił w takich produkcjach jak „Krzyżacy”, „Noce i dnie”, „Janosik” czy „Czterdziestolatek”.
Szczególne miejsce w jego karierze zajmują jednak filmy i seriale Stanisława Barei. Julski pojawił się w „Nie ma róży bez ognia”, „Misiu”, „Alternatywach 4” i „Zmiennikach”. To właśnie tam jego talent do komediowych epizodów wybrzmiał najmocniej.
Najbardziej pamiętna pozostaje scena z „Misia”, w której wcielił się w męża kobiety, której po użyciu szamponu „Samson” wypadły włosy. Choć rola trwa zaledwie chwilę, do dziś jest przypominana przez fanów filmu.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Głos, który pokochała cała Polska
Ogromną popularność przyniósł mu dubbing. Julski dysponował wyjątkowo niskim, charakterystycznym głosem, dzięki któremu błyskawicznie wyróżniał się spośród innych aktorów.
Największą sławę zdobył jako Fred Flintstone w serialu „Między nami jaskiniowcami”. To właśnie jego interpretację pokochały miliony widzów. Charakterystyczne „Wilma!”, którym bohater wołał swoją żonę, na stałe weszło do historii polskiego dubbingu.
Na Fredzie Flintstonie lista się nie kończy. Julski był również głosem Pasibrzucha w „Smerfach”, Obeliksa w „Asteriksie i niespodziance dla Cezara”, a także bohaterów „Pszczółki Mai” i „Fraglesów”. Równocześnie współpracował z Polskim Radiem, gdzie występował m.in. w legendarnym „Podwieczorku przy mikrofonie”.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Otrzymał liczne odznaczenia, ale dziś pamięta o nim niewielu
Za swoją działalność artystyczną został uhonorowany Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Złotym Krzyżem Zasługi. Był ceniony zarówno przez publiczność, jak i środowisko artystyczne.
Paradoksalnie wielu Polaków znało jego głos znacznie lepiej niż twarz. W czasach największej popularności dubbingu rozpoznawano go przede wszystkim po charakterystycznej barwie głosu, która stała się jego znakiem firmowym.
Kiedy zmarł Cezary Julski?
Cezary Julski zmarł 19 sierpnia 1997 roku w Warszawie. Miał 70 lat. Spoczął na cmentarzu Bródnowskim.
Choć dziś jego nazwisko nie pojawia się już tak często jak nazwiska największych gwiazd PRL, trudno wyobrazić sobie historię polskiego dubbingu bez jego udziału. Dla wielu widzów pozostanie przede wszystkim niezapomnianym Fredem Flintstone'em – głosem, który wychował całe pokolenia Polaków.

Źródła: zloteprzeboje.pl, dubbingpedia.pl