Reklama

Phil Collins wrócił wspomnieniami do jednego z najtrudniejszych momentów swojego życia. W rozmowie z brytyjskim magazynem „MOJO” opowiedział o uzależnieniu od alkoholu, pobycie w ośrodku Crossroads Centre na Antigui oraz słowach pielęgniarki, która ostrzegła go, że kolejny alkohol może zakończyć się śmiercią. Muzyk przyznał, że był bardzo bliski śmierci, ale ostatecznie udało mu się wyjść z nałogu.

Phil Collins szczerze o uzależnieniu od alkoholu

Phil Collins po latach ponownie opowiedział o okresie, który określa jako jeden z najtrudniejszych w swoim życiu. W najnowszym wywiadzie dla brytyjskiego magazynu „MOJO” legendarny muzyk wrócił do wspomnień związanych z uzależnieniem od alkoholu oraz próbami wyjścia z nałogu.

Artysta przyznał, że doświadczenie to było niezwykle trudne i pozostawiło trwały ślad w jego życiu. Jak podkreślił, miał ogromne szczęście, że udało mu się pokonać uzależnienie.

– To było doświadczenie, przez które musiałem przejść. Miałem ogromne szczęście, że udało mi się z tego wyjść. Naprawdę byłem bardzo bliski śmierci – powiedział Phil Collins.

Słowa muzyka pokazują, jak poważne konsekwencje miało uzależnienie od alkoholu i jak niewiele dzieliło go od tragedii.

NEW YORK - NOVEMBER 17: Actress Lily Collins and Musician Phil Collins attend "The Blind Side" premiere at the Ziegfeld Theatre on November 17, 2009 in New York City. (Photo by Jim Spellman/WireImage)
NEW YORK - NOVEMBER 17: Actress Lily Collins and Musician Phil Collins attend "The Blind Side" premiere at the Ziegfeld Theatre on November 17, 2009 in New York City. (Photo by Jim Spellman/WireImage) Jim Spellman/WireImage

Eric Clapton namówił muzyka na terapię

W rozmowie z Markiem Blakiem z magazynu „MOJO” Phil Collins ujawnił również, że w latach 2010. wsparcie otrzymał od swojego wieloletniego przyjaciela Erica Claptona.

To właśnie Clapton przekonał go do podjęcia leczenia w prowadzonym przez siebie ośrodku odwykowym Crossroads Centre na Antigui. Collins planował spędzić tam sześć tygodni, jednak pobyt zakończył wcześniej.

Jak wyjaśnił, opuścił placówkę już po miesiącu z powodu zaplanowanej trasy koncertowej. Choć terapia nie przyniosła wówczas oczekiwanych rezultatów, pobyt w ośrodku pozostał jednym z ważniejszych momentów w jego walce z uzależnieniem.

„Jeśli się napijesz, umrzesz”. Przejmujące słowa pielęgniarki

Jednym z najbardziej poruszających wspomnień, do których wrócił Phil Collins, była chwila opuszczania ośrodka Crossroads Centre.

Muzyk opowiedział, że pielęgniarka odwożąca go na lotnisko wręczyła mu kartkę z prośbą, aby przeczytał ją dopiero podczas lotu. Kiedy zastosował się do tej prośby, zobaczył krótkie, ale niezwykle mocne ostrzeżenie.

„Jeśli się napijesz, umrzesz”.

Collins przyznał, że mimo tych słów po opuszczeniu ośrodka wypił kieliszek wina.

To właśnie tę historię artysta przywołał jako jeden z najbardziej pamiętnych momentów swojej walki z nałogiem.

UNSPECIFIED - JANUARY 01: Photo of Phil COLLINS; Posed portrait of Phil Collins (Photo by Des Willie/Redferns)
UNSPECIFIED - JANUARY 01: Photo of Phil COLLINS; Posed portrait of Phil Collins (Photo by Des Willie/Redferns) Des Willie/Redferns

Rozwód w 2006 r. i samotność opisane w autobiografii

Temat uzależnienia Phil Collins poruszał już wcześniej w autobiografii „Not Dead Yet”, wydanej w 2016 r.

Jak opisywał w książce, problemy z alkoholem nasiliły się po rozpadzie jego trzeciego małżeństwa i rozwodzie w 2006 r. Muzyk wspominał, że próbował radzić sobie z poczuciem samotności oraz emocjonalną pustką.

Opisywał również wieczory spędzane samotnie w łóżku, kiedy patrzył na szare niebo za oknem swojego domu w Szwajcarii. Jak napisał, w tamtym czasie jego towarzyszami były whisky Johnnie Walker oraz wódka Grey Goose.

W autobiografii otwarcie przedstawił okoliczności, które doprowadziły go do uzależnienia, nie ukrywając trudnych emocji towarzyszących tamtemu okresowi.

CZYTAJ TEŻ: Zniknął ze sceny z powodu choroby. Teraz ujawnił, jak się czuje. "Piłem za dużo, więc mam problemy"

Phil Collins przyznaje: „Byłem bardzo bliski śmierci”

Najnowszy wywiad dla magazynu „MOJO” ponownie przypomniał historię walki Phila Collinsa z uzależnieniem od alkoholu.

Muzyk opowiedział zarówno o pomocy otrzymanej od Erica Claptona, jak i o pobycie w Crossroads Centre na Antigui. Wrócił także do ostrzeżenia, które usłyszał od pielęgniarki przed opuszczeniem ośrodka oraz do własnego wyznania, że mimo wszystko wypił później kieliszek wina.

Najważniejszym przesłaniem jego wypowiedzi pozostaje jednak przyznanie, że był bardzo bliski śmierci z powodu nałogu. Jednocześnie podkreślił, że udało mu się wyjść z uzależnienia i dziś może mówić o tych wydarzeniach z perspektywy człowieka, który przeszedł przez wyjątkowo trudny etap swojego życia.

Źródło: Plejada

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...