Reklama

Trudno znaleźć widza, który nie kojarzyłby Jakuba Wesołowskiego z postacią Igora Nowaka. Dla jednych pozostanie serialowym buntownikiem z "Na Wspólnej", dla innych odważnym Michałem Konarskim z "Czasu honoru". Sam aktor wielokrotnie podkreślał jednak, że nie lubi zamykać się w jednej roli. Od lat konsekwentnie rozwija swoją karierę, podejmując kolejne wyzwania zawodowe i udowadniając, że sukces można budować nie tylko na ekranie, ale również poza nim. Z okazji 41. urodzin aktora przyglądamy się jego drodze – od pierwszych kroków przed kamerą, przez największe zawodowe sukcesy, aż po życie prywatne, w którym odnalazł szczęście u boku żony Agnieszki i ich dwójki dzieci.

Kim jest Jakub Wesołowski? Przypadek sprawił, że trafił na plan "Na Wspólnej"

Jakub Wesołowski urodził się 2 lipca 1985 roku w Warszawie. Choć dziś trudno wyobrazić sobie polskie seriale bez jego udziału, wcale nie planował zostać aktorem. Uczył się w XXIII Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, a później rozpoczął studia dziennikarskie. Wszystko zmienił jednak przypadkowy casting.

Jeszcze jako licealista zgłosił się do przesłuchań do nowego serialu TVN "Na Wspólnej". Nie miał zawodowego przygotowania aktorskiego, ale to właśnie on zdobył rolę Igora Nowaka. Bohater szybko stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci serialu, a sam Wesołowski niemal z dnia na dzień zyskał ogromną popularność.

Sukces przyszedł bardzo wcześnie. Aktor miał zaledwie 17 lat, kiedy zaczął regularnie zarabiać na planie serialu. W rozmowie z Plejadą wspominał, że rodzice od początku pilnowali, by nie uderzyła mu do głowy sława ani pieniądze.

„Byłem chłopakiem, który miał kieszonkowe od rodziców. (...) Pojawił się plan i pojawiły się pierwsze wynagrodzenia. Na początku te pieniądze były mi zabierane, potem miałem konto studenckie. To były dla młodego chłopaka monstrualne pieniądze, nie do rozwalenia. Uczyłem się dorosłości bardzo szybko”.

Jak podkreślał, wychował się w zwyczajnym domu i nikt nie przypuszczał, że nastolatek będzie zarabiał kwoty, które dla jego rówieśników były wówczas nieosiągalne. Z perspektywy czasu przyznaje, że właśnie dzięki rodzicom nauczył się odpowiedzialnego podejścia do finansów.

Od komedii romantycznych po "Czas honoru". Kariera Jakuba Wesołowskiego nabrała rozpędu

Popularność zdobyta dzięki "Na Wspólnej" szybko otworzyła mu drzwi do kolejnych produkcji. W 2007 roku zadebiutował na dużym ekranie w komedii romantycznej "Dlaczego nie!", a niedługo później zagrał jedną z głównych ról w wojennym filmie "Jutro idziemy do kina". To właśnie ta produkcja pokazała, że potrafi odnaleźć się nie tylko w lekkim repertuarze, ale również w ambitniejszych projektach.

Przełomowym momentem okazał się jednak serial "Czas honoru", w którym wcielił się w Michała Konarskiego. Produkcja przez lata cieszyła się ogromną popularnością i ugruntowała jego pozycję jako jednego z najbardziej rozpoznawalnych aktorów swojego pokolenia.

W kolejnych latach konsekwentnie poszerzał swoje aktorskie portfolio. Widzowie mogli oglądać go m.in. w filmach "Rozmowy nocą", "Pora mroku" i "Kochaj i tańcz", a także w serialach "Twarzą w twarz", "39 i pół", "Komisarz Alex", a w ostatnich latach również w produkcji Netfliksa "Idź przodem, bracie". Dzięki różnorodnym rolom udowodnił, że nie zamierza ograniczać się do jednego gatunku i chętnie podejmuje kolejne zawodowe wyzwania.

Nie tylko aktor. Hotel, biznes i życie poza planem filmowym

Mało kto pamięta, że Jakub Wesołowski od lat rozwija się również jako przedsiębiorca. W 2013 roku wraz ze wspólnikiem otworzył hotel w podwarszawskim Majdanie. Dla aktora był to zupełnie nowy etap i szansa na sprawdzenie się w roli biznesmena.

Prowadzenie własnej działalności wymaga zupełnie innych kompetencji niż praca na planie filmowym. Wesołowski wielokrotnie podkreślał, że właśnie ta różnorodność sprawia mu największą satysfakcję. Dzięki temu może zachować równowagę między światem show-biznesu a codziennym życiem.

Mimo licznych obowiązków zawodowych nie zwalnia tempa. Regularnie pojawia się w nowych produkcjach telewizyjnych i filmowych, jednocześnie dbając o rozwój własnych przedsięwzięć. To właśnie ta konsekwencja sprawia, że od lat pozostaje jednym z najbardziej lubianych aktorów w Polsce.

Agnieszka Szczurek zmieniła jego życie. Historia miłości, która przetrwała próbę czasu

Choć dziś tworzą jedno z najbardziej zgodnych małżeństw polskiego show-biznesu, ich historia nie była pozbawiona trudnych momentów.

Poznali się w 2008 roku, gdy Agnieszka Szczurek odbywała staż w TVN i przygotowywała wywiad z popularnym już wtedy aktorem. Spotkanie miało charakter zawodowy, jednak szybko okazało się, że między nimi pojawiła się wyjątkowa nić porozumienia.

Po kilku latach związku para przeżyła kryzys i na krótko się rozstała. Dopiero kolejne spotkanie uświadomiło Jakubowi Wesołowskiemu, że właśnie z Agnieszką chce budować przyszłość. Ich uczucie okazało się silniejsze od wcześniejszych wątpliwości.

14 czerwca 2014 roku zakochani powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Od tamtej pory konsekwentnie chronią swoją prywatność, pokazując jedynie wybrane momenty rodzinnego życia.

Czytaj też: Gwiazdor "Czasu honoru" zaryzykował wszystko dla stażystki. Pokonali kryzys, choć los ich nie oszczędzał

Agnieszka Wesołowska, Jakub Wesołowski, kwiecień 2026 r.
Agnieszka Wesołowska, Jakub Wesołowski, kwiecień 2026 r. Fot. Marek Kudelski/AKPA

Ojcostwo okazało się jego najważniejszą rolą

Dwa lata po ślubie na świat przyszła córka pary – Róża, a w sierpniu 2024 roku rodzina powiększyła się o syna Feliksa. Informację o narodzinach drugiego dziecka Agnieszka Wesołowska przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych, pisząc:

„Rozpoczynamy kolejny wspólny rozdział w parzystej paczce. (...) Nie wiemy, jak mogliśmy bez Niego żyć.”

Jakub Wesołowski niejednokrotnie opowiadał o tym, jak bardzo zmieniło go ojcostwo. Choć jego zawodowy grafik bywa napięty, zawsze stara się znaleźć czas dla dzieci. W rozmowie z Jastrząb Post zdradził, że aktorstwo niespodziewanie przydaje mu się również w domu.

„Największym walorem bycia aktorem po tych 20 latach jest to, że w sposób absolutnie cudowny potrafię jej czytać bajki na wieczór.”

Zapytany o to, czy chciałby, aby córka poszła w jego ślady, odpowiedział z charakterystycznym spokojem:

„Róża będzie robić, co będzie chciała.”

Równie ciepło o aktorze wypowiada się jego żona. Agnieszka Wesołowska podkreślała w wywiadach, że mąż świetnie odnajduje się w roli taty i nie boi się codziennych obowiązków.

„Kuba świetnie odnajduje się w każdej sytuacji. Dla niego to nie jest problem, czy zarwie noc, czy jest niewyspany.”

To właśnie rodzina stała się dziś dla aktora największym oparciem. Choć nadal realizuje kolejne zawodowe projekty, nie ukrywa, że największą satysfakcję daje mu możliwość spędzania czasu z najbliższymi. Po latach intensywnej kariery udało mu się znaleźć równowagę między pracą, biznesem i życiem prywatnym – a to, jak zgodnie podkreślają osoby z jego otoczenia, jest sukcesem równie ważnym jak wszystkie role, które stworzył na ekranie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...