Nie szukała miłości i wtedy zjawił się on! Izabela Janachowska odkrywa karty o relacji z mężem: "Pojawił się rycerz na białym koniu"
Nie szukała miłości, była szczęśliwą singielką i ceniła niezależność. A jednak właśnie wtedy w jej życiu pojawił się „rycerz na białym koniu”. Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński są razem 14 lat, od 12 lat jako małżeństwo, wspólnie wychowują syna Christophera i od ośmiu lat prowadzą biznes. Ich historia porusza.

Czasem wystarczy jedno spojrzenie, by wszystko wywrócić do góry nogami. Między Izabelą Janachowską a Krzysztofem Jabłońskim zaiskrzyło wbrew logice i wbrew światu. Dzieli ich 27 lat – liczba, która dla wielu brzmiała jak bariera nie do przejścia. Dla nich okazała się jedynie tłem dla historii o miłości, która przyszła w najmniej oczekiwanym momencie. Dziś są nie tylko parą, o której mówi cały show-biznes, ale także zgranym duetem w życiu i w biznesie.
Tak zaczęła się miłość Izabeli Janachowskiej i Krzysztofa Jabłońskiego
Izabela Janachowska nie ukrywa, że gdy poznała Krzysztofa Jabłońskiego, była w zupełnie innym miejscu swojego życia. Szczęśliwa, spełniona, skupiona na sobie – nie szukała wielkiej historii ani spektakularnego uczucia. Jak sama zaznaczyła, była niezależną singielką, dla której związek nie stanowił życiowego priorytetu. I właśnie wtedy – zupełnie niespodziewanie – w jej świecie „pojawił się rycerz na białym koniu”. Tymi słowami określiła Krzysztofa Jabłońskiego w rozmowie z Magdą Mołek w podcaście „W moim stylu”.
Nie planowała zakochania, nie była na etapie poszukiwań ani romantycznych deklaracji. A jednak to właśnie w tym momencie, gdy miłość nie była jej potrzebna do szczęścia, przyszła sama – nieproszona, ale jak się okazało, na dobre. „Po pierwsze ja w ogóle nie byłam zainteresowana żadnym związkiem. Byłam szczęśliwą singielką. Akurat byłam w takim momencie życia, że ceniłam sobie wolność, niezależność, że sama o sobie stanowię. No i wtedy pojawił się rycerz na białym koniu, o którym zawsze mówiłam, że ja bym chciała takiego mężczyznę, który tak się pojawi i mnie tak zdobędzie, ale takich mężczyzn już nie ma. I moje doświadczenia przed poznaniem Krzysztofa dokładnie takie były, no ale nagle on wjechał na tym koniku”, mówiła Magdzie Mołek.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Izabela Janachowska w rozmowie podkreśliła coś, co w świecie szybkich relacji brzmi dziś niemal jak manifest trwałości: z Krzysztofem Jabłońskim są razem 14 lat, od 12 lat jako małżeństwo, a od ośmiu lat prowadzą także biznes. To nie są tylko liczby — to kamienie milowe ich wspólnej drogi. Za każdą z nich stoi czas, decyzje i codzienność, którą budują ramię w ramię.
Po raz pierwszy Krzysztof Jabłoński dostrzegł przyszłą żonę w Tańcu z Gwiazdami. „Byłem wtedy w studiu TVN, mama chciała zobaczyć program na żywo, więc załatwiłem bilety i poszliśmy razem”, zwierzał się Magdzie Mołek. Izabela Janachowska była już wtedy osobą rozpoznawalną, pojawiała się na okładkach magazynów i funkcjonowała w medialnym świecie. Ale — jak podkreślił — nie szukał „znanej kobiety”. Szukał żony.
Miał uporządkowane sprawy zawodowe, określony status społeczny, środowisko, w którym się obracał. Wszystko wydawało się na swoim miejscu — poza jednym. Brakowało domu. „Na pewno była gdzieś tam na okładkach magazynów, była znana już. Czy ja szukałem żony wśród znanych kobiet? Ogólnie szukałem żony. Byłem wtedy kawalerem z odzysku. (...) Biznesowo poukładane, status społeczny jakiś masz, towarzystwo masz, ale brak ci domu. Masz apartament, apartament to nie jest dom. Brakuje ci też rodziny, bo opuszczasz dom i tak naprawdę nie masz już rodziny, tak naprawdę tworzysz nową rodzinę”, mówił.
Krzysztof Jabłoński otwarcie przyznał, co sprawiło, że już podczas pierwszego spotkania spojrzał na Izabelę inaczej. Zdecydowało poczucie humoru. Lekkość, z jaką prowadziła rozmowę, naturalność i swoboda, które nie były pozą, lecz częścią jej charakteru. To właśnie ta mieszanka dystansu i autentyczności sprawiła, że randka, która mogła zakończyć się po krótkiej rozmowie, nabrała zupełnie innego znaczenia. Od tamtej chwili wszystko zaczęło toczyć się własnym rytmem — już nie przypadkowym, lecz wspólnym.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Różnica wieku? To tylko liczba!
Choć media od początku zwracały uwagę na różnicę wieku między Izabelą Janachowską a Krzysztofem Jabłońskim – dla pary ta przepaść w latach nigdy nie stała się przeszkodą. Zresztą Krzysztof Jabłoński przyznał, że na początku był przekonany, iż Izabela jest starsza. Takie wrażenie mogły potęgować sceniczny wizerunek i intensywny makijaż oraz opalenizna, charakterystyczne dla świata tańca. Jednocześnie zaznaczył z uśmiechem, że o wiek nie pyta się na pierwszej randce. I właśnie ta anegdota pokazuje, że ich historia od początku była pełna dystansu i lekkości — bez kalkulacji, za to z naturalną ciekawością drugiego człowieka.
Mimo wątpliwości otoczenia i komentarzy w przestrzeni publicznej udało im się udowodnić, że prawdziwa miłość nie zna barier. Dziś tworzą trwałe małżeństwo i wychowują syna Christophera, który przyszedł na świat w 2019 roku.

Życie codzienne – rodzinne i biznesowe tango
Izabela Janachowska, wcześniej jedna z najpopularniejszych tancerek „Tańca z gwiazdami”, dziś jest ekspertką w branży ślubnej i eventowej. Po zakończeniu kariery tanecznej postawiła na rozwój własnych projektów.
Choć jej mąż, Krzysztof Jabłoński, ma znacznie większe doświadczenie biznesowe, para postanowiła połączyć siły. Oboje zaczęli angażować się w branżę ślubną – wykorzystując jego doświadczenie menedżerskie oraz jej świeże spojrzenie i kontakty. „Salon to jest jakaś kropla w tym, co robimy. Przede wszystkim, prowadzimy biznes internetowy. Ja zajmuję się częścią kreatywną pod kątem modowym, robienia kolekcji, rozwijania tego. Mój mąż zajmuje się częścią kreatywną, jeżeli chodzi o rozwój biznesu. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak on się szybko uczy, jaki jest pracowity, dociekliwy, jest wizjonerem i wyprzedza wszystko”, komplementowała ukochanego Izabela Janachowska.
Prowadzenie biznesu razem nie jest pozbawione wyzwań. W takich momentach kompromis i poczucie humoru stają się ich największym sprzymierzeńcem. Izabela Janachowska i Krzysztof Jabłoński są przykładem pary, która nie boi się zderzeń i kontrastów. Nie tylko przełamali stereotypy dotyczące różnicy wieku, ale też wspólnie budują życie rodzinne i zawodowe, tworząc partnerstwo oparte na zaufaniu, oddaniu i szacunku.
To historia zarówno romantyczna, jak i inspirująca – bo pokazuje, że miłość może przenosić góry, jeżeli pozwolimy jej rozkwitnąć nie tylko na salonach, ale przede wszystkim w codziennych, realnych wyzwaniach.

