Miała dość nieudanych związków. Najpierw lekcja tańca, potem wielka miłość. Tak znany aktor zdobył serce gwiazdy „Rancza”
Połączyły ich teatr, taniec i wspólna pasja do sztuki. Choć oboje od lat są obecni na ekranie, swoją miłość konsekwentnie chronili przed mediami. Anna Iberszer i Tomasz Drabek stworzyli relację opartą na zaufaniu, partnerstwie i wzajemnym wsparciu, które nie zawiodło nawet w najtrudniejszych chwilach.

Nie wszystkie historie miłosne zaczynają się od wielkich gestów. Czasem wystarczy jedno spotkanie, jedno pytanie i chwila, która z pozoru nie zapowiada niczego wyjątkowego. Anna Iberszer i Tomasz Drabek od ponad 15 lat tworzą udane małżeństwo, choć wielu widzów „Rancza” do dziś nie kojarzy, że aktorzy związani z kultowym serialem są parą także poza ekranem. Ich historia rozpoczęła się od lekcji tańca, a później potoczyła się własnym rytmem.
Wszystko zaczęło się od prośby o lekcję tańca
Najciekawsze historie często mają zaskakująco proste początki. Zanim widzowie zaczęli kojarzyć ich z telewizyjnych produkcji, ich drogi przecięły się w teatrze. To właśnie w Bielsku-Białej Anna Iberszer i Tomasz Drabek spotkali się razem podczas pracy przy spektaklu „Mistrz i Małgorzata”. Nikt nie przypuszczał wtedy, że zawodowa współpraca stanie się początkiem relacji, która przetrwa kolejne dekady.
Aktorka nie była gotowa na nowy związek. Miała za sobą trudny etap życia i ostatnią rzeczą, o której wtedy myślała, była kolejna relacja. Skupiała się na pracy, a przyszłość chciała układać na własnych zasadach. „Miałam za sobą kilka niezbyt udanych związków. Byłam sama i było mi z tym dobrze”, mówiła Anna Iberszer w rozmowie z Dobrym Tygodniem.
Jak wspominała aktorka, Tomasz Drabek poprosił ją kiedyś o lekcję tanga. Gwiazda „Rancza” od lat związana jest ze światem tańca, zdobywając uznanie jako mistrzyni flamenco i tanga argentyńskiego. Jest również choreografką, a swoją wiedzą i doświadczeniem chętnie dzieli się z innymi.


Z pozoru była to zwyczajna prośba, jednak właśnie od niej rozpoczęła się znajomość, która z czasem przerodziła się w głębsze uczucie. „Wiem, że musiało go to sporo kosztować”, mówiła aktorka w rozmowie z Newserią. I dodawała: „Choć się nie przyznaje, myślę, że to była miłość od pierwszego wejrzenia”. Paradoks tej historii polega na tym, że choć taniec przyczynił się do ich spotkania, dziś małżonkowie zgodnie przyznają, że wspólne występy na parkiecie nie należą do ich mocnych stron. Anna Iberszer, od lat związana z tańcem towarzyskim i prowadząca warsztaty taneczne, najczęściej występuje u boku swojego przyjaciela Piotra Woźniaka.
Sama aktorka z charakterystycznym dla siebie dystansem opowiadała o tym w jednym z wywiadów. Jak przyznała, jej mąż świetnie radzi sobie na parkiecie, jednak nie wtedy, gdy mają tańczyć razem. „Mój mąż bardzo fajnie tańczy solo i z innymi, natomiast razem się zgrać nie możemy. Zatańczyliśmy pierwszy taniec na weselu i chyba wystarczy”, mówiła w Złotej Scenie.
Tomasz Drabek nie miał wątpliwości, że chce związać z Anną Iberszer swoją przyszłość. Już pół roku po ich pierwszej lekcji tańca nie miał wątpliwości, że chce się jej oświadczyć. Dla wielu osób taki krok mógłby wydawać się błyskawiczny, jednak aktor był przekonany o swoich uczuciach. Ona patrzyła na tę decyzję z nieco innej perspektywy. Choć między nimi rodziło się coraz silniejsze uczucie, nie była gotowa od razu odpowiedzieć twierdząco. Potrzebowała czasu, by oswoić myśl o małżeństwie i wszystkim, co się z nim wiąże. „Zawsze miałam olbrzymią potrzebę wolności i bałam się, że małżeństwo może mi ją odebrać”, opowiadała w Dobrym Tygodniu. Z kolei w rozmowie z Newserią dodawała, że nie wyobrażałaby sobie związku z osobą, która nie byłaby związana ze światem artystycznym: „Trudno mi sobie wyobrazić, żeby mógł to zrozumieć ktoś spoza branży. Tzn. w momencie, kiedy mi się nawarstwia i czasowo, i psychicznie, wiadomo, że jak się zbliża premiera, do tego są spektakle, to to napięcie rośnie i obydwoje wiemy, jak to działa”.
Czytaj też: Reżyser „Rancza” ujawnił szczegóły obsady nowego sezonu. W serialu pojawi się aż 9 nowych aktorek

Anna Iberszer i Tomasz Drabek tworzą zgrany duet prywatnie i zawodowo
Choć Anna Iberszer i Tomasz Drabek konsekwentnie chronią swoją prywatność, wiadomo, że od lat tworzą nie tylko udane małżeństwo, ale także rodzinę. Para doczekała się syna, Karola, a codzienność od dawna oznacza dla nich nieustanne godzenie życia zawodowego z obowiązkami rodzicielskimi. Nie jest to zadanie łatwe, zwłaszcza że oboje należą do grona artystów, którzy nie mogą narzekać na brak zawodowych wyzwań. Anna Iberszer od 2003 roku regularnie pojawia się zarówno na scenie teatralnej, jak i przed kamerami. Widzowie mieli okazję oglądać ją w wielu popularnych produkcjach, między innymi w „Klanie”, „Tangu z aniołem”, „Ojcu Mateuszu”, „Na dobre i na złe” czy „Uroczysku”. Każda z tych ról potwierdzała jej wszechstronność i konsekwentnie budowaną pozycję w polskim świecie aktorskim. Serca fanów podbiła jako Franceska Andreani w „Ranczo”.
Równie imponująco prezentuje się zawodowa droga Tomasza Drabka. Aktor związany z warszawskim Teatrem Polskim od lat z powodzeniem łączy pracę sceniczną z występami na ekranie. Publiczność mogła oglądać go w takich produkcjach jak „Czas honoru”, „Przyjaciółki”, „Ucho Prezesa”, „The Office PL”, „Wielka Warszawska”, „LARP. Miłość, trolle i inne questy” czy „Minuta ciszy”.
Niewielu widzów zwróciło jednak uwagę na fakt, że także Tomasz Drabek miał swój epizod w „Ranczo”. Aktor pojawił się w 7. sezonie serialu. Wcielił się w postać mecenasa Gabrielskiego. Dla fanów produkcji może to być zaskakujące odkrycie, bo choć oboje znaleźli się w obsadzie popularnej produkcji, ich prywatna relacja przez lata pozostawała poza zainteresowaniem szerszej publiczności.
Dla małżonków syn jest największym skarbem. Już jako kilkuletni chłopiec zaskakiwał kreatywnością i naturalną swobodą wyrażania siebie. Z entuzjazmem odkrywał świat tańca, a szczególnie bliski stał mu się hip-hop. Nie ograniczał się jednak do odtwarzania gotowych układów — najwięcej radości sprawiało mu tworzenie własnych improwizacji i szukanie indywidualnego języka ruchu. Rozwija się muzycznie i gra na pianinie, konsekwentnie podążając ścieżką kreatywności. „Ma romantyczną duszę i wierzę, że sztuka zawsze będzie mu towarzyszyć, nawet jeśli nie stanie się jego zawodem”, mówiła Anna Iberszer w rozmowie ze Złotą Sceną.
Czytaj też: Powrót do „Rancza” okazał się dla niej wyjątkowy. Emilia Komarnicka ujawniła kulisy

Miłość do Włoch
Choć oboje od lat żyją w świecie teatru i telewizji, ich prywatność wypełniają znacznie prostsze przyjemności. Jedną z nich są podróże do Włoch, które zajmują szczególne miejsce w sercu Anny Iberszer. Aktorka, mająca włoskie korzenie, zaraziła swoją fascynacją Italią również męża. Dziś wspólne wyjazdy stały się dla nich sposobem na złapanie oddechu od zawodowego tempa i celebrowanie chwil tylko we dwoje.„Kochamy wszystko, co włoskie. Lubimy robić sobie kilkudniowe wypady do Włoch, żeby delektować się włoskimi smakami i zapachami”, opowiadała w Dzień Dobry TVN.
Dziś, pytana o ich związek, nie opowiada o spektakularnych gestach ani wielkich deklaracjach. Znacznie ważniejsze okazują się codzienne drobiazgi, które przez lata budują prawdziwą bliskość. „Zawsze jak mam gorszy dzień, wystarczy, że spojrzę w jego roześmiane oczy i zły nastrój pryska”, opowiadała gwiazda Rancza na łamach Dobrego Tygodnia. Największą wartość takiej obecności odkrywa się zwykle w najtrudniejszych momentach. Dla aktorki takim doświadczeniem był rok 2023, kiedy pożegnała oboje rodziców. W tym bolesnym czasie Tomasz nie odstępował jej na krok, dając siłę i poczucie bezpieczeństwa, których najbardziej potrzebowała.
Historia miłości Anny Iberszer i Tomasza Drabka porusza. Czasem wystarczy jedno spotkanie, wspólna pasja i pewność, że obok jest ktoś, kto zostaje na dobre i na złe.
Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Źródło: Pomponik, Radio ZET, Kobieta, Złota Scena