Reklama

17 lipca Justyna Majkowska świętuje 49. urodziny. Dla wielu fanów na zawsze pozostanie wokalistką, z którą Ich Troje przeżywało swój największy rozkwit. Gdy zespół bił rekordy popularności, a jego przeboje śpiewała cała Polska, ona niespodziewanie postanowiła zamknąć ten rozdział. Co sprawiło, że zrezygnowała z kariery w momencie, o którym marzy większość artystów? I jak potoczyło się jej życie po odejściu z jednego z najpopularniejszych zespołów początku XXI wieku?

Zanim przyszła wielka sława, były chóry, festiwale i pedagogika

Justyna Majkowska urodziła się 17 lipca 1977 roku w Zduńskiej Woli. Muzyka była obecna w jej życiu od najmłodszych lat. Próbowała śpiewu operowego, uczyła się gry na pianinie i gitarze, występowała jako solistka chóru Andrzeja Woźniaka, a także brała udział w festiwalach i przeglądach artystycznych.

Szczególnie bliska była jej piosenka poetycka. Występowała z zespołem Erato, z którym zdobywała nagrody i rozwijała własny styl. Nie skupiała się jednak wyłącznie na scenie.

Rozpoczęła naukę języka migowego, a później studia z pedagogiki i edukacji elementarnej. Na tym jednak nie poprzestała – po dwóch latach rozpoczęła również studia z terapii pedagogicznej.

Do Ich Troje trafiła trochę wbrew sobie

W 2001 roku, po odejściu Magdy Femme, Ich Troje szukało nowej wokalistki. Justynę Majkowską polecił Andrzej Wawrzyniak z zespołu Erato.

Co ciekawe, artystka zetknęła się z grupą znacznie wcześniej. Już w 1995 roku nagrywała chórki dla Ich Troje, choć wtedy nie poznała osobiście Michała Wiśniewskiego ani Jacka Łągwy.

Na spotkanie z liderem zespołu wcale się nie spieszyła. Po latach wspominała, że długo trzeba było ją namawiać.

„Mnie długo trzeba było namawiać, żebym spotkała się z panem Wiśniewskim. Pojechałam w końcu, ociągając się. Założyłam najgorsze ciuszki, zawiązałam na głowie chustkę, żeby wyglądać jak Marysia ze wsi i zaśpiewałam bardzo przeciętnie. Wyszło tak, że już mnie nie puścili” – opowiadała.

Jej życie zmieniło się niemal natychmiast. Z akademika trafiła w sam środek największego muzycznego fenomenu początku XXI wieku.

„Płakałam tydzień po tym, jak się zgodziłam, a potem stwierdziłam: trzeba brać byka za rogi, trudno. Ogarnęłam się wtedy, kiedy okazało się, że przyjechało dwóch panów ochroniarzy do mojego akademika, w którym mieszkałam, wzięli kartony, spakowali wszystkie rzeczy: jedziemy. Dosłownie tak było” – wspominała.

Z Justyną Majkowską Ich Troje osiągnęło największe sukcesy

Nowa wokalistka musiała błyskawicznie nauczyć się repertuaru zespołu i odnaleźć się w roli następczyni Magdy Femme. Sama nie chciała jednak nikogo kopiować.

„To nie jest tak, że się wskakuje w czyjeś buty. Ja miałam swoje buty i to jest tak, że wnosi się wtedy nową jakość, zupełnie nowy styl” – tłumaczyła.

Publiczność szybko zaakceptowała jej obecność. Ciepły głos Majkowskiej znakomicie współgrał z charakterystycznym brzmieniem Ich Troje, a kontrast między jej spokojniejszą osobowością a sceniczną ekspresją Michała Wiśniewskiego okazał się niezwykle skuteczny.

To właśnie z Justyną zespół nagrał płytę „Ad.4”, na której znalazły się największe przeboje grupy: „Powiedz”, „Zawsze z tobą chciałbym być”, „Razem, a jednak osobno” i „Wypijmy za to”.

Kolejne albumy sprzedawały się w ogromnych nakładach, koncerty przyciągały tłumy, a Ich Troje regularnie pojawiało się na największych festiwalach. W ciągu kilkunastu miesięcy Majkowska znalazła się na samym szczycie polskiego show-biznesu.

Jacek Łągwa, Justyna Majkowska, Michał WiśniewskiIch Troje; Festiwal Piosenki Opole 2001
Jacek Łągwa, Justyna Majkowska, Michał Wiśniewski; Ich Troje; Festiwal Piosenki Opole 2001 fot. Prończyk/AKPA

Eurowizja była jej wielkim finałem w zespole

W 2003 roku Ich Troje reprezentowało Polskę na Eurowizji w Rydze. Utwór „Keine Grenzen – Żadnych granic” zajął 7. miejsce i do dziś pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych polskich występów w historii konkursu.

Dla Justyny Majkowskiej był to również symboliczny finał współpracy z zespołem. Decyzję o odejściu podjęła jeszcze przed konkursem, ale zgodziła się wystąpić zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.

Publiczność wiedziała już, że wokalistka żegna się z grupą. Jej wejście podczas eurowizyjnego występu zostało przyjęte gromkimi brawami.

Dlaczego Justyna Majkowska odeszła z Ich Troje?

Przez lata wokół jej odejścia narosło wiele domysłów. Najczęściej powtarzano, że chodziło o partnera wokalistki. Michał Wiśniewski mówił wprost: „Justyna wybrała miłość”.

Sama Majkowska znacznie mocniej akcentowała jednak zmęczenie i presję, z którą musiała mierzyć się każdego dnia.

„Byłam po prostu tym wszystkim zmęczona. To był główny powód. Wszyscy powtarzali mi, że trzeba być idiotką, żeby odchodzić z zespołu w momencie, gdy jest na szczycie i gdy można już spijać śmietankę z popularności” – przyznała.

Po latach mówiła również o stresie, który towarzyszył jej niemal bez przerwy.

„W Ich Troje musiałam podołać życiu w stresie na okrągło. Czasami miałam na scenie przyklejony uśmiech, zaciskałam zęby, ale momentami było też dużo zabawy” – wspominała.

Dla osoby, która sama określała się jako domatorka, ciągłe trasy, wywiady i brak prywatności stawały się coraz trudniejsze do zniesienia.

„Te dwa lata spędzone w zespole były naprawdę super. Wspominam je z dużym sentymentem. Brakowało mi tylko czasu na życie prywatne. Jestem z natury domatorką, bardzo rodzinną osobą, a przez ten czas prowadziłam życie na walizkach” – mówiła.

Jacek Łągwa wspominał kłótnię z Michałem Wiśniewskim

Inny fragment tej historii ujawnił Jacek Łągwa. Muzyk przyznał, że podczas trasy w Stanach Zjednoczonych doszło do konfliktu między Majkowską a Michałem Wiśniewskim.

Powodem miał być Błażej Szychowski, ówczesny partner wokalistki i członek grupy tanecznej Ich Troje.

„Justyna pokłóciła się z Michałem podczas trasy w Stanach Zjednoczonych. Poszło o jej chłopaka, który tańczył w naszym balecie i któremu podziękowaliśmy za współpracę. Nie pamiętam dokładnie, o co chodziło, ale Justyna uniosła się honorem i postanowiła odejść solidarnie ze swoim facetem” – opowiadał Łągwa.

Błażej Szychowski był wtedy dla Majkowskiej bardzo ważną osobą. Wokalistka mówiła o nim z dużą czułością.

„Błażej ujął mnie, bo jest zabawnym, uroczym facetem. A przy tym szczerym, dobrym, ciepłym facetem. Ma hopla na punkcie tańca” – wyznała.

Para zaręczyła się i planowała wspólną przyszłość. Związek ostatecznie jednak nie przetrwał. Ich wizje życia miały coraz bardziej się od siebie różnić: Majkowska marzyła o domu, rodzinie i spokoju, Szychowski chciał rozwijać karierę w show-biznesie.

Wszystko wskazuje na to, że odejście wokalistki nie miało jednego powodu. Złożyły się na nie zmęczenie, emocje związane z życiem prywatnym, konflikt w zespole i coraz silniejsza potrzeba odzyskania własnej codzienności.

Czytaj też: Dla niego odeszła z Ich Troje, planowali ślub. Tak kochali się Justyna Majkowska i Błażej Szychowski

okładka magazynu VIVA! 200
Okładka magazynu VIVA! 2002 r.

Michał Wiśniewski nie chciał zatrzymywać jej na siłę

Michał Wiśniewski po latach przyznał, że nie zamierzał wywierać na Majkowskiej presji.

„Myślę, że nie można komuś zabronić odejść. Przysłowie mówi: jeśli kogoś kochasz, puść go wolno; jeżeli wróci, to jest twój, jeśli nie wróci, to nigdy twój nie był” – mówił.

Lider Ich Troje uważał, że próby zatrzymania wokalistki mogłyby zniszczyć ich relację.

„Justyna odeszła na własną prośbę, wszelkiego rodzaju próby zatrzymania jej skończyłyby się tym, że byśmy do dziś nie rozmawiali” – dodał.

Ta decyzja rzeczywiście pozwoliła im zachować kontakt. Z czasem Majkowska wracała do Ich Troje przy okazji jubileuszy, koncertów i pojedynczych nagrań.

„A tak to często się spotykamy, śpiewamy razem, jesteśmy przyjaciółmi” – podkreślał Wiśniewski.

Po odejściu wybrała spokojniejsze życie

Po rozstaniu z Ich Troje Justyna Majkowska nie porzuciła muzyki od razu. W 2004 roku wydała album „Nie czekam na cud”, a kilka lat później płytę „Zakochana od jutra”.

Nie próbowała jednak odtwarzać dawnego tempa kariery. Wróciła do Zduńskiej Woli, ukończyła studia i rozpoczęła pracę z dziećmi z niepełnosprawnościami.

Zajmowała się między innymi terapią dzieci z autyzmem, pracowała w szkole specjalnej i wykorzystywała znajomość języka migowego.

W jednej z dawnych rozmów mówiła o tej pracy z charakterystyczną dla siebie szczerością. „Może ja jestem trochę nienormalna, bo dogaduję się z tymi dzieciakami? Znam język migowy, zajmowałam się upośledzonymi dziećmi i dobrze mi się z nimi rozmawiało” – opowiadała.

To właśnie tam, z dala od kamer i scenicznych świateł, odnalazła zupełnie inny rodzaj spełnienia.

Jacek Łągwa, Justyna Majkowska, Michał WiśniewskiIch Troje; Szansa na sukces; Polska 2002; Szansa na sukces - Finał 2002
Jacek Łągwa, Justyna Majkowska, Michał Wiśniewski; Ich Troje; Szansa na sukces; Polska 2002; Szansa na sukces — Finał 2002 Niemeic/AKPA

Założyła rodzinę i została mamą trojga dzieci

W 2005 roku Justyna Majkowska wyszła za Jarosława Miśkiewicza, mężczyznę niezwiązanego z show-biznesem. Niedługo później została mamą syna Ignacego.

Później na świat przyszła córka Aniela oraz drugi syn, którego imienia artystka nie ujawniła publicznie.

Majkowska bardzo konsekwentnie chroni rodzinę. Nie pokazuje dzieci w mediach i nie opowiada szczegółowo o życiu prywatnym.

Z humorem wspominała jednak reakcję pociech na jej dawną karierę.

„Mój mąż ostatnio włączył dzieciakom mój duet z Michałem, który nagraliśmy, gdy byłam w ciąży z Anielcią. Dzieci patrzyły na to bez entuzjazmu. Były zdziwione tym nagraniem. Pytały, dlaczego śpiewał ze mną jakiś pan w czerwonych włosach. Wolałyby, żeby na tym filmiku był obok mnie ich tata” – opowiadała.

Nie zniknęła z muzyki całkowicie

Choć nie zdecydowała się na wielki powrót, kilka razy ponownie pojawiła się u boku Ich Troje.

Wzięła udział w jubileuszu dziesięciolecia zespołu, występowała w projekcie Ich Troje + One Dwie, nagrała z Michałem Wiśniewskim utwór „Krzyk”, a także pojawiła się podczas koncertu z okazji dwudziestolecia grupy.

W 2020 roku wystąpiła również w teledysku do piosenki „Wypijmy za to”.

Jacek Łągwa nie ukrywał, że jej głosu nadal brakuje w zespole.

„Szkoda, bo uważam, że jej wokal najbardziej pasował do piosenek Ich Troje. Ale to jej decyzja. Postanowiła pójść inną drogą i ja to szanuję” – przyznał.

Justyna Majkowska Warszawa, 19.05.2024 Na planie programu Dzien Dobry TVN.
Justyna Majkowska Warszawa, 19.05.2024 Na planie programu Dzien Dobry TVN. fot. Wojciech Olkusnik/DDTVN/ East News.

Czym dziś zajmuje się Justyna Majkowska?

Dziś była wokalistka Ich Troje pracuje na pełen etat jako terapeutka dziecięca. Łączy obowiązki zawodowe z wychowywaniem trojga dzieci i działalnością społeczną.

Angażuje się również w lokalną politykę. Kandydowała do Rady Powiatu Zduńskowolskiego, a w 2024 roku ponownie wystartowała w wyborach i uzyskała mandat.

Szczególnie ważne są dla niej kwestie ochrony zieleni i środowiska.

„Bardzo mnie uwiera to, że się wycina drzewa i nie dba się o zieleń. Brak wiedzy na temat tego, co robi nam drzewo. Druga rzecz to zanieczyszczenie środowiska” – mówiła.

Na scenę wraca tylko okazjonalnie. Nie ukrywa, że przy obecnym życiu nie widzi przestrzeni na intensywną karierę.

„Nie mam czasu na wielki powrót. Nie wiem, jak miałabym to zrobić, bo pracuję na pełen etat i mam troje dzieci w chacie” – przyznała.

Dla fanów na zawsze pozostanie głosem największych przebojów Ich Troje. Ona sama wybrała jednak życie, w którym o sukcesie nie decydują tłumy pod sceną ani kolejne okładki, lecz rodzina, praca z dziećmi i poczucie, że wreszcie może żyć we własnym rytmie.

Źródła: plejada.pl, cozatydzien.tvn.pl, viva.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...