Keanu Reeves powraca po raz trzeci w swojej najsłynniejszej roli od czasu Wybrańca Neo. John Wick to światowej klasy zabójca, który widowiskowo rozprawia się z kolejnymi tabunami wrogów. Ogląda się to świetnie, wystarczy jedynie wyłączyć myślenie. John Wick 3 w kinach od 17 maja.

Reklama

„John Wick”. Opis fabuły

Niedościgniony zabójca i miłośnik psów John Wick wpada w śmiertelnie poważne kłopoty. Likwidując jednego z członków wszechpotężnej Gildii Zabójców, Wick staje się celem najlepszych i najbardziej bezlitosnych fachowców w branży. Za jego głowę zostaje wyznaczona nagroda, której nikt nie jest w stanie się oprzeć. Nie ma takiego miejsca na Ziemi, gdzie mógłby się skryć. Nie ma takiego twardziela, który stanąłby po jego stronie. Jego tropem rusza nawet tajemnicza piękność (Halle Berry), której boją się nawet umarli. Czyżby era Johna Wicka dobiegła końca? (opis dystrybutora)

O filmie „John Wick 3”

Keanu Reeves solidnie zapracował na sukces serii filmów o Johnie Wicku. Przygotowując się do roli przeszedł m.in. trening strzelecki, którego efekty można podziwiać na filmikach umieszczonych na serwisie YouTube. Widać na nich jak aktor w profesjonalny sposób posługuje się każdym rodzajem broni palnej. Taka podbudowa była konieczna w soczystym kinie akcji stworzonym przez Chada Stahelskiego i Davida Leitcha. Reżyserów odpowiedzialnych do tej pory za sceny akcji między innymi w trylogii Matrix. Razem z ekipą zaufanych kaskaderów stworzyli krwawe widowisko akcji, które przyciągnęło do kin tłumy. Jeszcze większym sukcesem cieszyła się kontynuacja przygód Wicka, a trzeci film serii ma być jej zwieńczeniem.

Źródłem inspiracji dla autorów serii było m.in. japońskie anime oraz filmy o sztukach walki. Choreografię filmowych potyczek oparto na wyczynach kaskaderów z Hongkongu, gdzie stworzony został gatunek kina zwany gun fu. Jego koronnym przykładem są filmy Johna Woo takie jak m.in. Płatny morderca oraz Dzieci triady. Odnaleźć tu jednak można również inspirację włoskim spaghetti westernem. Dla miłośników tego typu kina, John Wick 3 jest pozycją obowiązkową.

Zwiastun filmu „John Wick 3”

– Na potrzeby filmu wybudowane zostały naprawdę imponujące scenografie – mówi o Johnie Wicku 3 Keanu Reeves w wywiadzie dla serwisu Collider. – Dzięki temu spełniły się marzenia Chada (reżyser filmu). Miał listę rzeczy, które chciał, żeby się tu znalazły i kilka z nich rzeczywiście trafiło do filmu. Chad kocha m.in. wojowników ninja, więc mamy w trzecim filmie wojowników ninja. Z kolei ja pomyślałem, że byłoby cool, gdyby John Wick uciekał przed przeciwnikami na koniu, więc John Wick ucieka przed przeciwnikami na koniu i walczy z siodła. Wymyśliłem też, żeby John w garniturze trafił na pustynię, więc pojechaliśmy na pustynię. Co jeszcze? Mamy miecze, dużo broni. Filmowaliśmy na Times Square, na dworcu Grand Central Station. No i mamy też Halle Berry!

Zobacz także

– Tym razem zacząłem trening do filmu trochę wcześniej – kontynuuje Reeves. – Dzięki temu moje umiejętności judo są jeszcze lepsze. Przydały się, bo szykujemy kilka scen z wykorzystaniem ju-jitsu. Wszyscy jesteśmy zawodowcami, więc w trakcie zdjęć oberwałem w twarz tylko kilka razy. Sam uderzyłem tylko jedną osobę. No dobra, może dwie. Wśród moich przeciwników są postaci grane przez Yayana Ruhiana i Cecepa Arifa Rahmana. To gwiazdy indonezyjskiej serii sensacyjnej Raid. To wspaniali wojownicy i fajni faceci. Nasz film dobrze się ogląda. Jest piękny. Są w nim postaci, którym się kibicuje, a John walczy o swoje życie. Nie ma tu żadnej obrazy inteligencji fanów. John Wick 3 jest rozrywkowy, ale mądry. A oprócz akcji jest też dużo humoru.

John Wick 3 w kinach od 17 maja.

Reklama

Plakat filmu John Wick 3:

Monolith Films/materiały prasowe
Monolith Films/materiały prasowe
Reklama
Reklama
Reklama