Reklama

Mamed Chalidow przez lata budował pozycję jednej z największych gwiazd polskiego MMA. Były mistrz KSW, który po ucieczce z ogarniętej wojną Czeczenii związał swoje życie z Polską, dziś znalazł się w centrum wydarzeń po wydaniu wobec niego nieprawomocnego wyroku. Sportowiec zapowiedział, że będzie walczył o zmianę decyzji sądu.

Od wojny w Czeczenii do nowego życia w Polsce

Historia Mameda Chalidowa rozpoczęła się w Czeczenii. Jak wynika z przekazanego materiału, miał 14 lat, gdy wybuchła I wojna czeczeńska. Kilka lat później, w wieku 17 lat, wyjechał do Polski i początkowo zamieszkał we Wrocławiu, gdzie rozpoczął naukę języka polskiego.

Następnie przeniósł się do Olsztyna. Tam ukończył studia z zarządzania i administracji, a w 2010 roku otrzymał polskie obywatelstwo. Miał wtedy 30 lat.

ZOBACZ TEŻ: Kim jest Mamed Khalidov? Zawodnik mieszanych sztuk walki wystąpi w filmie!

scena z: Mamed Chalidow, SK:, , fot. Baranowski/AKPA
scena z: Mamed Chalidow, SK:, , fot. Baranowski/AKPA

Późny debiut, wielkie sukcesy w KSW

Mamed Chalidow wielokrotnie podkreślał, że swoją przygodę z MMA rozpoczął stosunkowo późno. Jak sam wspominał, pierwszą walkę stoczył dopiero po rozpoczęciu treningów w wieku 23 lat. Wcześniej trenował między innymi zapasy i taekwondo, jednak nie startował w zawodach amatorskich.

Mimo późnego początku szybko stał się jedną z największych gwiazd federacji KSW. Przez lata odnosił kolejne sukcesy, budując pozycję jednego z najbardziej rozpoznawalnych zawodników MMA w Polsce.

W lutym 2024 roku wrócił ze sportowej emerytury i podczas gali XTB KSW Epic pokonał Tomasza Adamka. Według informacji przekazanych przez współwłaściciela KSW Macieja Kawulskiego obaj zawodnicy mieli łącznie zarobić ponad 4 mln zł, co oznacza, że każdy z nich mógł otrzymać około 2 mln zł.

Kolejny sukces odniósł podczas jubileuszowej gali XTB KSW 100, gdzie pokonał Adriana Bartosińskiego. Według materiału za zwycięstwo miał otrzymać kolejne kilkaset tysięcy złotych oraz dodatkowy bonus w wysokości 100 tys. zł od sponsora strategicznego KSW.

Mazury, rodzina i życie z dala od kamer

Na co dzień Mamed Chalidow mieszka w województwie warmińsko-mazurskim wraz z żoną Ewą oraz dwoma synami – Jasinem i Kerimem.

Dom położony nad jeziorem pozwala mu realizować jedną z największych pasji, czyli wędkarstwo. Sportowiec często publikuje w mediach społecznościowych zdjęcia swoich połowów oraz codziennego życia. Znany jest również z zamiłowania do kotów, które regularnie pojawiają się na jego profilach.

Przez lata media opisywały także jego zainteresowanie motoryzacją. W materiałach pojawiają się informacje o samochodach, z których korzystał, w tym modelach Porsche, Audi RS7 Sportback, BMW X6 M50d, Porsche Panamera, Fordzie F150 czy Mercedesie-AMG S 63 Coupe. Wartość części z nich miała sięgać nawet miliona złotych.

Jak sam przyznał na początku roku, jest zabezpieczony finansowo dzięki działalności gospodarczej, w tym firmie budowlanej i innym biznesom.

scena z: Mamed Chalidow, SK:, , fot. Baranowski/AKPA
scena z: Mamed Chalidow, SK:, , fot. Baranowski/AKPA

Nieprawomocny wyrok i zapowiedź apelacji

8 lipca 2026 roku Sąd Rejonowy w Tarnowskich Górach wydał wobec Mameda Chalidowa nieprawomocny wyrok. Jak podano w materiale źródłowym, sportowiec został skazany na półtora roku więzienia oraz grzywnę.

Wcześniej informowano, że prokuratura zarzucała mu między innymi znieważenie i naruszenie nietykalności policjantów. W materiale przypomniano również, że sprawa dotyczyła także zarzutów związanych z paserstwem luksusowych samochodów oraz – według wcześniejszych informacji prokuratury – puszczaniem w obieg falsyfikatów banknotów euro na terenie Słowacji. Początkowo Chalidow usłyszał 11 zarzutów.

Po ogłoszeniu wyroku były mistrz KSW opublikował obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych.

Podkreślił, że wyrok nie jest prawomocny, nie zgadza się z jego treścią i będzie się od niego odwoływał. Napisał również, że ma pełne zaufanie do dalszego toku postępowania oraz wierzy, że podczas apelacji wszystkie okoliczności sprawy zostaną ponownie ocenione.

Zwrócił się do kibiców

W opublikowanym wpisie Mamed Chalidow podziękował swoim fanom za wsparcie, które – jak zaznaczył – otrzymuje od ponad dwudziestu lat.

Podkreślił, że nie chciał, aby pojedyncze decyzje, od których przysługuje odwołanie, przesłoniły ocenę jego życia i dotychczasowych działań. Zapewnił również, że nadal czuje się niewinny i liczy na rzetelne wyjaśnienie sprawy w dalszym postępowaniu.

Na obecnym etapie postępowania wyrok pozostaje nieprawomocny, a sportowiec zapowiedział złożenie apelacji.

Źródło: Przegląd Sportowy, Sportowe Fakty, Onet

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...