Reklama

Tadeusz Nalepa i Mira Kubasińska poznali się na początku lat 60., gdy polska scena muzyczna dopiero odkrywała rock and rolla. On – gitarzysta o niepowtarzalnym stylu i kompozytor z wielkimi ambicjami. Ona – wokalistka o niezwykłej barwie głosu, która potrafiła zahipnotyzować publiczność. Szybko okazało się, że łączy ich coś więcej niż tylko muzyka. Ich relacja niemal od początku była nierozerwalnie związana ze sceną.

Miłość, która zaczęła się od muzyki. Jak poznali się Mira Kubasińska i Tadeusz Nalepa?

Ich historia zaczęła się skromnie – od spotkania w Rzeszowie i pierwszych rozmów o muzyce. Zanim jednak stanęli razem na scenie, wymieniali listy. Jak po latach wspominała wokalistka, początki tej znajomości były bardzo zwyczajne. "Za mnie odpisywały koleżanki, bo ja strasznie bazgroliłam" – wspominała początki relacji z Nalepą Kubasińska.

Przełom nastąpił w 1963 roku podczas Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, gdzie wspólnie wystąpili przed publicznością. Ich duet natychmiast zwrócił uwagę – nie tylko muzyczną energią, ale też niezwykłą chemią. Kilka miesięcy później byli już nierozłączni.

W styczniu 1964 roku wzięli ślub w Wałbrzychu. Mieli zaledwie po dwadzieścia kilka lat i ogromne marzenia. Nikt wtedy nie przypuszczał, że młode małżeństwo stanie się wkrótce jedną z najbardziej legendarnych par w historii polskiej muzyki.

Blackout i Breakout. Miłość i muzyka stworzyły legendę

Ich wspólna droga artystyczna zaczęła się na dobre w połowie lat 60. W 1965 roku Nalepa założył zespół Blackout, który współtworzyła także Kubasińska. Grupa szybko zdobyła popularność i stała się jednym z najważniejszych zespołów bigbitowych w Polsce.

Kilka lat później muzycy zmienili nazwę na Breakout i zaczęli grać bardziej bluesowego rocka. To właśnie wtedy narodziła się legenda. Albumy takie jak Na drugim brzegu tęczy czy Blues ugruntowały ich pozycję na scenie.

Zespół "Breakout" (od lewej) saksofon Włodzimierz Nahorny, Józef Hajdasz, Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska i Piotr Nowak. Sopot 1969. Miêdzynardowy Festiwal Piosenki w Sopocie.
Zespół "Breakout" (od lewej) saksofon Włodzimierz Nahorny, Józef Hajdasz, Tadeusz Nalepa, Mira Kubasińska i Piotr Nowak. Sopot 1969. Miêdzynardowy Festiwal Piosenki w Sopocie. fot. PAP/Janusz Uklejewski

Mira była dla zespołu kimś więcej niż tylko wokalistką. Jej charyzma i charakterystyczny, mocny głos sprawiały, że każdy koncert stawał się wydarzeniem. Publiczność kochała ją za autentyczność i emocje, które potrafiła przekazać w każdej piosence.

Mimo ogromnej popularności Kubasińska zawsze podkreślała swoją zwyczajność. W wywiadach często dystansowała się od wizerunku gwiazdy: "Nie jestem żadną artystką. Jestem zwyczajną babą, która kocha dom, swoich mężczyzn i babskie obowiązki. Nigdy nie traktowałam śpiewania jako źródła życiowej satysfakcji. To normalna praca dla utrzymania rodziny." (cyt. za Onet.pl)

Ten kontrast między sceniczną potęgą a prywatną skromnością sprawiał, że była postacią niezwykle autentyczną.

Rodzina w cieniu kariery. Narodziny syna i życie w trasie

Rok po ślubie na świat przyszedł ich syn Piotr Nalepa, który wiele lat później sam został gitarzystą i muzykiem bluesowym. Młodzi rodzice bardzo szybko znaleźli się jednak w wirze koncertów i tras. Breakout niemal nie schodził ze sceny, a życie artystów w PRL oznaczało ciągłe podróże i występy w całym kraju.

Bywało, że muzyka wygrywała z codziennością. W pewnym momencie małżeństwo zdecydowało się powierzyć opiekę nad synem bliskim, bo nie byli w stanie pogodzić intensywnej kariery z wychowywaniem dziecka. Po latach Kubasińska wspominała ten moment z bólem. "On nas po pół roku nie poznał", mówiła. (cyt. za Onet.pl)

Wokalistka skarżyła się również na popularność, która w szczytowym momencie kariery okazała się nie do zniesienia: "Nie miałam chwili dla siebie, nie mogłam spokojnie wyjść na spacer z dzieckiem, nie mogłam wejść do sklepu, do restauracji, bo zawsze znaleźli się jacyś ciekawscy."

Tadeusz Nalepa wraz z Mirą Kubasiñską i synem Piotrem. Opole, 1969. VII Festiwal Piosenki Polskiej.
Tadeusz Nalepa wraz z Mirą Kubasiñską i synem Piotrem. Opole, 1969. VII Festiwal Piosenki Polskiej. fot. PAP/Ryszard Okoński

Kryzys w małżeństwie Kubasińskiej i Nalepy

Lata 70. były dla zespołu Breakout okresem ogromnych sukcesów. Ich muzyka wyznaczała nowe kierunki w polskim rocku, a koncerty przyciągały tłumy fanów. Jednak wraz z rosnącą popularnością pojawiały się także napięcia. Życie w trasie, presja sukcesu i różnice charakterów zaczęły odbijać się na relacji małżonków. To, co na scenie wyglądało jak idealna harmonia, w prywatnym życiu stawało się coraz trudniejsze.

Ich znajomi wspominali, że między artystami coraz częściej dochodziło do sporów. Związek trwał jeszcze wiele lat, ale – jak później przyznawał sam Nalepa – w rzeczywistości zaczął rozpadać się dużo wcześniej.

W 1980 roku Tadeusz Nalepa i Mira Kubasińska oficjalnie się rozwiedli. Ich decyzja była jednak przemyślana i dojrzale podjęta. Muzyk po latach tłumaczył: "Małżeństwo wcześniej już się rozpadało, tylko byliśmy na tyle dojrzali, aby postanowić, że Piotrek – przynajmniej do matury – nie będzie się w tym orientował."

Choć ich związek nie przetrwał próby czasu, historia Tadeusza Nalepy i Miry Kubasińskiej na zawsze pozostała częścią legendy polskiego rocka. Kubasińska zmarła 25 października 2005 roku, mając 61 lat. Tadeusz Nalepa odszedł dwa lata później – 4 marca 2007 roku.

Mira Kubasińska, Tadeusz Nalepa, 1972. Zespół Breakout otrzymał złotą płytę za album Karate.
Mira Kubasińska, Tadeusz Nalepa, 1972. Zespół Breakout otrzymał złotą płytę za album Karate. fot. Marcin Michalski / Forum
Reklama
Reklama
Reklama