Grażyna Szapołowska wierzy w reinkarnację. Aktorka mówi wprost: „To moje ostatnie wcielenie”. Skrytykowała również Kościół
Grażyna Szapołowska znów mówi rzeczy, które wywołują emocje. Tym razem nie chodzi o rolę w filmie ani występ w telewizji. Aktorka w szczerej rozmowie odsłoniła swoje bardzo osobiste przekonania o życiu po śmierci, wspomniała o poprzednich wcieleniach i nie szczędziła gorzkich słów pod adresem Kościoła.

Grażyna Szapołowska ponownie zwróciła na siebie uwagę. Tym razem nie chodzi jednak o film czy teatr, lecz o jej poglądy na temat życia po śmierci. Aktorka w szczerej rozmowie nie tylko opowiedziała o swojej wierze w reinkarnację, ale też ostro skrytykowała Kościół katolicki.
Grażyna Szapołowska o Kościele
Grażyna Szapołowska od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Ogromną popularność przyniosły jej role w kultowych produkcjach, takich jak „Krótki film o miłości” w reżyserii Krzysztofa Kieślowskiego czy „Pan Tadeusz” Andrzeja Wajdy. Ulubienica publiczności wystąpiła również w filmie „Król dopalaczy", który od już jest dostępny w kinach. Artystka przez dekady pojawiała się także w serialach, projektach telewizyjnych i zagranicznych produkcjach.
Wciąż pozostaje aktywna zawodowo. W ubiegłym roku widzowie mogli oglądać ją również w zupełnie innej roli: jako uczestniczkę 15. edycji programu „Taniec z gwiazdami” na antenie Polsatu.
Teraz ulubienica publiczności udzieliła wywiadu. W rozmowie z Michałem Misiorkiem z serwisu Plejada.pl Grażyna Szapołowska została zapytana o to, czy boi się śmierci. Jej odpowiedź była zaskakująco stanowcza i stała się okazją do ostrej krytyki Kościoła. „Nie. Mam przecież swojego anioła stróża", zaczęła. „Boją się ci, którzy wierzą w piekło, a nabroili w życiu i czują się winni. Dobrzy ludzie nie muszą się bać. Niestety, Kościół robi wszystko, żeby każdy bał się śmierci. Co chwilę straszeni jesteśmy tym, że za nasze grzechy będziemy smażyć się w piekle. Ubolewam nad tym. O ileż lepszy byłby świat, gdyby Kościół skupił się na tym, by uczyć zasad zapisanych w Dekalogu", dodała.
CZYTAJ TEŻ: Odrzucili go we Włoszech i Niemczech, nie chcieli go pokazywać w kinach. Dziś ten film to polska legenda

Grażyna Szapołowska wierzy w reinkarnację
Niedługo potem powiedziała wprost: „Wierzę w reinkarnację. Jestem obecnie w swoim dziesiątym wcieleniu, ostatnim. Potem przechodzę do nirwany". Michał Misiorek spytał również, czy aktorka zastanawiała się nad tym, kim była w poprzednich wcielaniach. „W jednym z wcieleń na pewno żyłam w Syrii, w Damaszku. Pamiętam, jak kręciłam tam film "Zagon" z rosyjską ekipą. Chodziłam po wydrążonych w skałach przejściach i czułam się, jakbym znała te miejsca. Późnej pojechaliśmy do Palmyry. W pewnym momencie powiedziałam, że jestem pewna, że obok nas, w podziemiach coś jest. Człowiek, który nas oprowadzał, był w szoku. Zapytał, skąd to wiem. Okazało się, że znajduje się tam jeden z najpiękniejszych podziemnych hoteli na świecie. Nie miałam prawa tego wiedzieć, a jednak wiedziałam. Zupełnie tak, jakbym kiedyś tam była", podsumowała.
Źródło: Plejada.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Przeszli niejeden kryzys, z każdego wyszli zwycięsko. Ale ta historia zmieniła ich życia na zawsze
