Reklama

Dziś tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych związków polskiego świata artystycznego, jednak początek ich relacji nie należał do łatwych. Natasza Urbańska po latach wróciła wspomnieniami do momentu, gdy jej życie prywatne znalazło się w centrum zainteresowania opinii publicznej. W najnowszej rozmowie opowiedziała o emocjach, które jej towarzyszyły, oraz o krytyce, z którą musiała się mierzyć.

Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz: Początek relacji, który wywołał ogromne emocje

Niektóre historie miłosne od pierwszych chwil przyciągają uwagę otoczenia. Tak było również w przypadku Nataszy Urbańskiej i Janusza Józefowicza. Choć dziś ich relacja wydaje się naturalną częścią polskiego show-biznesu, początki związku wzbudzały wiele komentarzy i zainteresowania.

Niedawno artystka pojawiła się w programie „Stare zdjęcia gwiazd” i otworzyła przed widzami album pełen wspomnień — od pierwszych kroków na scenie po momenty, gdy jej życie prywatne znalazło się pod lupą mediów. W roku, w którym świętuje 30-lecie pracy artystycznej, wróciła do początków kariery związanej z Teatrem Buffo, miejscem, do którego trafiła zupełnie przypadkiem, towarzysząc przyjaciółce na castingu. Szybko jednak zrozumiała, że scena może stać się jej światem. Choć wcześniej realizowała się jako gimnastyczka, to właśnie teatr otworzył przed nią nowy rozdział — pełen muzyki, tańca, aktorstwa i wielkich emocji.

Czytaj też: Dla jego kariery poświęciła marzenia. Mało kto wie, kim była pierwsza żona Janusza Józefowicza

„Zawody mocno mnie demobilizowały. Nie umiałam rywalizować z dziewczynami, do tego dochodziło dojrzewanie, gdzie nie czułam się za dobrze w moim ciele. […] Plus ta atmosfera rywalizacji, że te zawodniczki były "suche" - brakowało mi tam po prostu przyjaźni. […] A w teatrze ja po raz pierwszy sama z siebie się uśmiechnęłam. To się nigdy nie wydarzyło na zawodach. […] Znalazłam tu taką przyjemność, że jestem na scenie i ta energia i radość, którą dostawałam od artystów, którzy występowali ze mną na scenie, choć też się ich krępowałam, bo to były dla mnie wielkie gwiazdy, które dopiero co wróciły z Broadwayu”, relacjonowała w rozmowie z Piotrem Grabarczykiem dla Pudelka w programie „Stare zdjęcia gwiazd”.

Artystka wspomniała również medialną wrzawę wokół związku z Januszem Józefowiczem, która przez lata pozostawała jednym z najgłośniejszych tematów w jej życiu.

Natasza Urbańska, Janusz Józefowicz, Viva! 2009
Piotr Porębski

Krytyka i presja. „Atak skumulował się na mnie”

To właśnie w Teatrze Buffo zawodowa pasja zaczęła splatać się z życiem prywatnym. Relacja Nataszy Urbańskiej i Janusza Józefowicza od początku przyciągała uwagę mediów oraz opinii publicznej, stając się jednym z najgłośniej komentowanych tematów w polskim show-biznesie.

Gdy między artystami narodziło się uczucie, reżyser był w trakcie rozwodu z Danutą Józefowicz, z którą wychowywał dwoje dzieci. Okoliczności te sprawiły, że młoda wówczas artystka znalazła się w centrum medialnej burzy. Zamiast skupiać się wyłącznie na rozwijającej się karierze, musiała mierzyć się z falą krytyki i ocen, które często wykraczały poza granice zwykłej publicznej dyskusji. Po latach wspomina tamten czas jako okres pełen emocji, gdy zainteresowanie jej życiem prywatnym momentami przyćmiewało zawodowe sukcesy. To doświadczenie na długo zapisało się w jej pamięci i stało się jednym z najbardziej wymagających etapów w życiu.

Zazwyczaj w takich związkach, gdzie młodsza kobieta wkracza - on był wtedy żonaty, na etapie rozwodu, ale nikogo to nie obchodziło - w jakiś związek... Atak skumulował się na mnie, a nie na Januszu, który też zadecydował, że chce łączyć swój świat, swoje życie, że się zakochał we mnie i że to też jest jego wybór. Że ja go nie przymuszałam do niczego. Mężczyzna jest usprawiedliwiony, biedny, nie wiedział, co się dzieje, a ona jest ta zła”, relacjonowała w najnowszym wywiadzie.

Czytaj też: Córka Urbańskiej i Józefowicza zabłysnęła w teatrze ojca. Nagranie podbija sieć. Internauci nie mają wątpliwości

Natasza Urbańska, Janusz Józefowicz, VIVA! 21/2008
Krzysztof Dubiel

Po latach Natasza Urbańska nie ukrywa, że to właśnie ona poniosła największy ciężar społecznych ocen. Choć różnica wieku między nią a Januszem Józefowiczem od początku była jednym z najczęściej komentowanych tematów, dla nich samych nie okazała się przeszkodą. Wręcz przeciwnie – z biegiem lat nauczyli się budować relację opartą na wzajemnym wsparciu, zaufaniu i partnerstwie. Dziś Urbańska patrzy na tamte wydarzenia z większym spokojem, podkreślając, że mimo trudnego początku udało im się stworzyć trwały związek, który przetrwał próbę czasu i medialnej presji.

Czułam taką cichą napaść na mnie i nieprzyzwolenie na tę sytuację. Wiedziałam, że to tak będzie, że muszę się przygotować na niezłą chłostę, bo tego nie wybacza się młodym dziewczynom. A że się zakochałam, to mózg mi odjęło i co miałam zrobić. Było to przyciąganie i odnaleźliśmy siebie, mimo różnicy wieku, która - jak się okazuje - nie jest przeszkodą, dopełniamy się i przez te lata wspieramy się i budujemy ten związek wspólnie”, opowiadała Piotrowi Grabarczykowi dla Pudelka.

Natasza Urbańska, Janusz Józefowicz, VIVA! 3/2021
Natasza Urbańska, Janusz Józefowicz, VIVA! 3/2021. Fot. Mateusz Stankiewicz/SameSame
Natasza Urbańska, Janusz Józefowicz, VIVA! 3/2021
Natasza Urbańska, Janusz Józefowicz, VIVA! 3/2021. Fot. Mateusz Stankiewicz/SameSame
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...