Dziś jest na szczycie, ale jakim kosztem? Za uśmiechem Ariany Grande kryją się lata dramatów. Fani coraz bardziej się o nią martwią
26 czerwca Ariana Grande kończy 33 lata. Choć od lat należy do grona największych gwiazd światowego popu, dziś internet znów mówi o niej nie z powodu nowej muzyki, lecz wyglądu. Fani otwarcie wyrażają niepokój, a sama artystka apeluje, by nie oceniać ludzi przez pryzmat ich ciała. Jej historia pokazuje jednak, że za spektakularną karierą kryją się lata traum, presji i doświadczeń, które na zawsze zmieniły jej życie.

Jeszcze kilka lat temu zachwycała charakterystycznym wysokim kucykiem, perfekcyjnym makijażem i energią, z jaką podbijała kolejne sceny świata. Dziś wokół Ariany Grande znów toczy się gorąca dyskusja, ale tym razem nie dotyczy nowej płyty czy roli w filmie Wicked. Uwagę internautów przykuwa jej wygląd. W mediach społecznościowych pojawiają się tysiące komentarzy pełnych niepokoju. Sama artystka wielokrotnie apelowała jednak, by nie oceniać ludzi przez pryzmat ich ciała. Jej historia pokazuje bowiem, że za uśmiechem jednej z największych gwiazd popu kryją się doświadczenia, które odcisnęły piętno na całym jej życiu.
Dziecko, które zbyt szybko dorosło
Ariana Grande urodziła się 26 czerwca 1993 roku na Florydzie. Karierę rozpoczęła jako nastolatka na Broadwayu, a światową rozpoznawalność przyniosła jej rola Cat Valentine w serialach Nickelodeon Victorious i Sam & Cat. Przez lata uchodziła za jedną z największych dziecięcych gwiazd swojego pokolenia.
Dziś sama przyznaje, że znacznie inaczej patrzy na tamten etap życia. W podcaście Podcrushed opowiadała, że wciąż na nowo analizuje własne doświadczenia z dzieciństwa i uważa, że branża rozrywkowa wymaga głębokich zmian.
– Myślę, że środowisko pracy dzieci powinno być znacznie bezpieczniejsze. Powinni być tam terapeuci. Rodzice powinni móc być obecni wszędzie, gdzie chcą. A jeśli ktoś zaczyna karierę na taką skalę, terapia powinna być obowiązkową częścią kontraktu – mówiła.
Jej słowa padły w czasie, gdy coraz więcej byłych dziecięcych aktorów zaczęło publicznie opowiadać o kulisach pracy w telewizji i presji, z jaką mierzyli się od najmłodszych lat. Grande nie kierowała oskarżeń wobec konkretnych osób, podkreślała jednak, że sama nadal „przepracowuje swoją relację z tamtym okresem”.
Zamach w Manchesterze na zawsze zmienił jej życie
22 maja 2017 roku koncert Ariany Grande w Manchester Arena zakończył się jedną z największych tragedii w historii współczesnej muzyki. W zamachu bombowym zginęły 22 osoby, a setki zostały ranne.
Choć to fani byli ofiarami ataku, sama artystka również przez lata zmagała się z jego konsekwencjami. W rozmowie z brytyjskim Vogue po raz pierwszy otwarcie przyznała, że doświadczała objawów zespołu stresu pourazowego.
– Trudno o tym mówić, bo tak wiele osób poniosło niewyobrażalną stratę. Ale to naprawdę istnieje. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę umiała o tym opowiadać bez łez – wyznała.
Kilka miesięcy po zamachu zorganizowała charytatywny koncert One Love Manchester, który stał się symbolem solidarności z rodzinami ofiar. Dla wielu był dowodem ogromnej siły artystki. Ona sama przyznawała jednak później, że po powrocie z trasy koncertowej jej lęk był największy, jakiego doświadczyła w życiu.
– Moje stany lękowe mają własne stany lękowe. Zawsze zmagałam się z niepokojem, ale po trasie było najgorzej – mówiła.
Śmierć Maca Millera i fala okrucieństwa
Jakby traum było mało, rok później Ariana Grande przeżyła kolejną tragedię. We wrześniu 2018 roku zmarł jej były partner, raper Mac Miller. Para rozstała się kilka miesięcy wcześniej, pozostając w dobrych relacjach.
Po jego śmierci media społecznościowe zalała fala bezpodstawnych oskarżeń kierowanych pod adresem piosenkarki. Część internautów próbowała obarczać ją odpowiedzialnością za śmierć muzyka. Skala hejtu była tak duża, że Grande wyłączyła możliwość komentowania swoich postów na Instagramie.
Kilka miesięcy wcześniej odpowiedziała już na podobne zarzuty po tym, jak Mac Miller został zatrzymany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu.
– Nie jestem niczyją opiekunką ani matką. Żadna kobieta nie powinna czuć, że musi nią być. Przez lata wspierałam go i modliłam się o jego zdrowie, ale obwinianie kobiet za to, że mężczyzna nie potrafi poradzić sobie z własnymi problemami, jest bardzo poważnym problemem społecznym – napisała.
Po śmierci rapera na długi czas wycofała się z życia publicznego.

"Nie komentujcie ciał innych ludzi"
W ostatnich latach Ariana Grande coraz częściej staje się bohaterką dyskusji dotyczących swojego wyglądu. Szczególnie nasiliły się one podczas promocji filmu Wicked i po rozpoczęciu trasy Eternal Sunshine Tour.
W sieci pojawiły się tysiące komentarzy wyrażających niepokój o jej zdrowie. Jednocześnie wiele osób zwracało uwagę, że rozmowa o wyglądzie celebrytów bardzo łatwo zamienia się w body shaming lub nieuprawnione diagnozowanie.
Sama Grande odniosła się do tych komentarzy już wcześniej.
– Istnieje wiele sposobów, by wyglądać zdrowo i pięknie. Ciało, do którego porównujecie moje obecne, było najbardziej niezdrową wersją mnie. Brałam wtedy dużo leków przeciwdepresyjnych, piłam alkohol i odżywiałam się fatalnie. To był najgorszy moment mojego życia, choć wielu uznaje właśnie ten wygląd za "zdrowy" – tłumaczyła.
Jednocześnie apelowała, by ludzie przestali oceniać cudze ciała, bo nigdy nie znają całego kontekstu.
Zobacz też: To koniec związku Ariany Grande i Ethana Slatera. Decyzję mieli podjąć znacznie wcześniej
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Fani nie kryją niepokoju. Eksperci apelują o ostrożność
Obecna dyskusja wokół Ariany Grande pokazuje, jak bardzo zmieniło się podejście do zdrowia psychicznego i standardów piękna. Jeszcze kilkanaście lat temu media plotkarskie bez skrupułów wyśmiewały wygląd Britney Spears, Lindsay Lohan czy sióstr Olsen. Dziś coraz częściej pojawiają się głosy, że zamiast wyśmiewać czy oceniać, warto rozmawiać o presji, z jaką mierzą się osoby funkcjonujące od dzieciństwa w świetle reflektorów.
Jednocześnie specjaliści podkreślają, że nie należy diagnozować nikogo na podstawie zdjęć czy nagrań z koncertów. Troska nie powinna przeradzać się w publiczne stawianie diagnoz ani w internetowe spekulacje.
Historia Ariany Grande jest bowiem znacznie bardziej złożona niż pojedyncze zdjęcie z czerwonego dywanu czy kilkusekundowy film z koncertu. Dzieciństwo spędzone na planie, zamach w Manchesterze, śmierć byłego partnera, lata nieustannej presji i życie pod nieustanną obserwacją milionów ludzi sprawiły, że jej biografia stała się opowieścią nie tylko o spektakularnym sukcesie, ale także o cenie, jaką często płacą największe gwiazdy światowego show-biznesu.
Dziś Ariana Grande wciąż pozostaje jedną z najbardziej utalentowanych wokalistek swojego pokolenia. Coraz częściej mówi jednak również o terapii, zdrowiu psychicznym i potrzebie tworzenia bezpieczniejszych warunków dla młodych artystów. Być może właśnie to okaże się jednym z najważniejszych elementów jej dziedzictwa — nie tylko muzyka, ale także odwaga, by opowiadać o tym, jak wysoka potrafi być cena sławy.
Źródła: British Vogue, Rolling Stone, Billboard, podcast Podcrushed
