Reklama

Ewa Szykulska po raz pierwszy tak otwarcie opowiedziała o swoich dwóch małżeństwach. W rozmowie z magazynem „Pani” wróciła do relacji z Januszem Kondratiukiem i Zbigniewem Pernejem. Aktorka wspomina brak zdjęć z pierwszego ślubu, niezwykłe stroje oraz 44 lata wspólnego życia z drugim mężem, który został pochowany na Powązkach Wojskowych.

Ewa Szykulska o małżeństwie z Januszem Kondratiukiem

Ewa Szykulska w wywiadzie dla magazynu „Pani” wróciła pamięcią do swojego pierwszego męża, reżysera Janusza Kondratiuka. Jak przyznała, to właśnie przy nim dojrzewała jako kobieta i artystka. Podkreśliła, że był dla niej „ciceronem po życiu zawodowym i prywatnym także”.

Aktorka mówiła wprost, że Janusz Kondratiuk nauczył ją szeroko patrzeć na świat, w tym na aktorstwo. Wprowadził ją do towarzystwa ludzi będących w awangardzie wydarzeń. Przyznała, że przejmując stylistykę Kondratiuka, chciała być „aktorką codzienną”, bez pozłotki i nadymania się, związaną z kinem prawdy pokazującym także trudne życie.

Małżeństwo nie przetrwało próby czasu, jednak Ewa Szykulska nie traktuje tego rozstania jako błędu. Podkreśliła, że był to okres intensywnego rozwoju i ważny etap w jej życiu.

ZOBACZ TEŻ: Gwiazda kina lat 60. po długiej przerwie pokazała się publicznie. Trudno uwierzyć, jak wiele przeszła w ostatnim czasie

Ewa Szykulska
Ewa Szykulska Podlewski/AKPA

Ślub bez białej sukni i bez zdjęć. Aktorka mówi o żalu

Ewa Szykulska wyznała, że brała dwa śluby i nigdy nie miała białej sukienki. Podczas ceremonii z Januszem Kondratiukiem miała na sobie indiańską spódnicę z kawałków zamszu, obszytą koralikami. Uszyły ją dla niej dziewczyny z ASP. Do tego założyła białą batystową bluzkę oraz przypięty do niej storczyk, który sama kupiła w kwiaciarni na Tamce.

Aktorka przyznała, że z pierwszego ślubu nie zachowały się żadne fotografie. Z drugiego ma jedynie zdjęcia amatorskie. Wprost powiedziała, że brak zdjęć z jednego z najważniejszych dni jej życia jest dla niej źródłem żalu. Dodała, że chciałaby dziś zobaczyć siebie na tych fotografiach.

W rozmowie podkreśliła również, że miała szczęście spotkać fantastycznych mężczyzn i nie wstydzi się powiedzieć, że to nie była ta jedna największa miłość. „Moje wszystkie związki były wielkie i dosyć gejzerowate” – wyznała.

ZOBACZ TEŻ: Mało kto pamięta historię wielkiego reżysera i jego muzy PRL-u. Ten gorący romans wybuchł na planie

Ewa Szykulska
Ewa Szykulska AKPA

Zbigniew Pernej – 44 lata wspólnego życia

Po rozstaniu z pierwszym mężem Ewa Szykulska związała się ze Zbigniewem Pernejem, inżynierem i specjalistą od samochodów francuskich. Jak podkreśliła, był dla niej ogromnym wsparciem i służył radą w trudnych momentach.

Związek trwał 44 lata. Aktorka wspominała, że potrzebowała wówczas spokoju, bezpieczeństwa i innego rodzaju adoracji. Jednocześnie zaznaczyła, że jej drugi mąż wcale nie okazał się człowiekiem wyważonym i spokojnym.

Opowiadała o codziennych sytuacjach, w których mogła liczyć na jego pomoc. Gdy miała problem z samochodem, instruował ją przez telefon, a jeśli to nie pomagało – przyjeżdżał do niej w ciągu 20 minut. Podkreśliła, że o samochodach wiedział wszystko, a ona jedynie tyle, że samochód ma jechać.

Powązki Wojskowe i symboliczny zegar pamięci

W 2021 r. media obiegła informacja o śmierci Zbigniewa Perneja. Drugi mąż Ewy Szykulskiej został pochowany na Powązkach Wojskowych.

Aktorka ujawniła, że w jego biurze do dziś stoi symboliczny zegar, będący pamiątką wspólnie spędzonych lat. To właśnie ten przedmiot przypomina jej o 44 latach życia u boku mężczyzny, który – jak podkreśla – był dla niej wsparciem w codzienności.

Ewa Szykulska w rozmowie z „Pani” nie unikała emocji. Mówiła o żalu z powodu braku zdjęć, o wdzięczności wobec obu mężów i o intensywności swoich relacji. Jej szczere wyznanie pokazuje, jak ogromny wpływ na jej życie osobiste i zawodowe mieli Janusz Kondratiuk oraz Zbigniew Pernej.

Źródło: Pani, Plejada

Reklama
Reklama
Reklama