Dotarła do finału TzG, teraz padły szczere słowa o ślubie. Julia Suryś długo ukrywała ukochanego. Teraz pokazali się razem w tv
Miłość, zaręczyny jak z filmu i ślub coraz bliżej. Julia Suryś po raz pierwszy pojawiła się w telewizji z narzeczonym i opowiedziała o ich związku, kulisach oświadczyn oraz planach na tradycyjne wesele.

To był moment, który rozpalił emocje fanów „Tańca z Gwiazdami”. Julia Suryś po raz pierwszy pokazała się w telewizji u boku narzeczonego i natychmiast skradła uwagę widzów. W studiu „halo tu polsat” padły szczere słowa o miłości, wspólnym życiu i przygotowaniach do ślubu. Kamera uchwyciła nie tylko romantyczne wyznania, ale też emocje, które trudno było ukryć.
Julia Suryś z ukochanym w pierwszym wywiadzie. Jak się poznali?
Widzowie programu „halo tu polsat” byli świadkami wyjątkowego momentu. Julia Suryś zdecydowała się po raz pierwszy pojawić publicznie w telewizji razem ze swoim narzeczonym, Marcinem Stromeckim. Już od pierwszych chwil było widać, że para świetnie czuje się w swoim towarzystwie, a wspólny występ wzbudził ogromne zainteresowanie. Widzowie zwrócili uwagę nie tylko na chemię między zakochanymi, ale również na swobodę, z jaką opowiadali o swojej relacji.
Sześć lat razem i historia, która zaczęła się jak scena z romantycznego filmu. Julia Suryś i Marcin Stromecki poznali się na stadionie podczas meczu piłki nożnej, choć los już wcześniej subtelnie splatał ich ścieżki. Bracia tancerki grali w tym samym klubie, a ona sama prowadziła zajęcia dla pary ślubnej kolegi Marcina z drużyny. Wtedy jednak nikt jeszcze nie przypuszczał, że to właśnie oni stworzą jedną z najbardziej zgranych duetów. „Jula przyszła na mecz i poznaliśmy się”, opowiadał wybranek finalistki „Tańca z gwiazdami” w „halo tu polsat”. Za tym krótkim zdaniem kryje się jednak początek relacji, która dziś prowadzi ich prosto do ślubu.
Czytaj też: Wzruszające sceny na Camp Nou podczas ostatniego meczu Lewandowskiego. Żona piłkarza zalała się łzami
Julia Suryś wspominając kulisy ich pierwszego spotkania i przyznała, że początkowo doszło do zabawnej pomyłki. Na początku była przekonana, iż rozmawia z zupełnie innym piłkarzem. Dziś wspomina tę sytuację z uśmiechem, a historia ich poznania tylko dodaje całej relacji jeszcze więcej uroku i lekkości. „Nie miałam okularów. Pomyliłam go z kolegą, ale stwierdziłam, że mega przystojny. Po czym później jak do mnie podszedł, okazało się, że nie ten, ale równie przystojny”, opowiadała w „halo tu Polsat”. Marcin Stromecki nie zamierzał długo czekać. Jak zdradzili zakochani, już następnego dnia po spotkaniu piłkarz zaprosił Julię Suryś na randkę. Od tego momentu wszystko potoczyło się błyskawicznie, a ich relacja zaczęła rozwijać się w ekspresowym tempie. Dziś, po sześciu latach związku, para przygotowuje się do ślubu i nie ukrywa, że od początku połączyło ich wyjątkowe porozumienie.


Ślub Julii Suryś i Marcina Stromeckiego. Dlaczego para długo ukrywała swoją realację?
Życie w blasku fleszy ma swoją cenę i właśnie o tym opowiedziała para w „halo tu polsat”. Julia Suryś przez lata bardzo świadomie oddzielała życie zawodowe od prywatnego, nie pokazując publicznie swojego związku. Jak przyznała, na co dzień funkcjonuje w świecie blasku fleszy, ocen i nieustannej ekspozycji, dlatego relacja z Marcinem Stromeckim stała się dla niej miejscem spokoju i bezpieczeństwa.
„Dla mnie to życie prywatne jest tak ważne. Szczególnie przy tych moich dwóch pracach. Przy modelingu, przy Tańcu z Gwiazdami. Wszędzie są kamery, zawsze jestem jakoś oceniana. Dla mnie to jest tak ważne, że my mamy taką piękną relację. Tyle w niej zaufania, jakiejś takiej wyrozumiałości. To była zawsze dla mnie taka bezpieczna przestrzeń w domu. Bałam się, że jak to pokażę, to ktoś będzie próbował mi to jakoś zabrać, odebrać”, relacjonowała tancerka.
Sprawdź też: Hańcza kochał ją do szaleństwa, ale nie potrafił być wierny. Ona też miała romans, a jednak byli razem do końca
Rozmowa zeszła również na temat plotek, które regularnie pojawiają się wokół uczestników „Tańca z Gwiazdami”. Julia Suryś i Marcin Stromecki przyznali, że medialne doniesienia dotyczące jej tanecznych partnerów docierały także do ich najbliższego otoczenia. Piłkarz zdradził, że pytania o plotki słyszał nawet od kolegów z szatni. Mimo medialnego szumu para podkreśliła jednak, że od początku opiera swoją relację na zaufaniu i wzajemnym wsparciu.
„Wiadomo, że takie są realia życia publicznego. Też się z tym mierzyliśmy. Dla mnie jednak najważniejsze jest zaufanie. I to, co jest między nami tak naprawdę. To, jak spędzamy czas razem”, mówił ukochany Julii Suryś.

Para opowiedziała o nadchodzącym ślubie
Największe emocje pojawiły się jednak wtedy, gdy rozmowa zeszła na temat ślubu i samych zaręczyn. A te całkowicie zaskoczyły Julię Suryś. Miała być romantyczna fotografia inspirowana kadrem z Pinteresta, a skończyło się na jednej z najbardziej emocjonalnych chwil w życiu tancerki. W luksusowej scenerii jednego z krakowskich hoteli Marcin Stromecki przygotował niespodziankę, której tancerka kompletnie się nie spodziewała.
Wszystko wyglądało jak niewinny poranek — do pewnego momentu. „Pokazałam mu na Pinterestie taką propozycję, że dziewczyna leży i chłopak robi jej zdjęcie, że niby z pierścionkiem. A ja mówię: „Tylko wiadomo, że pierścionka nie mamy, zrób mi takie ze śniadaniem”. Po chwili romantyczna zabawa zamieniła się w scenę jak z filmu. Julia Suryś była przekonana, że pozują jedynie do inspirowanego Pinterestem zdjęcia, kiedy nagle okazało się, że jest też i pierścionek. Marcin Stromecki naprawdę uklęknął przed ukochaną, a moment totalnego zaskoczenia błyskawicznie przerodził się we wzruszenie.
Sam ślub ma być dokładnie taki, jak wymarzyli sobie zakochani — klasyczny, rodzinny i bez zbędnego przepychu. W dalszej części rozmowy Julia Suryś i Marcin Stromecki zdradzili, że wielki dzień jest już coraz bliżej, ponieważ ceremonia odbędzie się w czerwcu. Para przyznała również, że na liście gości znalazło się 170 osób. „To będzie typowo polskie wesele, bez żadnego spektaklu, bez wielkich udziwnień”, opowiadali zakochani.
Wszystko wskazuje na to, że ten czerwiec będzie dla nich absolutnie wyjątkowy.
Życzymy wszystkiego, co najpiękniejsze!
