Cudem uniknęła tragedii. Tuż przed katastrofą rozmawiała z Anną Jantar. „Mówiła, że nie chciała wracać sama"
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska była jedną z najbardziej barwnych gwiazd polskiej estrady. Charyzmatyczna wokalistka Tercetu Egzotycznego 28 maja 2026 roku obchodziłaby 88. urodziny. Jej życie mogło jednak zakończyć się znacznie wcześniej — w 1980 roku cudem uniknęła katastrofy samolotu, którym do Polski wracała Anna Jantar. Jeden dodatkowy koncert w USA sprawił, że artystka dostała od losu drugą szansę.

- Redakcja VIVA!
Zanim Izabela Skrybant-Dziewiątkowska stała się ikoną Tercetu Egzotycznego, występowała jako solistka Operetki Wrocławskiej i pojawiła się nawet w kultowym „Rękopisie znalezionym w Saragossie”. Prawdziwą popularność przyniósł jej jednak zespół, który od 1963 roku tworzyła razem z ukochanym mężem Zbigniewem Dziewiątkowskim. Kolorowe stroje, egzotyczne rytmy i sceniczna energia sprawiły, że Tercet Egzotyczny stał się fenomenem polskiej muzyki rozrywkowej, podbijając także zagraniczne sceny.
Izabela Skrybant-Dziewiątkowska miała lecieć z Anną Jantar w jednym samolocie. Cudem uniknęła śmierci
W 1980 roku miała znaleźć się na pokładzie tego samego samolotu, którym wracała do Polski Anna Jantar. Feralny lot Ił-62 „Mikołaj Kopernik" zakończył się katastrofą, w której zginęła cała załoga i pasażerowie. Tercet Egzotyczny w ostatniej chwili zmienił plany — zostali w USA na dodatkowy koncert. Ten jeden występ ocalił im życie. „Zadzwoniłam do Ani. Była niepocieszona. Mówiła, że tak nie chciała wracać sama. Ja nie wiem dlaczego, ale dostałam od życia drugą szansę...", wspominała po latach Skrybant-Dziewiątkowska w książce "Anna Jantar — bursztynowa dziewczyna".

Historia miłości Izabeli i Zbigniewa Dziewiątkowskich
Ona — kolorowa i utalentowana wokalistka, on — charyzmatyczny lider zespołu. Izabela i Zbigniew Dziewiątkowscy stworzyli nie tylko jeden z najbardziej barwnych duetów polskiej sceny muzycznej, ale również związek oparty na głębokim uczuciu. Ich największy hit „Pamelo, żegnaj" powstał jako muzyczne wyznanie miłości. — „Nawet Jacek Kuroń to śpiewał, kiedy siedział w więzieniu. Za napisanie całego tekstu »Pameli« z pamięci dostawał od współwięźniów paczkę papierosów" — wspominała Izabela w rozmowie z Onetem.
Ich wspólne życie toczyło się w tętniącej dźwiękami willi we Wrocławiu. — „To był prawdziwy cygański tabor, pełen artystów i przyjaciół. Dzieciństwo w takim otoczeniu było niezwykłe" — opowiadała w 2020 roku córka pary, Katarzyna Dziewiątkowska-Mleczko. Ten rodzinny azyl przestał istnieć w 2002 roku, kiedy Zbigniew zmarł na zawał serca w ich domu.
Pomimo żałoby, Izabela nie zeszła ze sceny. Tercet Egzotyczny kontynuował działalność z nowym składem — do Izabeli dołączyli Janusz Konefał, Sławomir Marcinkowski i córka Kasia, która śpiewała w chórkach. Zespół koncertował aż do 2017 roku, kiedy choroba wokalistki zmusiła ich do zawieszenia działalności.
CZYTAJ RÓWNIEŻ: Ich związek od początku budził wielkie emocje. Urszula ma męża młodszego o 20 lat. Tak mówi o różnicy wieku

Ostatnie chwile Izabeli Dziewiątkowskiej
Rak trzustki i wcześniejsza diagnoza żółtaczki nie złamały ducha artystki. Do końca pozostała aktywna i pełna pasji. Zmarła 1 maja 2019 roku. Swoim córkom, Kasi i Ani, pozostawiła cały majątek: willę wartą 3 mln zł, oszczędności i cenną kolekcję biżuterii.
Córki Izabeli i Zbigniewa odziedziczyły prawa do utworów Tercetu Egzotycznego, ale nie kontynuują działalności zespołu. — „Tercet Egzotyczny był czymś więcej niż zespołem. To było zjawisko, które na zawsze pozostanie w sercach fanów "— podkreśliła Katarzyna Dziewiątkowska-Mleczko w rozmowie z Onetem.
