Reklama

Weronika Ciechowska od lat konsekwentnie unika medialnego rozgłosu, choć jej nazwisko zna niemal każdy w Polsce. Córka Grzegorza Ciechowskiego i Małgorzaty Potockiej wybrała życie daleko od sceny i kamer, skupiając się na rodzinie i codzienności w Nowym Jorku. Jej historia to jednak coś więcej niż ucieczka od show-biznesu – to także opowieść o bolesnej stracie, trudnych relacjach i walce o swoje prawa.

Weronika Ciechowska – kim jest córka Grzegorza Ciechowskiego?

Weronika Ciechowska urodziła się w 1987 roku jako córka Grzegorza Ciechowskiego i Małgorzaty Potockiej. Ich relacja należała do najgłośniejszych w latach 80., a historia tej miłości do dziś budzi zainteresowanie.

Dorastała w artystycznym świecie, w którym muzyka i znane nazwiska były codziennością. Mimo to jej dzieciństwo nie było wolne od trudnych doświadczeń. Rozstanie rodziców zmieniło jej rzeczywistość, a decyzje ojca miały wpływ na dalsze losy całej rodziny. „Czas, który tata spędził z mamą, był dla niego ważny, bardzo rozwinął się wtedy artystycznie. Ale przyszedł moment, gdy zapragnął spokoju i prywatności. Zapragnął zmiany. I potrzebował zmiany. Pokochał inną kobietę”, opowiadała dla "Wprost".

Życie Weroniki Ciechowskiej w Nowym Jorku

Choć mogła pójść drogą rodziców, Weronika Ciechowska postawiła na zupełnie inne życie. W wieku 20 lat wyjechała do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczęła nowy etap.

Jej codzienność w Nowym Jorku ma dziś bardzo konkretny wymiar. Weronika jest mamą, a zawodowo działa jako specjalistka związana z ochroną środowiska i branżą energetyczną. Pracuje jako BESS & Permitting Specialist, a jednocześnie spełnia się jako certyfikowana instruktorka jeździectwa (USDF Certified Instructor), prowadząc zajęcia w Nowym Jorku. To właśnie konie – obecne w jej życiu od lat – pozostają jedną z najważniejszych pasji.

Sama jasno określiła swoje podejście do życia:
„Żyję z dala od show biznesu i dobrze mi z tym. Najważniejsza jest miłość i rodzina. Potem są konie. Praca jest ważna, ale nie jest priorytetem. Nie czuję potrzeby, by mieć więcej”.

Pod koniec 2024 roku straciła pracę, co było dla niej trudnym doświadczeniem, o którym opowiedziała publicznie.

Zobacz też: Weronika Ciechowska drugą żonę ojca traktowała jak matkę. Dziś spotykają się w sądzie

Weronika Ciechowska: relacja z Małgorzatą Potocką

Choć na co dzień stroni od medialnego świata, ostatnio pojawiła się w Polsce z bardzo osobistego powodu. Weronika kibicowała swojej mamie, Małgorzacie Potockiej, podczas jej udziału w programie „Taniec z gwiazdami”. W mediach społecznościowych opublikowała także nagranie z treningu.

W jednym z postów napisała:
„Matulu jesteś najodważniejszą osobą jaką znam. Nic Cię nie zatrzyma. Jesteśmy potwornie dumne. Jesteś inspiracją dla nas wszystkich. Niewiele osób by się zdecydowało na udział w tym programie…A jednak, Ty się tego podjęłaś mimo tego, że jeszcze parę miesięcy temu nie mogłaś podnieść ręki po operacji.”

I dodała:
„Brawo mateczko. Jesteś wspaniała!!! Kochamy Cię i wiemy, że jeszcze nie raz wszystkich nas zaskoczysz.”

Śmierć Grzegorza Ciechowskiego – trauma, która zmieniła wszystko

Największym ciosem w jej życiu była śmierć ojca. Grzegorz Ciechowski zmarł 22 grudnia 2001 roku, a Weronika miała wtedy 14 lat.

To wydarzenie całkowicie ją załamało. Jak wspominała po latach:
„Pogrzeb taty był koszmarnym przeżyciem. Czułam się, jak we śnie. Miałam 14 lat i zawalił się mój świat. Tata od dawna leczył się na serce, ale nie zdawałam sobie sprawy, że jest tak bardzo chory. Odszedł, kiedy najbardziej go potrzebowałam”.

W tym trudnym czasie ogromną rolę odegrały konie. To właśnie jazda konna stała się dla niej sposobem radzenia sobie z emocjami i stratą.

Spór o spadek i tantiemy. Relacja, która się rozpadła

Po śmierci artysty rozpoczęły się kwestie związane z jego majątkiem. Zarządzanie nim przejęła jego żona, Anna Skrobiszewska. Weronika była wtedy niepełnoletnia.

Ich relacja przez lata była bardzo bliska. Jak sama wspominała:
„Anna była moją ukochaną macochą. Łączyła nas bardzo serdeczna i bliska więź, bo nasz kontakt był częsty, uczestniczyłyśmy aktywnie w naszych życiach”.

Z czasem jednak wszystko się zmieniło. Punktem zwrotnym okazała się publikacja książki Małgorzaty Potockiej, która opisywała związek z Ciechowskim.

Weronika mówiła o tym dla "Wprost":
„Punktem zapalnym, który sprawił, że nasza relacja popsuła się, było napisanie przez moją mamę książki „Obywatel i Małgorzata” (...) Książka wywołała ogromne poruszenie u Anny i jej kolejnego męża, który był i nadal jest głównym agresorem w całej sprawie spadkowej”.

Jako 18-latka podpisała ugodę, na mocy której otrzymała 40 tysięcy zachowku. Przez kolejne 20 lat nie otrzymała żadnych przychodów z twórczości ojca. W kolejnych latach walczyła o swoje prawa w sądzie.

„Żyję z dala od show biznesu” – świadomy wybór Weroniki

Historia Weroniki Ciechowskiej to opowieść o świadomym wyborze życia poza światem, który był jej naturalnym środowiskiem. Mimo znanego nazwiska postawiła na prywatność, rodzinę i spokój.

Regularnie wraca jednak wspomnieniami do ojca, dzieląc się nimi w mediach społecznościowych. Podkreśla, że jego obecność w jej życiu wciąż jest bardzo silna.

To historia pełna emocji – od wielkiej miłości jej rodziców, przez dramatyczną stratę, aż po walkę o sprawiedliwość. I jednocześnie dowód na to, że można wybrać własną drogę, nawet jeśli oznacza ona odejście od świata reflektorów.

Czytaj również: Gdy straciła tatę, pierwsze kroki skierowała do stajni. Dwa lata wcześniej Grzegorz Ciechowski kupił jej własnego wierzchowca

1992. Malgorzata Potocka i Grzegorz Ciechowski z Weronika Ciechowska
1992. Malgorzata Potocka i Grzegorz Ciechowski z Weronika Ciechowska Fot. Marek Skorupski / Forum
Reklama
Reklama
Reklama