Reklama

Aleksandra Owca od początku swojej działalności publicznej stawia na autentyczność. Nie kreuje wizerunku polityczki bez skazy i nie unika tematów osobistych. Wręcz przeciwnie – przekonuje, że doświadczenia z życia prywatnego wpływają na sposób patrzenia na politykę i prawa człowieka. To właśnie dlatego zdecydowała się otwarcie opowiedzieć o swojej orientacji seksualnej, choć – jak sama przyznała – nie obyło się bez trudnych rozmów w gronie najbliższych.

Kim jest Aleksandra Owca? Prawniczka, która postawiła na politykę

Aleksandra Katarzyna Owca urodziła się 25 czerwca 1992 roku w Krakowie. Z tym miastem związana jest od dziecka i właśnie tutaj ukończyła V Liceum Ogólnokształcące im. Augusta Witkowskiego. Później studiowała prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim, zdobywając doświadczenie w sądzie, kancelariach oraz prowadząc własną kancelarię radcy prawnego.

Do Partii Razem dołączyła w 2020 roku. Cztery lata później została radną Krakowa, a pod koniec 2024 roku objęła funkcję współprzewodniczącej ugrupowania. W 2026 roku Razem ogłosiło ją swoją kandydatką na urząd prezydentki Krakowa.

Od początku kampanii podkreśla, że chce skupić się na sprawach mieszkańców – od transportu publicznego, przez politykę mieszkaniową, po lepsze zarządzanie przestrzenią miasta.

O swojej orientacji powiedziała bez wahania. „Jestem biseksualna”

Choć wielu polityków bardzo ostrożnie mówi o życiu prywatnym, Aleksandra Owca postanowiła zrobić inaczej. W rozmowie z magazynem „Replika” przed rokiem otwarcie przyznała, że jest osobą biseksualną.

Przy okazji zwróciła uwagę na zjawisko, które – jej zdaniem – wciąż jest widoczne także w polskiej polityce.

„To jest akurat dla mnie dość dziwne, że osoby, które naprawdę po prostu potrzebują we własnym życiu małżeństw jednopłciowych czy normalnej ustawy o uzgodnieniu płci, wolą zaufać komuś, kto ma większe szanse na wygraną, niż komuś, kto chce te postulaty zrealizować” – mówiła.

Dla polityczki ujawnienie swojej orientacji nie było elementem politycznego przekazu. Traktowała je jako coś całkowicie naturalnego i podkreślała, że osoby LGBT+ nie powinny być zmuszane do ukrywania swojej tożsamości.

Zobacz też: Pierwsza taka kobieta w historii MON. Kim jest nowa wiceministra obrony narodowej? Jej droga do kariery może zaskoczyć

„Przeszłam pewne spięcie z własną babcią”. Ta historia poruszyła wiele osób

Najbardziej osobisty fragment wywiadu dotyczył relacji z babcią. Aleksandra Owca wspominała, że podczas jednej z kampanii wyborczych doszło między nimi do nieprzyjemnej rozmowy.

„Raz w trakcie kampanii wyborczych przeszłam pewne spięcie z własną babcią, której koleżanka doniosła, że wrzucam do internetu informacje o swojej orientacji” – wyznała.

Babcia miała powiedzieć wnuczce, że osoby będące w związkach jednopłciowych zbyt ostentacyjnie pokazują swoją orientację. Owca postanowiła odpowiedzieć spokojnie, odwołując się do doświadczeń swojej rozmówczyni.

„Rozmawiałam z nią już wiele lat wcześniej na temat queerowych osób publicznych, bo bardzo narzekała, że po co się tak z tym obnosić. Zapytałam ją, czy nosi obrączkę na palcu? I czy przypadkiem z dziadkiem nie dostali nagrody za 50-lecie małżeństwa od prezydenta miasta?”

To porównanie miało pokazać, że okazywanie uczuć czy mówienie o swoim związku jest czymś zupełnie naturalnym – niezależnie od orientacji seksualnej.

Aleksandra Owca, Adrian Zandberg 27.06.2026 Kraków Wiec Partii Razem
Aleksandra Owca, Adrian Zandberg 27.06.2026 Kraków, Wiec Partii Razem Beata Zawrzel/REPORTER

Prawa osób LGBT+ to jeden z najważniejszych tematów w jej działalności

Aleksandra Owca od lat angażuje się w działania na rzecz równego traktowania osób LGBT+. Wielokrotnie mówiła o potrzebie wprowadzenia małżeństw jednopłciowych oraz przepisów dotyczących uzgodnienia płci.

Niedawno skrytykowała również działania Urzędu Miasta Krakowa dotyczące transkrypcji aktów małżeństw zawartych przez pary jednopłciowe w innych krajach Unii Europejskiej.

„22 kwietnia tego roku zwróciłam się do wówczas urzędującego prezydenta miasta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z interpelacją, która zawierała bardzo proste pytanie: Czy prezydent miasta Krakowa będzie dokonywał transkrypcji aktu małżeństwa par jednopłciowych zawartych w krajach członkowskich Unii Europejskiej przez osoby posiadające polskie obywatelstwo bezpośrednio na złożony wniosek?”

Choć początkowa odpowiedź władz miasta dawała nadzieję na rozwiązanie problemu, polityczka później nie kryła rozczarowania.

„Dziś, ponad dwa miesiące później, dowiadujemy się, że Kraków wciąż robi wnioskującym parom problemy” – podkreślała.

Zobacz też: Od uchodźczyni do najpotężniejszej kobiety świata. Poznaj biografię ikony, która z broszek uczyniła narzędzie władzy

Tak chce przekonać do siebie mieszkańców Krakowa

W kampanii wyborczej Aleksandra Owca stawia przede wszystkim na rozwój transportu publicznego, budowę dostępnych mieszkań oraz poprawę jakości usług miejskich. Jednocześnie nie ukrywa swoich poglądów światopoglądowych i przekonuje, że polityk nie powinien przemilczać spraw ważnych dla części społeczeństwa tylko dlatego, że mogą budzić kontrowersje.

Ta konsekwencja sprawia, że jedni widzą w niej jedną z najbardziej wyrazistych twarzy młodego pokolenia lewicy, a inni uważnie obserwują, czy odważne deklaracje przełożą się na poparcie przy urnach. Jedno jest pewne – o Aleksandrze Owcy w tej kampanii mówi się nie tylko z powodu programu, ale również dlatego, że od początku postawiła na szczerość, nawet wtedy, gdy oznaczała ona trudne rozmowy z najbliższymi.

Źródła: onet.pl, rp.pl, wiadomosci.dziennik.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...