Reklama

Julia Walczak po raz pierwszy tak otwarcie mówi o rozstaniu z Katarzyną Zillmann. W szczerym wywiadzie dla Plejady zdradza kulisy emocji, jakie jej towarzyszyły, i jednoznacznie odnosi się do Janji Lesar. Jej stanowcza deklaracja w sprawie konfrontacji nie pozostawia żadnych wątpliwości i wywołuje ogromne poruszenie.

Julia Walczak o rozstaniu z Katarzyną Zillmann

Julia Walczak zdecydowała się na szczere wyznanie w rozmowie z Plejadą. To pierwszy wywiad po głośnym rozstaniu z Katarzyną Zillmann, do którego doszło w trakcie programu „Taniec z gwiazdami”. Sportsmenka nie ukrywa, że był to dla niej trudny czas, pełen emocji i refleksji.

W rozmowie jasno zaznacza, że każdy inaczej przechodzi rozstania i inaczej definiuje pewne sytuacje. Podkreśliła, że doświadczenie to było dla niej wymagające, ale jednocześnie pozwoliło jej spojrzeć na siebie z zupełnie innej perspektywy.

ZOBACZ TEŻ: Katarzyna Zillmann wraca do trudnych chwil. Tak mówi dziś o zakończeniu relacji z byłą partnerką

Zillmann, Walczak
Zillmann, Walczak AKPA

Czy doszło do rozmowy z Janją Lesar? Jasna deklaracja

Jednym z najważniejszych wątków wywiadu była kwestia potencjalnej konfrontacji z Janją Lesar. Wokół tej relacji pojawiało się wiele pytań, jednak Julia Walczak postawiła sprawę jasno i bez niedomówień.

Nie doszło do żadnej rozmowy w trójkę. Co więcej, sportsmenka jednoznacznie podkreśliła, że nie widzi potrzeby takiego spotkania. Jej słowa nie pozostawiają miejsca na interpretacje — stanowisko jest zdecydowane i niezmienne.

„Rozmawiałam tylko z Kasią” – kulisy relacji po rozstaniu

Najbardziej wymownym fragmentem wywiadu są słowa Julii Walczak: „Rozmawiałam tylko z Kasią”. Tym samym jasno określiła, z kim zdecydowała się wyjaśniać sytuację po zakończeniu relacji.

Dodatkowo podkreśliła, że nie ma żadnych pytań do Janji Lesar. To stanowisko pokazuje, że dla niej najważniejsza była bezpośrednia relacja z Katarzyną Zillmann i to właśnie na niej skupiła swoją uwagę po rozstaniu.

Jak Julia Walczak poradziła sobie po rozstaniu?

Julia Walczak otwarcie mówi również o procesie radzenia sobie z emocjami. Przyznaje, że nie istnieje jedna uniwersalna metoda na przejście przez rozstanie. Każdy musi znaleźć własną drogę.

Sportsmenka zdradziła, że otrzymała wiele wiadomości od osób, które przeżywały podobne sytuacje. Wiele z nich przyznawało, że nie radzi sobie z rozstaniem i szuka wsparcia. Walczak zauważa, że jej sposób radzenia sobie został przez innych odebrany jako skuteczny.

Zillmann, Walczak
Zillmann, Walczak Jacek Kurnikowski/AKPA

Emocje, wsparcie i trzy tygodnie samotności

Kluczowym momentem były „trzy tygodnie w domu”, które Julia Walczak spędziła sama ze swoimi myślami. To właśnie wtedy — jak podkreśla — udało jej się wiele spraw poukładać.

Ogromne znaczenie miało także wsparcie przyjaciół. Jednocześnie zaznacza, że nie ma „magicznej recepty” na poradzenie sobie z bólem po rozstaniu. W jej przypadku ważne było odnalezienie własnej wartości i zrozumienie, że każda osoba jest odrębną całością.

To doświadczenie skłoniło ją również do zmiany podejścia — wcześniej dużą część swojej uwagi skupiała na życiu Katarzyny Zillmann. Teraz, jak przyznaje, musiała nauczyć się ponownie koncentrować na sobie. Choć było to trudne, uważa, że w ciągu kilku miesięcy zrobiła wyraźny progres i znajduje się obecnie w dobrym miejscu.

Źródło: Plejada

Reklama
Reklama
Reklama