Reklama

Renate Reinsve nie zwalnia tempa. Po międzynarodowym sukcesie „Najgorszego człowieka na świecie” i nagrodzie dla najlepszej aktorki w Cannes norweska gwiazda ponownie znalazła się w centrum uwagi za sprawą filmu „Wartość sentymentalna”. Produkcja Joachima Triera, nagrodzona Grand Prix w Cannes, Europejską Nagrodą Filmową dla Najlepszego Filmu i 19-minutowymi owacjami na stojąco, 27 lutego 2026 roku trafia do polskich kin, umacniając pozycję Reinsve jako jednej z najważniejszych aktorek europejskiego kina.

„Najgorszy człowiek na świecie” – przełom w karierze Renate Reinsve

Przełom nastąpił w 2021 roku. To wtedy Renate Reinsve zagrała Julie w filmie Joachima Triera „Najgorszy człowiek na świecie”. Produkcja została uznana przez wielu krytyków za jeden z najlepszych filmów roku, a sama aktorka zdobyła nagrodę dla najlepszej aktorki na Festiwalu Filmowym w Cannes.

Film został napisany z myślą o niej. Wcześniej Reinsve rozważała odejście z zawodu – po szkole aktorskiej występowała głównie w teatrze, a w filmie i telewizji otrzymywała jednowymiarowe role. Decyzję o zmianie życia przerwał telefon od Joachima Triera. Ta rozmowa – jak wynika z jej relacji – zmieniła całe jej życie zawodowe.

Reinsve przyznała, że do czasu tej roli była „bardzo nieśmiała i zamknięta na własne emocje”. Dopiero jako Julie pozwoliła sobie na pełną szczerość: „Nagle nie byłam sama z rzeczami, które uważałam w sobie za brzydkie”.

Julie, trzydziestolatka poszukująca swojego miejsca, stała się symbolem pokolenia milenialsów mierzących się z kryzysem tożsamości i nadmiarem wyborów. Sama aktorka przyznała, że rola pozwoliła jej otworzyć się emocjonalnie w sposób, którego wcześniej nie doświadczała.

Czytaj też: Zaczynała jako służąca, skończyła jako ikona luksusu. Tak Polka została jedną z najbogatszych kobiet świata

„Wartość sentymentalna” i Grand Prix w Cannes

Kolejnym ważnym etapem w karierze Renate Reinsve jest film „Wartość sentymentalna”, który zdobył Grand Prix w Cannes, a publiczność nagrodziła go jednymi z najdłuższych owacji na stojąco w historii festiwalu – trwającymi aż 19 minut. Produkcja została także uhonorowana Europejską Nagrodą Filmową dla Najlepszego Filmu, a wyróżniono również reżyserię oraz muzykę.

„Wartość sentymentalna” wchodzi do polskich kin 27 lutego 2026 roku i już teraz zapowiada się na jedno z najważniejszych wydarzeń filmowych sezonu. Krytycy określają film jako dzieło dojrzałe, konsekwentne i emocjonalnie uczciwe.

Reinsve wciela się w Norę – aktorkę teatralną, która nie pogodziła się z odejściem ojca, reżysera Gustava Borga, granego przez Stellana Skarsgårda. Gustav wraca po latach do rodzinnego domu w Oslo i proponuje córce rolę w filmie o swojej matce, która zmarła w wyniku samobójstwa po nazistowskiej okupacji Norwegii. Gdy Nora odmawia, rolę otrzymuje amerykańska aktorka grana przez Elle Fanning. W filmie występuje także Inga Ibsdotter Lilleaas jako Agnes.

Istotnym elementem produkcji jest muzyka skomponowana przez polską kompozytorkę Hanię Rani. Jej ścieżka dźwiękowa została nagrodzona podczas gali Europejskich Nagród Filmowych. Delikatne fortepianowe motywy i przestrzenne brzmienia budują atmosferę intymności i emocjonalnego napięcia, podkreślając charakter historii.

„Wartość sentymentalna” domyka trylogię o ludzkich wyborach, zapoczątkowaną przez „Oslo, 31 sierpnia” i kontynuowaną przez „Najgorszego człowieka na świecie”. Film koncentruje się na relacjach rodzinnych, pamięci i emocjonalnym dziedzictwie, pokazując, jak przeszłość wpływa na teraźniejszość i jak trudno uwolnić się od dawnych ran.

Renate Reinsve, kadr z filmu "Wartość sentymentalna"
Renate Reinsve, kadr z filmu "Wartość sentymentalna" Fot. Alamy Limited

Od Solbergelva do Hollywood – międzynarodowa kariera

Renate Reinsve dorastała w Solbergelva, małej miejscowości na południe od Oslo. Wspominała, że miała dziewięć lat, gdy po raz pierwszy poczuła, że szkolny system nie rozwija jej kreatywności. Przełomem okazał się teatr – do dziecięcej grupy teatralnej zaprowadziła ją babcia. To tam odkryła przestrzeń, w której mogła wyrażać emocje i opowiadać o świecie, który znała z własnego doświadczenia.

Lata później, po nagrodzie dla najlepszej aktorki w Cannes za „Najgorszego człowieka na świecie”, jej kariera nabrała międzynarodowego rozpędu. Reinsve zaczęła pracować przy produkcjach poza Norwegią. Wystąpiła w amerykańskim serialu Apple TV „Uznany za niewinnego”, którego pierwsze odcinki wyreżyserowała Norweżka Anne Sewitsky. W projekcie pracowała również z Jakiem Gyllenhaalem.

Zagrała także w filmie „A Different Man”. W jej dorobku znajdują się ponadto projekty „The Governesses”, „Somewhere Out There” oraz „Fjord”. Wystąpiła również w horrorze „Nieumarli”, poszerzając swoje filmowe spektrum gatunkowe.

Jej obecność na międzynarodowych festiwalach stała się naturalną częścią kariery. Podczas pobytu w Hiszpanii na San Sebastián International Film Festival doznała kontuzji po wypadku surfingowym. Mimo to konsekwentnie rozwija swoją działalność poza Norwegią, łącząc kino europejskie z projektami realizowanymi w Stanach Zjednoczonych.

Zobacz też: Ogłoszono ją gwiazdą "Wednesday". Winona Ryder od lat jest wierna miłości, która zaczęła się od pomyłki

Renate Reinsve – aktorka, która „należy” do sceny

„Wyrzucano mnie z wielu miejsc. Tylko w aktorstwie naprawdę pasuję” – wyznała w wywiadzie dla amerykańskiego „Harper’s Bazaar”.

Nie odnalazła się w dziewczęcej grupie skautek. Nie sprawdziła się również w pracy w rodzinnym sklepie z narzędziami. Jak wynika z jej wspomnień, długo miała poczucie, że nie przystaje do otoczenia. Przełom przyszedł niespodziewanie – wraz z rolą lisa w szkolnym przedstawieniu. Wspominając pierwszą rolę ten epizod, podkreślała: „Zastanawiałam się: co ten lis dziś zjadł? Gdzie był? I nikt mnie tego nie uczył, ale właśnie na tym polega aktorstwo”. Podczas gdy inne dzieci traktowały występ jak zabawę, ona już wtedy budowała wewnętrzny świat postaci.

Z czasem scena stała się dla niej przestrzenią, w której mogła nie tylko grać, ale też analizować i rozumieć emocje. Wcześniej trafiła do dziecięcej grupy teatralnej dzięki babci. Wspominała, że już jako dziewięciolatka czuła, że teatr pomaga jej zrozumieć kwestie, z którymi mierzyła się w życiu.

Zapytana o to, co spaja jej karierę, odpowiedziała: „To egzystencjalizm, ciekawość i szukanie, jak bardzo złożoną mogę uczynić postać”. Nawet jeśli gra dramatyczne, smutne bohaterki, podkreśla jedno: „Zawsze mam z tego frajdę”. Przyznaje również, że nie jest aktorką techniczną – potrzebuje czasu, by „wejść” w rolę, przeanalizować ją i znaleźć w sobie emocjonalną strunę, która z nią współgra. W wywiadzie dla amerykańskiego Elle przyznała też otwarcie: „Jestem naprawdę beznadziejna na przesłuchaniach, bo potrzebuję czasu, żeby coś przepracować”.

To właśnie ta potrzeba głębi stała się znakiem rozpoznawczym jej filmowych kreacji. Julie w „Najgorszym człowieku na świecie”, Nora w „Wartości sentymentalnej” czy Elisabeth w „Armandzie” to bohaterki niejednoznaczne, zmagające się z emocjonalnym ciężarem przeszłości i teraźniejszości.

Dziś Renate Reinsve jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych norweskich aktorek swojego pokolenia. Od nagrody dla najlepszej aktorki w Cannes za „Najgorszego człowieka na świecie”, przez Grand Prix i Europejską Nagrodę Filmową dla Najlepszego Filmu za „Wartość sentymentalną”, po „Armand” na oscarowej shortliście – jej kariera rozwija się dynamicznie. Historia outsiderki, która – jak sama mówi – naprawdę pasuje tylko do aktorstwa, stała się jednocześnie historią międzynarodowego sukcesu.

Renate Reinsve BAFTA Film Awards, 2025 r.
Renate Reinsve BAFTA Film Awards, 2025 r. Fot. Alamy Limited

Źródła: vogue.pl, kmag.pl, elle.com

Reklama
Reklama
Reklama